Gang Olsena kontra Banda Marka Piegusa
Z aiste czuję się weteranem w starciach polemicznych z prokuratorem Tomaszem Szafrańskim na łamach DGP. Zdarzyło mi się już wcześniej wymieniać poglądy na kwestie szeroko pojmowanego prawa karnego w jego ujęciu materialnym i procesowym z wymienionym wyżej adwersarzem. Jest to zadanie ze wszech miar niewdzięczne, albowiem każdorazowo musi być realizowane w oderwaniu od znanych każdemu prawnikowi podstawowych reguł obowiązujących w tej dziedzinie prawa.
Odwracanie znaczenia pojęć to typowa dla prokuratora Szafrańskiego figura stylistyczna. Równie często w swojej publicystycznej aktywności daje wyraz uleganiu ‒ znanej z innych obszarów rzeczywistości naszego kraju ostatnich lat ‒ swoistej manii tropienia spisków. O sięganiu po niewybredne uwagi ad personam, którymi okrasza wypowiedzi prasowe, z litości nie wspomnę.
Śmiercionośny bakcyl liberalizmu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.