Kodeksowe deja vu
Zmiany kodeksu karnego wprowadzone ustawą o tarczy 4.0 są – z uwagi na tryb uchwalania – rażąco niezgodne z konstytucją, a większość z nich jest powieleniem przepisów zakwestionowanych przez Andrzeja Dudę rok temu. Zwraca na to uwagę w swojej najnowszej opinii Krakowski Instytut Prawa Karnego (KIPK). Zdaniem jego ekspertów ponowne uchwalenie tych samych regulacji, zanim Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek głowy państwa, to wkroczenie władzy ustawodawczej w kompetencje i prerogatywy prezydenta.
Podobne zarzuty podnosili wczoraj w izbie wyższej przedstawiciele Biura Legislacyjnego Senatu. – Nie ma prawa zakazującego uchwalenia jeszcze raz tych samych przepisów, które oczekują na kontrolę konstytucyjności – odpowiadał Tomasz Szafrański z Prokuratury Krajowej.
Ale to nie wszystko. Zdaniem przedstawicieli KIPK forsowane zmiany w kodeksie karnym godzą m.in. w konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, a także zasady: proporcjonalności, konieczności i przydatności zaostrzenia represji karnej, określoności znamion czynu zabronionego pod groźbą kary, prawidłowej legislacji, zaufania obywatela do państwa oraz godzą w prawo do obrony. Ponadto uprzywilejowują sprawców poważniejszych przestępstw względem tych popełniających mniej społecznie szkodliwe czyny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.