Zakaz kontaktu aresztowanego z obrońcą niekonstytucyjny
Tymczasowo aresztowany musi mieć możliwość telefonicznego porozumiewania się ze swoim adwokatem
Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj, że art. 217c kodeksu karnego wykonawczego w zakresie, w jakim przewiduje bezwzględny zakaz takiego kontaktu, jest niezgodny z konstytucją. Sejm jeszcze przed ogłoszeniem wyroku zapowiedział, że w ciągu najbliższych tygodni rozpocznie prace nad zmianą przepisów.
Wniosek w tej sprawie złożyła do trybunału rzecznik praw obywatelskich. W uzasadnieniu stwierdziła, że skarżony przepis narusza prawo do obrony wyrażone w art. 42 ust. 2 konstytucji.
Powołując się na raporty z wizytacji przedstawicieli Krajowego Mechanizmu Prewencji prof. Irena Lipowicz wskazała, że praktyka w tym zakresie jest jednolita, utrwalona - i wymagająca interwencji. We wszystkich kontrolowanych placówkach polega ona na odmawianiu osobom aresztowanym kontaktu telefonicznego z obrońcą. Co więcej, z informacji uzyskanych od dyrektora generalnego Służby Więziennej wynika, że podjęcie innej decyzji skutkowałoby naruszeniem art. 231 kodeksu karnego, polegającego na niedopełnieniu obowiązków służbowych.
To będzie jednak musiało się zmienić. Za wnioskiem RPO opowiedzieli się zarówno przedstawiciele Sejmu, jak i Prokuratury Generalnej.
- Trybunał uznaje, że prawo do obrony i kwestia umożliwienia korzystania z współcześnie już standardowej formy komunikowania się, jaką jest telefon, nie pozwala na tak ogólny zakaz, jaki został wyinterpretowany z art. 217c - podkreślił w uzasadnieniu wyroku prof. Marek Zubik, sędzia sprawozdawca.
- Nie w każdym przypadku zastosowania tymczasowego aresztowania istnieje jakikolwiek racjonalny związek między wyłączeniem możliwości porozumiewania się tymczasowo aresztowanego ze swoim obrońcą a przesłankami tymczasowego aresztowania zastosowanego w konkretnej sprawie - tłumaczył sędzia.
Dlatego trybunał zobowiązał ustawodawcę do sprecyzowania w kodeksie, które z tych przesłanek uzasadniają wyłączenie możliwości zadzwonienia do obrońcy. Podkreślił, że takie rozwiązanie jest konieczne ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości. W niektórych przypadkach dla dobra postępowania rzeczywiście może być bowiem konieczne zakazanie kontaktu z pełnomocnikiem.
Skład orzekający zdecydował się odroczyć utratę mocy przepisów uznanych za niekonstytucyjne. Przestaną one obowiązywać z upływem 6 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw RP.
- Mając na względzie, że interwencja ustawodawcy będzie się odnosiła do przepisów kodeksowych, a z drugiej strony uznając fundamentalne znaczenie konstytucyjnego prawa do obrony, trybunał musiał wyważyć, na jak długi okres odroczy moment wejścia w życie wyroku - uzasadnił decyzję sędzia Zubik.
Przepis uznany wczoraj za niekonstytucyjny obowiązywał od 1 września 1998 r.
Ustawodawca wskaże, które przesłanki tymczasowego aresztowania mogą uzasadniać zakaz kontaktu z pełnomocnikiem
Joanna Kowalska
ORZECZNICTWO
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 25 listopada 2014 r., sygn. akt K 54/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu