Wybory samorządowe: wraca problem kandydowania na przewodniczącego rady
Przed nami czas powyborczej batalii o stanowiska w samorządzie. 17 listopada pierwsi radni nowej kadencji mogą już spotkać się na inauguracyjnych sesjach i rozpocząć pracę. W pierwszej kolejności powinni się zająć sprawami organizacyjnymi i m.in. przystąpić do wyboru przewodniczącego. Tu pojawia się problem, który od lat nie jest rozwiązany i sprawia, że nowi radni nie wiedzą, jak się zachować.
Czy można głosować na siebie w trakcie wyboru przewodniczącego? Wszak przepisy nakazują radnym wyłączyć się z głosowania, jeżeli jego wynik dotyczy ich interesu prawnego. Odpowiedź od wielu lat powoduje spory. Prawnicy są na ogół zgodni, że można oddać głos na samego siebie, bo nie chodzi tu o interes prawny, a o sprawy związane z organizacją pracy rady. Orzecznictwo jednak nie zawsze potwierdzało tę tezę. Wątpliwości mogłoby nie być, gdyby ustawodawca zdecydował się na doprecyzowanie kłopotliwego przepisu ustawy o samorządzie gminnym. Od zeszłego roku zabiegają o to posłowie PO, którzy złożyli projekt nowelizacji. Na razie jednak nic się z nim nie dzieje. A szkoda, bo lepiej wcześniej dmuchać na zimne, niż później gasić pożar. Tymczasem Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji odsyła do wojewodów – to oni w indywidualnych przypadkach mają stwierdzać, czy głosowanie było legalne. Spytaliśmy kilku z nich, jak powinien zachować się radny – kandydat na przewodniczącego. Z odpowiedzi wynika, że może głosować. ©℗ C2
bł
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu