Wielka waga błahych czynów
W niesienie do Sejmu projektu nowelizacji kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (k.p.w.), zgodnie z którym nie będzie już można odmówić przyjęcia mandatu karnego, uważam za dobrą wiadomość. Choć projekt jest przynajmniej z kilkunastu powodów wręcz fatalny i nie powinien wejść w życie. Jednak powszechna krytyka, z jaką się spotkał, zasięg dyskusji, jaką wywołał, i skala emocji, które wzbudził, dają być może niepowtarzalną szansę na zrewidowanie podejścia do wykroczeń przez wszystkich – od policjantów przez sądy po obywateli. I – może naiwnie – mam nadzieję, że dzięki tej dyskusji w podejściu do wykroczeń zmieni się… wszystko.
Dziś sytuacja przedstawia się następująco. Kiedy policjant (albo inny organ uprawniony, a tych jest bez liku, m.in. straż miejska, leśna czy Państwowa Inspekcja Pracy) proponuje nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego, to obywatel ma dwa wyjścia. Jeśli przyznaje się do zarzucanego mu czynu, może po prostu mandat przyjąć. Jeśli nie, oskarżyciel publiczny wnosi do sądu akt oskarżenia i o grzywnie nie decyduje już funkcjonariusz/urzędnik, lecz sąd.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.