Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd

Lepiej nie wybierać w prywatnej firmie

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Rozmowa z Bartłomiejem Bartczakiem, burmistrzem Gubina

W jaki sposób ustalili państwo okręgi wyborcze w Gubinie?

Nowy kodeks wyborczy wprowadził zasadę, że obszar miasta lub gminy (niebędącej miastem na prawach powiatu) powinien być podzielony na jednomandatowe okręgi wyborcze, tzn., że jeśli w gminie wybieranych jest 15 radnych - miasto dzielimy na 15 okręgów, jeśli 21 - na 21 okręgów itd. Powyższa regulacja zastąpiła dotychczas obowiązujące przepisy, które zakładały wybór w jednym okręgu wyborczym od 1 do 5 radnych. Podziału miasta (gminy) na okręgi wyborcze dokonaliśmy w oparciu o jednolitą normę przedstawicielstwa stanowiącą iloraz liczby mieszkańców gminy i liczby wybieranych radnych. Listy kandydatów na radnych będą przed wyborami zgłaszane w poszczególnych okręgach wyborczych.

Jakie są różnice pomiędzy okręgiem wyborczym a stałym obwodem głosowania?

Stały obwód głosowania obejmuje od 500 do 3000 mieszkańców. W jego skład mogą wejść np. dwa okręgi wyborcze. W obwodzie głosowania znajduje się siedziba obwodowej komisji wyborczej - lokal wyborczy, do którego dociera wyborca w celu oddania swojego głosu.

Nowy podział gmin na jednomandatowe okręgi wyborcze i stałe obwody głosowania obowiązywał będzie w wyborach do rad gmin oraz przy wyborach wójtów, burmistrzów, prezydentów od kadencji 2014-2018. Ta regulacja z jednej strony wzmacnia identyfikację radnego z danym okręgiem wyborczym, z drugiej zaś z tego samego powodu może powodować trudności w osiągnięciu konsensusu w radzie gminy.

Wkrótce mija termin na ustalenie stałych obwodów głosowania, jakie największe problemy się z tym wiążą?

Problemy pojawiają się, gdy gmina nie dysponuje własnymi lokalami, które mogą posłużyć jako miejsca do głosowania. Wtedy trzeba wybrać najlepsze z możliwych rozwiązań. Gubińscy radni nie chcieli zgodzić się na głosowanie w prywatnej firmie, która zatrudnia około 500 osób.

Pojawiły się głosy, że właściciel może chcieć kiedyś kandydować i doprowadzi to do nierównego traktowania. W efekcie punkt zostanie ustalony w nadleśnictwie - chociaż można podobnych argumentów użyć także w tym przypadku. Tak naprawdę każdy gospodarz obiektu może kiedyś gdzieś kandydować (dyrektor szkoły, przedszkola), ale nie powinno mieć to decydującego wpływu na wybór. Ponadto warto być może zwrócić też uwagę na to, iż do tej pory pięciu radnych mogło w zasadzie mieszkać w jednym bloku - ba, nawet w tej samej klatce. Po zmianach mieszkańcy pewnie będą bardziej zainteresowani tym, by wybrać kogoś, kto mieszka w ich osiedlu. Wtedy zamiast pięciu radnych będą musieli wybrać jednego, a pozostała czwórka albo stanie do walki o jeden mandat, albo wystartuje z sąsiednich okręgów wyborczych. Tak czy inaczej zmieni się taktyka prowadzenia kampanii wyborczych. Przestaną obowiązywać kajdany partyjne, w zasadzie każdy, kto jest liderem danej społeczności, może zostać wybrany do jej reprezentowania.

@RY1@i02/2012/216/i02.2012.216.08800020a.802.jpg@RY2@

Bartłomiej Bartczak, burmistrz Gubina

Rozmawiał Leszek Jaworski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.