Dziennik Gazeta Prawana logo

Uzasadnienie jak historia choroby

30 czerwca 2018

Sędziowie poświęcają nieraz więcej czasu na skrupulatne opisanie przebiegu procesu i przedstawionych dowodów niż na samo orzekanie. Czy muszą? I co zrobić, by to zmienić?

Sądy powszechne rozpatrują około 3 mln spraw rocznie. Do każdego ogłoszonego wyroku sędzia, na wniosek strony, musi sporządzić pisemne uzasadnienie, w którym drobiazgowo opisuje, co po kolei się w procesie działo. Jeden sędzia sądu okręgowego statystycznie sporządza w ciągu pół roku około 35 uzasadnień o objętości od 10 do 40 stron. Napisanie każdego dokumentu zajmuje czas, który należy liczyć w setkach godzin. Na przykład sędzia Beata Najjar, która we wrześniu 2012 r. wydała wyrok w sprawie gangu z Pruszkowa, ma czas na sporządzenie uzasadniania do czerwca 2013 r. Z kolei sędzia Igor Tuleya, który orzekał w głośnym procesie doktora G., otrzymał czas na spisanie motywów swojej decyzji do początku maja.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.