Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Wielka waga błahych czynów

Wielka waga błahych czynów
14 stycznia 2021
Ten tekst przeczytasz w 20 minut

W niesienie do Sejmu projektu nowelizacji kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (k.p.w.), zgodnie z którym nie będzie już można odmówić przyjęcia mandatu karnego, uważam za dobrą wiadomość. Choć projekt jest przynajmniej z kilkunastu powodów wręcz fatalny i nie powinien wejść w życie. Jednak powszechna krytyka, z jaką się spotkał, zasięg dyskusji, jaką wywołał, i skala emocji, które wzbudził, dają być może niepowtarzalną szansę na zrewidowanie podejścia do wykroczeń przez wszystkich – od policjantów przez sądy po obywateli. I – może naiwnie – mam nadzieję, że dzięki tej dyskusji w podejściu do wykroczeń zmieni się… wszystko.

Dziś sytuacja przedstawia się następująco. Kiedy policjant (albo inny organ uprawniony, a tych jest bez liku, m.in. straż miejska, leśna czy Państwowa Inspekcja Pracy) proponuje nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego, to obywatel ma dwa wyjścia. Jeśli przyznaje się do zarzucanego mu czynu, może po prostu mandat przyjąć. Jeśli nie, oskarżyciel publiczny wnosi do sądu akt oskarżenia i o grzywnie nie decyduje już funkcjonariusz/urzędnik, lecz sąd.

Luksus skorzystania z drogi sądowej obywatel może jednak okupić wyższą grzywną. W postępowaniu mandatowym maksymalna kwota to 500 zł (przy zbiegu wykroczeń to 1 tys. zł) plus koszty sądowe. W sądzie najwyższa grzywna za wykroczenie wyniesie zaś 5 tys. zł. Bywa jednak, że sąd zasądzi mniej niż „proponował” policjant, a poza tym odwleka się moment zapłaty. Przede wszystkim zaś sąd może oskarżonego uniewinnić lub umorzyć postępowanie – z punktu widzenia obwinionego na jedno wychodzi. Czasami natomiast nawet winnemu w ogóle się upiecze, bo zanim sąd zdąży wydać wyrok, to czyn zdąży się przedawnić.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.