Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Do znieważenia wójta potrzeba wielu świadków

27 czerwca 2018

Wystąpienie RPO

Znieważenie burmistrza, wójta czy prezydenta, by było przestępstwem, powinno odbyć się publicznie. Zauważa to rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz w piśmie skierowanym do Ministerstwa Sprawiedliwości. RPO podkreśla, że przepisy dotyczące znieważenia funkcjonariusza publicznego zostały znowelizowane po wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. P 3/06) z 11 października 2006 roku w niewłaściwy sposób.

TK orzekł bowiem, iż artykuł 226 kodeksu karnego jest niezgodny z konstytucją. Regulacja ta penalizowała znieważenie funkcjonariusza dokonane w prywatnej sytuacji lub publicznie, lecz nie podczas pełnienia przez niego czynności służbowych. Według trybunału zakres ten był zbyt szeroki. Nie powinno się bowiem karać za znieważenie, które miało miejsce w bardzo wąskim gronie odbiorców. Co więcej sędziowie trybunału podkreślili, że zwykła zniewaga, czyli niedotycząca funkcjonariuszy publicznych (art. 216 k.k.) w ogóle nie dotyczy sytuacji, które mają miejsce w sferze prywatnej i w takiej sytuacji nie podlega nawet ściganiu z oskarżenia prywatnego.

Tymczasem zgodnie z obowiązującymi od 25 lipca 2008 roku przepisami kodeksu karnego nawet na rok do więzienia może trafić osoba, która znieważa funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem przez niego funkcji lub podczas wykonywania jego obowiązków. Przepis faktycznie nie mówi już o sytuacjach prywatnych. Ustawodawca dokonując nowelizacji kwestionowanych regulacji według RPO pominął jednak istotne znamię wskazujące, iż znieważenie funkcjonariusza publicznego musi być dokonane publicznie. Zdania RPO nie podziela jednak prof. Marian Filar, specjalista od prawa karnego.

- To dobrze, że w kodeksie karnym przepisy o zwykłym znieważeniu i znieważeniu funkcjonariusza publicznego są różne i na ich mocy bardziej chroniony jest ten ostatni - mówi prof. Filar. Dodaje jednak, że nie każda krytyczna opinia, tym bardziej rzetelna, która dotyczy np. pani burmistrz, wypowiedziana w gronie najbliższych znajomych jest już znieważeniem.

Iwona Łoboda

iwona.loboda@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.