Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Przed windykatorami chroni nas prawo

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ktokolwiek oglądał film "Dług", ten wie, w jakie piekło potrafią zamienić życie bezwzględni ściągacze długów. Dzisiaj windykatorzy nie przychodzą już do dłużników z kijem bejsbolowym. Są o wiele "subtelniejsi" - rozpuszczą plotkę w pracy, poinformują o problemie starych i schorowanych rodziców albo niby - przypadkiem zawiadomią sąsiadów. Oni sami nazywają to wywieraniem nacisku, szukaniem metody na złamanie opornego dłużnika i wydobycie od niego zaległych pieniędzy.

Prawo nazywa jednak takie działania bardzo prosto - przestępstwem. A przed przestępstwem można się bronić. Jak? Przede wszystkim kwestionując działania windykatorów: u ich szefów, na policji, u rzecznika praw konsumentów, a nawet w sądzie. Bo siła windykatorów i ich poczucie bezkarności wynikają jedynie z faktu, że zadłużeni Polacy nie potrafią się przed nimi bronić. Nie mają pojęcia o prawie, więc nie wiedzą, że akurat w tej sprawie stoi ono po ich stronie.

Wierzyciele mają prawo odzyskać swoje należności. Ale nie mogą przy tym łamać prawa.

@RY1@i02/2009/211/i02.2009.211.000.002c.001.jpg@RY2@

Renata Kim

Renata Kim

renata.kim@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.