Nocna prohibicja na pół gwizdka
Zakaz sprzedaży alkoholu w nocy podzielił samorządy. Część uchyla dziś restrykcyjne uchwały i wycofuje ograniczenia. Inne dostrzegają spadek interwencji policji i poprawę statystyk
Po roku obowiązywania przepisów, które umożliwiają samorządom narzucenie sklepom z alkoholem częściowej prohibicji w godzinach nocnych (od 22 do 6 rano), widać, że rozwiązania te spolaryzowały mieszkańców, przedsiębiorców i samorządy. Przy czym – wbrew obawom środowisk kupieckich – zakazy nie cieszą się taką popularnością, jak życzyliby sobie tego specjaliści od uzależnień, którzy podkreślali, że ograniczenia są konieczne, by zahamować wzrost alkoholizmu u Polaków. Na wprowadzenie zakazu zdecydowało się tylko 7 proc. gmin – wynika z najnowszych danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Co więcej, część z samorządów, które opowiedziały się w zeszłym roku za ograniczeniami, właśnie się z nich wycofuje.
Skuteczny bat?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.