Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Łagodniejsze kary za pomówienia

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Za zniesławienie nie będzie już kary więzienia. Jeżeli jednak do tego czynu dojdzie na łamach prasy, sąd będzie mógł orzec o pozbawieniu wolności, tyle że na krótszy czas niż obecnie.

Zniesławienia i zniewagi należą do czynów określonych w kodeksie karnym jako przestępstwa przeciwko czci i nietykalności cielesnej. Za ich popełnienie sąd może w niektórych przypadkach wydać wyrok skazujący na karę więzienia. Przepisy zostaną jednak złagodzone za sprawą nowelizacji kodeksu, uchwalonej 5 listopada 2009 r., która zacznie obowiązywać 7 czerwca 2010 r.

Zniesławienie jest przestępstwem (określonym w art. 212 par. 1 k.k.) pomówienia innej osoby czy grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej (a więc także firm) o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju wykonywanej działalności. Kodeks karny przewiduje za tego rodzaju czyn trzy rodzaje kar: grzywnę, ograniczenie wolności albo jej pozbawienie na maksymalnie jeden rok. Po wejściu w życie nowelizacji pozostanie grzywna i kara ograniczenia wolności. Podczas prac nad zmianami podkreślano, że przepisy tego kodeksu penalizujące zniesławienie w ostatnich latach niejednokrotnie stawały się przedmiotem rozważań koncentrujących się wokół pytania, czy kształt obecnych rozwiązań normatywnych pozostaje w zgodzie z gwarantowaną przez art. 54 ust. 1 Konstytucji RP wolnością wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Wątpliwości rodziło też to, czy taka prawnokarna płaszczyzna ochrony jest niezbędnym środkiem dla zabezpieczenia interesów osoby lub podmiotu dotkniętego skutkami zniesławiającej wypowiedzi. Trybunał Konstytucyjny uznał jednak, że regulacje te są zgodne z art. 14 i art. 54 ust. 1 ustawy zasadniczej (wyrok TK z 30 października 2006 r., sygn. akt P 10/06; Dz.U. nr 202, poz. 1492). Tym niemniej dyskusja nad rodzajem sankcji, a szczególnie celowością istnienia kary pozbawienia wolności trwała nadal. Jak podkreślono w uzasadnieniu do nowelizacji kodeksu, pozostawienie grzywny oraz kary ograniczenia wolności będzie wystarczające dla zapewnienia realizacji przez sądy zasady trafnej reakcji karnej, spełniającej wymogi płynące z art. 53 k.k. oraz odpowiednio zindywidualizowanej. Przywołany art. 53 stanowi, że sąd wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych przez ustawę, bacząc, by jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu oraz biorąc pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Ponadto sąd uwzględnia m.in. motywację i sposób zachowania się sprawcy oraz pozytywne wyniki mediacji prowadzonej pomiędzy nim a pokrzywdzonym albo osiągniętą ugodę.

Podczas prac legislacyjnych nad nowelizacją przypomniano też podzielony przez TK pogląd, że odczuwalny stopień społecznego potępienia czynu, wyrażający się w wyroku uznającym czyn sprawcy zniesławienia za kryminalnie bezprawny, jest inny niż ten, z którym wiąże się orzeczenie sądu cywilnego ustalające naruszenie dobra osobistego, a zatem płaszczyzny prawa cywilnego i prawa karnego mogą się wzajemnie uzupełniać, ale nie zastępować.

Argumentowano też, że przeciwko karze pozbawienia wolności przemawia liczba orzekanych za zasadniczy typ zniesławienia (czyli z art. 2121 par. 1) kar poszczególnych rodzajów. W 2007 roku spośród 189 osób skazanych przez sądy rejonowe za ten występek jedynie w 21 przypadkach wymierzono karę więzienia, to jest wobec 11,1 proc. skazanych za ten czyn. Ponadto - podkreślano - sądy preferują oddziaływanie na sprawców tego czynu grzywną samoistną, czyli karą dolegliwą ekonomicznie. W 2007 roku orzeczono ją wobec 62 sprawców, co stanowiło 78,8 proc. skazanych za ten czyn.

Inaczej zagrożone jest dopuszczenie się zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania. I za takie pomówienia sąd może orzec grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności, ale w tym ostatnim przypadku kodeks daje mu możliwość orzeczenia nawet o dwóch latach więzienia. Po wejściu w życie nowelizacji maksymalny czas kary pozbawienia wolności będzie skrócony o połowę, bo do jednego roku. Tym samym zrównano karę więzienia do takich samych rozmiarów, jak w przypadku tej samej sankcji za zniewagę dokonaną za pomocą środków masowego komunikowania.

Według kodeksu karnego nie ma mowy o zniesławieniu, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy. Ponadto jeżeli publicznie podniesiono lub rozgłoszono prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu. Jeśli dotyczy to życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy upowszechniona informacja ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego. I w tym przypadku dojdzie do zmian kodeksowych reguł, przede wszystkim z uwagi na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 12 maja 2008 r. (sygn. akt SK 43/05), w którym stwierdził, że wspomniany zwrot: "zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu", gdy dotyczy on postępowania osób pełniących funkcje publiczne, jest niezgodny z art. 14 oraz art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. W konsekwencji po wejściu w życie listopadowej nowelizacji kodeksu karnego za zniesławienie nie będzie karany ten, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut:

● dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub

● służący obronie społecznie uzasadnionego interesu.

Jeżeli zarzut będzie dotyczył życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego.

Warto przy tym pamiętać, że brak przestępstwa wynikający z przytoczonych tu przyczyn nie wyłącza odpowiedzialności sprawcy za zniewagę ze względu na formę podniesienia lub rozgłoszenia zarzutu.

Ten, kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności - stanowi art. 216 par. 1 kodeksu karnego. Na karę pozbawienia wolności (do roku) można być natomiast skazanym za dopuszczenie się takiego czynu za pomocą środków masowego komunikowania. Sąd może odstąpić od wymierzenia kary, jeśli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną.

Takimi samymi sankcjami, łącznie z karą pozbawienia wolności do jednego roku, jest zagrożony czyn przeciwko nietykalności cielesnej, za jaki uznaje się uderzenie człowieka lub w inny sposób naruszenie jego nietykalności cielesnej. I w tym przypadku, gdy do naruszenia nietykalności sprowokowało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.

Wymierzając karę ograniczenia wolności, sąd może oddać skazanego pod dozór kuratora lub osoby godnej zaufania, stowarzyszenia, instytucji albo organizacji społecznej, do której działalności należy troska o wychowanie, zapobieganie demoralizacji lub pomoc skazanym. Sąd może też nałożyć na skazanego obowiązek:

● przeproszenia pokrzywdzonego,

● wykonywania ciążącego na nim obowiązku łożenia na utrzymanie innej osoby, lub

● powstrzymania się od nadużywania alkoholu albo używania innych środków odurzających,

● naprawienia szkody,

● uiszczenia świadczenia pieniężnego.

Iwona Jackowska

iwona.jackowska@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 36, 212-217 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z poźn. zm.).

Art. 1 pkt 26 ustawy z 5 listopada 2009 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego, ustawy - Kodeks karny wykonawczy, ustawy - Kodeks karny skarbowy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 206, poz. 1589).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.