Sędzia: nastolatek w rejestrze sprawców przestępstw na tle seksualnym "z automatu" to błąd
Sędzia Katarzyna Piotrowska: Automatyczne umieszczenie nastolatka w rejestrze sprawców przemocy na tle seksualnym może oznaczać dla niego konieczność funkcjonowania z łatką przestępcy przez kolejne lata. Przepisy wymagają zmian.
Rzecznik praw obywatelskich interweniował ostatnio w sprawie młodego mężczyzny, który kilka lat wcześniej – za to, że kolegom w domu dziecka pokazywał zdjęcia pornograficzne – został wpisany do rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym. Sędziowie z automatu stosują tę praktykę w przypadku tak młodych osób?
Można tak powiedzieć, bo dane nastoletniego sprawcy trafiają do tej bazy z mocy prawa. Zgodnie z obecnymi przepisami ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym sąd ma ustawowy obowiązek wpisania do niej każdej osoby zawsze, kiedy popełni ona określone przestępstwo przeciwko wolności seksualnej. Osoby nieletnie nie są automatycznie wyłączone z tego mechanizmu, a sądy stosują przepisy literalnie. W konsekwencji mogą one figurować w rejestrze nawet dłużej niż sprawcy umieszczeni tam już jako dorośli. Jednak z własnej praktyki mogę powiedzieć, że sądy rodzinne rzadko przypisują nieletnim popełnienie takich czynów, które byłyby podstawą do wpisania ich danych do wykazu. Sytuacje te bowiem rzadko okazują się na tyle jednoznaczne, aby były podstawy do przypisania sprawstwa nieletniemu. Z informacji uzyskanych od sędziów rodzinnych, członków naszego stowarzyszenia, wynika, że są to sporadyczne przypadki – dwie, trzy sytuacje, które miały miejsce w dłuższym okresie orzeczniczym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.