Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Pobicie Grzegorza Przemyka przedawniło się cztery lata temu

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Cztery lata temu przedawniła się sprawa śmiertelnego pobicia warszawskiego licealisty Grzegorza Przemyka - uznał wczoraj Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Tym samym sąd umorzył proces byłego milicjanta Ireneusza K., skazanego w I instancji na osiem lat więzienia za udział w pobiciu Przemyka. Wyrok jest prawomocny, ale pełnomocnicy rodziny ofiary zapowiedzieli złożenie kasacji do Sądu Najwyższego. Umarzając sprawę, sąd nie zajmował się jej meritum, stwierdził tylko, że przedawniła się cztery lata temu.

- Sprawiedliwości stało się zadość. Mój klient stawał przed sądami w tej sprawie przez 26 lat - mówił po wyroku obrońca milicjanta mecenas Jan Brzykczy.

- Wyciągnęli mi syna na komisariat, zabili, a teraz nie ma winnych - stwierdził rozgoryczony ojciec Przemyka, Leopold. Jego pełnomocnik mec. Andrzej Zalewski dodał, że taki wyrok oznacza umorzenie wielu innych spraw ofiar stanu wojennego. Decyzja sądu oznacza, że ubiegłoroczny wyrok ośmiu lat więzienia dla Ireneusza K. nie będzie wykonany. Rozpatrując po raz piąty sprawę jego winy, sąd nie miał wątpliwości, że 12 maja 1983 r. 20-letni wtedy milicjant pobił Przemyka na komisariacie na Starym Mieście w Warszawie.

Za śmierć Przemyka być może odpowiedzą inni funkcjonariusze. Dwa lata temu IPN postawił pierwszym dwóm osobom - zarzuty utrudniania śledztwa oraz zastraszania świadka oskarżenia Cezarego F. i jego rodziny. Grozi im do trzech lat więzienia.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.