Co mam zrobić z niechcianą kartą?
W moim przekonaniu całkowite przedarcie wydanej karty referendalnej można traktować jak wyraz woli wyborczej
Kto czytał „W oparach absurdu” Atoniego Słonimskiego i Juliana Tuwima ten wie, że całkiem zwyczajne sytuacje można przedstawić w zupełnie alternatywny sposób. Jestem przekonany, że członkowie PKW także mają poczucie humoru i lubią twórczość Słonimskiego i Tuwima. Widać to po wypowiedziach dotyczących referendum.
Przewodniczący Sylwester Marciniak wskazał, że za przedarcie karty referendalnej grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności i z literalnego brzmienia art. 248 pkt. 3 kodeksu karnego właśnie tak wynika. Oczywiste jest jednak dla każdego prawnika, że oprócz językowej metody wykładni istnieją inne, zdecydowanie bardziej wysublimowane. A sytuacja wyborcy, który znajdzie się w punkcie wyborczym, zapewne nie zawsze będzie jednoznaczna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.