Zwolnienia zamiast leczenia
Jest pierwszy wyrok dla lekarki zatrudnionej w internetowych receptomatach i zarzut dla doktora, który bił rekordy w wystawianiu recept
Ograniczenie wykonywania zawodu poprzez zakaz udzielania świadczeń zdrowotnych za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności na dwa lata, nagana i upomnienie – to wyrok, jaki zapadł w Okręgowym Sądzie Lekarskim w Lublinie. Usłyszała go lekarka, która za pośrednictwem tzw. receptomatów, w ilościach hurtowych, bez kontaktu z pacjentem, wyłącznie na podstawie skromnej ankiety na stronie internetowej wystawiała zwolnienia. Sprawa toczyła się z zawiadomienia, jakie DGP złożył do Okręgowej Izby Lekarskiej w Lublinie po tym, jak udało nam się w kilka minut kupić przez jeden z portali takie dokumenty.
Przypomnijmy: przed rokiem DGP postanowił sprawdzić, jak wygląda proceder kupowania recept i zwolnień w sieci. Udało nam się uzyskać te dokumenty kilkukrotnie, zawsze według jednego schematu: wystarczyło wpisać do ankiety dane osobowe oraz liczbę dni zwolnienia, by otrzymać „usługę” w czasie od kilku minut do kilku godzin po opłacie blikiem. Nigdy nie było kontaktu ze strony lekarza, choć to medyk firmował nazwiskiem zwolnienie lub receptę.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.