Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Co grozi za nadużycie zaufania, pranie brudnych pieniędzy i wyłudzenia

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 89 minut

Za najgroźniejsze przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu sądy będą mogły obok orzekania o pozbawieniu wolności zasądzać wyższe niż obecnie kary grzywy. Ich górna granica może sięgnąć 3000 stawek dziennych.

Za pół roku sądy będą mogły orzekać wyższe kary grzywny za cięższe przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu, określone w art. 296 par. 3, art. 297 par. 1 lub art. 299 kodeksu karnego. Ogólnie biorąc, chodzi o czyny nadużycia zaufania prowadzące do ogromnych szkód majątkowych, ponadto fałszerstwa dokumentów dokonywane dla uzyskania kredytu, poręczenia czy gwarancji, i wreszcie pranie brudnych pieniędzy. Obecnie sądy mogą, orzekając za takie przestępstwa karę pozbawienia wolności, nałożyć jednocześnie grzywnę w wysokości maksymalnie 2000 stawek dziennych, a będą mogły 3000.

Nowe górne granice grzywien za takie przestępstwa określone w nowelizacji kodeksu, uchwalonej 5 listopada 2009 r., wejdą w życie 8 czerwca 2010 r.

Nadużycie zaufania

Od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności grozi osobie, która nadużyje posiadanych uprawnień lub nie dopełni swoich obowiązków, wyrządzając przez to znaczną szkodę majątkową osobie fizycznej albo prawnej bądź jednostce organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, której sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą zajmuje się na podstawie przepisu ustawy czy decyzji właściwego organu lub zawartej umowy. Jeśli celem takiego czynu jest osiągnięcie korzyści majątkowej, kara więzienia jest ostrzejsza - może wynieść od sześciu miesięcy do lat ośmiu. Na 10 lat pozbawienia wolności sąd może skazać w przypadku, gdy takie przestępstwa narażą wspomniane podmioty na szkody majątkowe wielkich rozmiarów, a ponadto dodatkowo nałożyć grzywnę do 2000 stawek dziennych (do 3000 - po wejściu w życie zmian).

Na łagodniejszy wymiar (do trzech lat więzienia) może liczyć osoba, która nieumyślnie spowoduje straty. Kary uniknąć może natomiast ten, kto przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie i w całości naprawi wyrządzoną szkodę. Ponadto sąd może zdecydować o nadzwyczajnym złagodzeniu karu, a nawet odstąpieniu od jej wymierzenia, jeśli sprawca przestępstwa dobrowolnie i w całości naprawi szkodę. W przypadku naprawienia szkody w znacznej części kara zostanie orzeczona, ale sąd może zastosować jej nadzwyczajne złagodzenie.

Czy takie sankcje mogą dotyczyć każdego urzędnika, któremu powierzono wspomniane zadania - np. odpowiedzialnego za finanse urzędu miejskiego? Sąd Najwyższy zwraca uwagę, że omawiane tu czyny należą do przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu. W wyroku, jaki wydał w sprawie burmistrza i skarbnika urzędu miejskiego, którzy nie dochowali procedur przy zakupie samochodu osobowego na potrzeby urzędu, podkreślił, że przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu odnoszą się do dziedziny, która nie jest domeną działalności instytucji państwowych i samorządu terytorialnego. Podmiotem przestępstwa z art. 296 par. 1 k.k. jest osoba zajmująca się cudzymi sprawami majątkowymi, a za taką można uznać tylko tego, kogo obowiązki i uprawnienia obejmują łącznie zarówno dbałość o uchronienie powierzonego mienia w procesie gospodarowania w taki sposób, aby zostało ono powiększone lub wzrosła jego wartość. W ocenie SN warunkiem zaliczenia konkretnej osoby do kręgu podmiotów przestępstwa nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym jest zatem ustalenie, że do jej obowiązków należy nie tylko dbałość o stan powierzonego mienia, ale także przysparzanie mienia w procesie gospodarowania. Jest oczywiste, że urząd miasta i gminy, jako instytucja samorządu terytorialnego, nie prowadzi działalności gospodarczej ukierunkowanej na powiększenie powierzonego jej majątku publicznego (wyrok SN z 7 lipca 2009 r., sygn. akt V KK 82/09, niepublikowany).

Wyłudzenie kredytu

To kolejny rodzaj przestępstwa, za którego popełnienie sąd może wymierzyć jednocześnie karę więzienia i wysokiej grzywny. W tym przypadku kodeks karny przewiduje (w art. 297 par. 1) od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności dla tego, kto nieuczciwie ubiega się - dla siebie lub kogoś innego - od banku lub innego podmiotu uprawnionego do prowadzenia podobnej działalności gospodarczej (np. parabanków takich, jak spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe) albo od organu lub instytucji dysponujących środkami publicznymi (np. funduszy) o:

● kredyt,

● pożyczkę pieniężną,

● poręczenie,

● gwarancję,

● akredytywę,

● dotację,

● subwencję,

● potwierdzenie przez bank zobowiązania wynikającego z poręczenia lub z gwarancji lub podobnego świadczenia pieniężnego na określony cel gospodarczy, elektronicznego instrumentu płatniczego (np. karty płatniczej) lub zamówienia publicznego.

Za nieuczciwe działanie uważa się przedłożenie w powyższych celach dokumentu podrobionego, przerobionego, poświadczającego nieprawdę albo dokumentu nierzetelnego, a także złożenie nierzetelnego pisemnego oświadczenia dotyczącego okoliczności o istotnym znaczeniu dla uzyskania wymienionego wsparcia finansowego, instrumentu płatniczego lub zamówienia.

Zachowanie sprawcy takiego przestępstwa może zatem przybierać różne formy: przedkładania fałszywych dokumentów, przedkładania dokumentów stwierdzających nieprawdę, przedkładania nierzetelnych pisemnych oświadczeń. Sąd Najwyższy zwraca przy tym uwagę, że w ujęciu znamion określonych w tym przepisie ważne są jedynie takie oświadczenia, które dotyczą okoliczności mających istotne znaczenie dla uzyskania określonej instytucji (wyrok z 19 listopada 2004 r., sygn. akt III KK 81/04, niepublikowany). Katalog tych okoliczności określają przepisy szczególne. Kryterium rozstrzygające o istotności okoliczności stanowić może też cel, jakiemu służy oświadczenie. Jak podkreślił SN, znamiona tego przestępstwa realizować będzie działanie sprawcy, który przedkłada fałszywe lub stwierdzające nieprawdę dokumenty albo nierzetelne pisemne oświadczenie po to, aby uzyskać środki finansowe wskazane w tym przepisie. Takim dokumentem może być fałszywa faktura VAT, służąca przede wszystkim rozliczeniom przed fiskusem. Jednak w przypadku gdy fikcyjną fakturę VAT wystawiono wyłącznie dla przestępczych celów pozapodatkowych, np. dla wyłudzenia kredytu lub dotacji dla siebie lub innej osoby albo dla doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez fingowanie dobrej kondycji gospodarczej i wiarygodności kontrahenta umowy, to wystawca takiej faktury lub osoba posługująca się nią powinny nadal odpowiadać na podstawie przepisów ustawy karnej innej niż kodeks karny skarbowy, czyli np. z art. 297 k.k. lub z art. 286 par. 1 k.k. - zauważył Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 3 września 2009 r. (sygn. akt II AKa 105/0, niepublikowany).

Odpowiedzialność za wyłudzenia finansowe dotyczy to nie tylko tego, kto w ten sposób łamie prawo w celu uzyskania środków dla siebie, ale też tego, kto działa w czyimś imieniu, np. klienta decydującego się na zakup ratalny. W wyroku z 2 grudnia 2003 r. (sygn. akt IV KK 37/03, niepublikowany) Sąd Najwyższy przypomniał, że za przestępstwo z art. 297 par. 1 k.k. odpowiada nie tylko sam starający się o kredyt dla siebie, który przedkłada bankowi stwierdzający nieprawdę dokument w celu uzyskania tego kredytu. Stwierdzając, że za takie czyny odpowiada także inna osoba, wskazał i taką, która z mocy odrębnej umowy z bankiem zawiera, jako sprzedawca towaru zbywanego w systemie sprzedaży ratalnej, umowę kredytową z nabywcą tego towaru i w związku z tym składa bankowi dokument stwierdzający nieprawdę lub podobne oświadczenie pisemne dotyczące okoliczności mających istotne znaczenie dla uzyskania tego kredytu, a więc takie, bez którego ów kredyt, według stosunku łączącego sprzedawcę z bankiem, nie zostałby udzielony, choćby sama umowa kredytowa była sporządzona prawidłowo, a dokumenty przedkładane przez nabywcę towaru, niezbędne dla jej zawarcia, były rzetelne.

Takie działania - zarówno dla zaspokojenia własnych potrzeb, jak i cudzych - są poza wspomnianą karą pozbawienia wolności zagrożone jednocześnie grzywną, która może być orzeczona niezależnie od skazania na pobyt w więzieniu. Dziś najwyższa za te czyny grzywna wynosi 2000 stawek dziennych, a po zmianach przepisów granica ta wzrośnie o 1000.

Taki sam natomiast wymiar kary pozbawienia wolności (czyli najmniej trzy miesiące, najwięcej pięć lat), jest przewidziany za zatajenie informacji o istnieniu okoliczności uzasadniających odmowę przyznania określonej pomocy finansowej.

Kodeks karny przewiduje także kary za stosowanie nieuczciwych praktyk w celu uzyskania odszkodowania z tytułu posiadanego ubezpieczenia. Karalne jest powodowanie zdarzeń, których zaistnienie staje się podstawą do wypłaty pieniędzy z polisy. Za takie czyny grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu. Kary nie będzie, jeśli przed wszczęciem postępowania karnego ubezpieczony dobrowolnie zapobiegnie wypłacie w ten sposób wymuszonego odszkodowania. Trafiające do sądów tego rodzaju sprawy nierzadko dotyczą ubezpieczeń komunikacyjnych - szkód celowo prowokowanych albo w razie ich wystąpienia z winy właściciela pojazdu, tak przedstawianych, aby nie uznano, że przyczyna poniesionych strat była jego udziałem. W jednej z tego typu spraw Sąd Najwyższy rozpatrujący w 2008 roku kasację od wyroku skazującego właściciela samochodu, stwierdził: istota rzeczy sprowadza się (...) do tego, że skazany, wiedząc o rzeczywistym powodzie szkody, podał we wniosku o odszkodowanie nieprawdę, usiłując w ten sposób doprowadzić zakład ubezpieczeń do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (postanowienie z 10 grudnia 2008 r., sygn. akt II KK 229/08, niepublikowany). Jak się okazuje, taki fakt nie jest jednak zawsze łatwy do wykrycia. W tej na przykład sprawie rzeczywisty przebieg wydarzeń poprzedzających zaistnienie szkody zdołano ustalić dopiero na etapie postępowania sądowego.

Pranie brudnych pieniędzy

To przestępstwo definiuje art. 299 kodeksu karnego. Zgodnie z jego pierwszym paragrafem ten, kto środki płatnicze, instrumenty finansowe, papiery wartościowe, wartości dewizowe, prawa majątkowe lub inne mienie ruchome lub nieruchomości, pochodzące z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego, przyjmuje, przekazuje lub wywozi za granicę, pomaga do przenoszenia ich własności lub posiadania albo podejmuje inne czynności, które mogą udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie ich przestępnego pochodzenia lub miejsca umieszczenia, ich wykrycie, zajęcie albo orzeczenie przepadku, ten podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu. Taka kara grozi też (jak wskazuje art. 299 par. 2) pracownikom lub osobom działającym w imieniu lub na rzecz banku, instytucji finansowej lub kredytowej lub innego podmiotu, na którym na podstawie przepisów prawa ciąży obowiązek rejestracji transakcji i osób ich dokonujących, które bezprawnie przyjmują środki płatnicze, instrumenty finansowe, papiery wartościowe, wartości dewizowe, albo dokonują ich transferu lub konwersji, lub przyjmują je w innych okolicznościach wzbudzających uzasadnione podejrzenie, że stanowią one przedmiot czynu karalnego, lub świadczą inne usługi prowadzące do ukrycia ich przestępnego pochodzenia lub usługi w zabezpieczeniu przed zajęciem.

Popełnianie takich czynów w porozumieniu z innymi osobami albo dopuszczanie się ich dla uzyskania znacznej korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat dziesięciu.

Przy okazji warto zwrócić uwagę, że przepis art. 299 par. 1 k.k. nie wymaga, aby przedmiotem tzw. przestępstwa prania pieniędzy były wartości majątkowe uzyskane za pomocą czynu zabronionego. Jak zauważył Sąd Apelacyjny w Katowicach (postanowienie z 15 lipca 2009 r., sygn. akt II AKz 417/09, niepublikowany), w tym miejscu art. 299 par. 1 k.k. zdecydowanie różni się od tak zwanego przestępstwa paserstwa, bo nie ogranicza swej regulacji tylko do wartości majątkowych uzyskanych za pomocą czynu zabronionego. Zakres przedmiotowy tego przepisu jest zdecydowanie szerszy i obejmuje wartości majątkowe, które co najmniej w sposób pośredni są związane z czynem zabronionym. Ustawodawca wymaga, aby pochodziły one z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego. Chodzi więc o zbadanie, czy sprawca "pierwotnego" czynu zabronionego posiadałby określone wartości majątkowe, gdyby nie popełnił tego czynu. Korzyścią w rozumieniu art. 299 par. 1 k.k. jest przy tym zarówno zwiększenie aktywów, jak i zmniejszenie pasywów - podkreślił katowicki sąd.

Sąd, wydając wyrok w sprawie o pranie brudnych pieniędzy, orzeka ponadto przepadek przedmiotów pochodzących bezpośrednio albo pośrednio z przestępstwa, a także korzyści z tego przestępstwa lub ich równowartość, chociażby nie stanowiły one własności sprawcy. Przepadku nie orzeka się w całości lub w części, jeżeli przedmiot, korzyść lub jej równowartość podlega zwrotowi pokrzywdzonemu lub innemu podmiotowi. Sąd może też obok kary pozbawienia wolności orzec o karze grzywny sięgającej 2000 stawek dziennych, której granica wzrośnie za pół roku do 3000.

Od kary można się uwolnić, dobrowolnie, ujawniając wobec organu powołanego do ścigania przestępstw informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz okoliczności jego popełnienia, przyczyniając się w ten sposób do zapobieżenia popełnieniu innego przestępstwa. Według kodeksu karnego, jeżeli sprawca czyni starania zmierzające do ujawnienia tych informacji i okoliczności, sąd stosuje nadzwyczajne złagodzenie kary.

Odpowiedzialność jak dłużnika

Kodeks karny zawiera zasadę, że osoba, która zajmuje się sprawami majątkowymi innej osoby prawnej, fizycznej, grupy osób lub podmiotu niemającego osobowości prawnej, odpowiada za te rodzaje przestępstw jak dłużnik lub jak wierzyciel. W praktyce rodzi ta reguła pewne wątpliwości co do tego, kogo można uznać za osoby zajmujące się sprawami majątkowymi firmy. Jeżeli ustawodawca nie przewidział w ramach odpowiedzialności cywilnoprawnej możliwości pociągnięcia wspólników (członków zgromadzenia) do odpowiedzialności za podjęte działania, to nieuprawniony wydaje się wniosek o dalej idącej odpowiedzialności karnej, kłóciłoby się to bowiem z zasadą subsydiarności prawa karnego gospodarczego - wyjaśnił Sąd Najwyższy (postanowienie z 6 marca 2009 r., sygn. akt II KK 283/08, niepublikowane). Jeśli zatem nie można uznać wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością - członków zgromadzenia wspólników za osoby zajmujące się sprawami majątkowymi spółki, to zasadne jest wykluczenie ich z tego kręgu podmiotów.

Wysokość grzywny

Grzywnę wymierza się w stawkach dziennych, określając liczbę stawek oraz wysokość jednej stawki. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, najniższa liczba stawek wynosi 10, a najwyższa 360. Sąd może wymierzyć grzywnę także obok kary pozbawienia wolności wymienionej, jeżeli sprawca dopuścił się czynu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub gdy korzyść majątkową osiągnął. Ustalając stawkę dzienną, sąd bierze pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe.

Stawka dzienna nie może być niższa od 10 zł ani też przekraczać 2000 zł.

Ważne

Warunkiem zaliczenia konkretnej osoby do kręgu podmiotów przestępstwa nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym jest ustalenie, że do jej obowiązków należy nie tylko dbałość o stan powierzonego mienia, ale także przysparzanie mienia

@RY1@i02/2009/241/i02.2009.241.185.0002.001.jpg@RY2@

Skazani z art. 297 § 1

@RY1@i02/2009/241/i02.2009.241.185.0002.002.jpg@RY2@

Skazani z art. 298 § 1

Iwona Jackowska

iwona.jackowska@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 33, 60, 296-299 i 307-309 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

Art. 1 pkt 30 ustawy z 5 listopada 2009 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego, ustawy - Kodeks karny wykonawczy, ustawy - Kodeks karny skarbowy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 206, poz. 1589).

Z PISM NBP

Pozyskiwanie informacji o praniu brudnych pieniędzy

Postulat taki sformułowano w piśmie do prezesa Rady Ministrów, podkreślając, że tylko skoordynowane starania wszystkich zainteresowanych instytucji przyczynić się mogą do stworzenia w Polsce spójnego i wydajnego systemu, który pozwoli ograniczyć to niekorzystne zjawisko prania brudnych pieniędzy. Jak przypomniano, 1 października 1992 r. wydane zostało zarządzenie nr 16/92 prezesa NBP w sprawie zasad postępowania banków w razie ujawnienia okoliczności wskazujących na lokowanie w banku środków pieniężnych lub innych wartości majątkowych, pochodzących lub mających związek z przestępstwem oraz przy dokonywaniu wpłat gotówkowych przekraczających określoną kwotę. Zadaniem tego zarządzenia, nakładającego na banki obowiązki związane z identyfikacją klientów, przechowywania odpowiednich dowodów księgowych oraz informowania w określonych przypadkach, było stworzenie warunków umożliwiających organom ścigania i wymiaru sprawiedliwości korzystanie z pomocy banków. Do czasu wejścia w życie ustawy z 12 października 1994 r. o ochronie obrotu gospodarczego i zmianie niektórych przepisów prawa karnego zarządzenie było jedynym aktem prawnym tworzącym zręby systemu mającego służyć wykrywaniu i przeciwdziałaniu wykorzystywania polskich banków w procederze prania brudnych pieniędzy.

Przypomniano też, że Polska należała do krajów, które najszybciej podjęły kroki zmierzające do stworzenia systemu przeciwdziałania temu zjawisku. W naszej części Europy Polska należała do ścisłej czołówki krajów dostosowujących swoje rozwiązania i przepisy prawne, dotyczące spraw związanych z szeroko rozumianą bankowością, do standardów zachodnich. Wraz ze zdobywaniem dalszej wiedzy na temat rozwiązań stosowanych w krajach wysoko rozwiniętych oczywistym stało się, że informacje takie powinny być uzyskiwane nie tylko z banków, lecz wszelkich instytucji mających do czynienia z operacjami finansowymi, np. biura maklerskie, urzędy celne, izby skarbowe, towarzystwa ubezpieczeniowe, a także kasyna i kantory wymiany.

Pismo Narodowego Banku Polskiego z 4 marca 1996 r. (NB/ZIP/223/96, Glosa.1997.3.23).

Powiadomienia prokuratorów o powziętych podejrzeniach

Treść zarządzenia przypomniano w piśmie do banków w związku z zaobserwowanym zjawiskiem otwierania w oddziałach niektórych banków przez osoby fizyczne rachunków walutowych, z których dokonywane są liczne przelewy na konta zagraniczne, często na kwoty wciąż tej samej wysokości. Jak stwierdzono, uzasadnione wydaje się przypuszczenie, że dla uniknięcia rejestracji, wpłaty i przelewy są celowo rozdrabniane. Klienci banków uzasadniają celowość swoich transakcji udziałem w bliżej nieokreślonym systemie komputerowym. Osobom otwierającym rachunki i dokonującym transferu często towarzyszą te same osoby, reprezentujące - zgodnie ze składanymi deklaracjami - beneficjenta przelewu. Udział w transakcji tych samych osób reprezentujących firmę świadczyć może, że to właśnie one dokonują wpłaty. Dokonywane transakcje mogą służyć praniu brudnych pieniędzy. Informacje o podobnych przypadkach docierają do Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego z terenu całego kraju.

Pismo Narodowego Banku Polskiego z 5 października 1995 r. (NB/ZIP/740/95, Glosa.1996.3.25).

Oprac. iwa

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.