Patrzę na lokalność z dużą pokorą
Rozmowa z Krzysztofem Hetmanem, nowym eurodeputowanym, dotychczasowym marszałkiem województwa lubelskiego
W jakim stopniu doświadczenie samorządowe może pomóc w wielkiej europejskiej polityce. Jakich obszarów może dotyczyć? Jakie preferuje pan jako eurodeputowany?
Doświadczenie samorządowe daje coś bardzo cennego: rozeznanie w problemach regionu, który się reprezentuje. Jako eurodeputowany nie mam zamiaru uprawiać wielkiej europejskiej polityki, ponieważ nie po to zostałem wybrany. Mieszkańcy mojego regionu, decydując się oddać głos na mnie, liczyli, że będę ich dobrze reprezentował, troszczył się o ich interesy. A ze względu na posiadaną wiedzę będę ułatwiał kontakty z instytucjami europejskimi, lobbował na rzecz naszego regionu. Tak widzę swoją rolę w europarlamencie. Wydaje mi się, że wniosę bardzo praktyczne doświadczenie w zarządzaniu funduszami unijnymi zarówno z pułapu regionalnego, jak i krajowego.
Czy w Europie można promować małą ojczyznę? Czy trzeba? Jakie wartości należałoby tam przenieść?
Oczywiście, że trzeba promować swoją małą ojczyznę. Co do wartości, to myślę, że w wielu małych europejskich społecznościach te wartości są do pewnego stopnia zbieżne. To są gospodarność, skrzętność, kult pracy, umiłowanie tradycji, dobre kontakty z sąsiadami. Chodzi więc nie tyle o to, żeby te wartości przenosić, ile o to, żeby promować to, czym możemy się pochwalić. Mamy wspaniałe tradycje, produkujemy świetną ekologiczną żywność, rozwijamy rolnictwo. Daleki jestem jednak od przekonania, że promocja powinna odbywać się poprzez stoisko przykryte strzechą, obsługiwane przez panie w strojach ludowych. Taka cepeliowska stylizacja to już przeszłość. Trzeba pokazać, że nasze regionalne potrawy można degustować w świetnych hotelowych wnętrzach, zbudowanych lub odtworzonych przy udziale unijnych środków. I że nie leżymy na końcu świata. Można do nas dolecieć lub dojechać dobrą drogą.
Mamy ciekawą ofertę turystyczną i kulturalną. To wszystko możemy przybliżyć narodom europejskim. Należy też pochwalić się znakomitymi warunkami dla biznesu i osiągnięciami naszych rodzimych przedsiębiorców w różnych dziedzinach. Taka właśnie nowoczesna i wieloaspektowa promocja ma sens.
Czy ważna jest kolejność przechodzenia kolejnych szczebli w samorządzie - np. od zwykłego radnego w małej gminie do wielkiej polityki. Znawcy samorządu twierdzą, że tylko taka droga sprawia, że człowiek naprawdę dobrze pracuje dla lokalnych społeczności, jakkolwiek by je rozumieć?
Wszystko w życiu ma swój czas. Kolejność, o której pani mówi, jest ważna. Jednocześnie oczywiście niczego nie determinuje i dobrym radnym sejmiku województwa może być ktoś, kto nigdy nie był radnym w gminie. Generalnie jednak wszystkie te szczeble kariery samorządowej trzeba traktować jako szansę nauczenia się czegoś o regionie, poznania mieszkańców, ich problemów. Kontakt z rzeczywistością na poziomie lokalnym daje dużą pokorę. Z perspektywy Warszawy, i wiem, co mówię, wszystko wygląda trochę inaczej niż tu na miejscu. Dlatego myślę, że pewna naturalna kolejność jest bardzo ważna.
@RY1@i02/2014/112/i02.2014.112.088000900.802.jpg@RY2@
Krzysztof Hetman nowy eurodeputowany, jedyny wybrany spośród aktywnych samorządowców
Rozmawiała Monika Górecka-Czuryłło
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu