Kandydatów na prezydentów nie zatrudniłaby żadna firma
Gdyby chętni na fotele prezydentów miast starali się o pracę w agencji pracy tymczasowej, mieliby kiepskie szanse na posady.
Zdyskwalifikowałoby ich to, w jaki sposób napisali życiorysy. Ekspert do spraw rekrutacji agencji pracy tymczasowej sprawdził CV zamieszczane przez kandydatów na prezydentów największych polskich miast na ich stronach internetowych. Wnioski są smutne. Praktycznie każdy z życiorysów ma bardzo duże mankamenty.
- Nieprofesjonalne, przeładowane, nudne, nie na czasie. Kilka naprawdę mnie przeraziło - twierdzi Natalia Tomasiewicz z agencji Work Express.
Większość kandydatów prezentuje głównie eseje z opisami swojego dzieciństwa, lat młodzieńczych, bez chronologii, z wypisywaniem tematów prac magisterskich. Brakuje natomiast tego, co najważniejsze: sukcesów w dotychczasowej pracy i planów na przyszłość.
Jako najlepsze Natalia Tomasiewicz oceniła CV zamieszczone w internecie przez Piotra Uszoka (Katowice), Jacka Majchrowskiego (Kraków), Tadeusza Dziubę (Poznań). Jako najgorsze: Pawła Adamowicza (Gdańsk) i Stanisława Kracika (Kraków). Najbardziej wyróżnia się natomiast CV Hanny Gronkiewicz-Waltz.
cez
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu