Od Nowego Roku nowe prędkości
● Inspekcja transportu drogowego będzie kontrolowała wszystkich kierowców
● Na autostradzie będziemy mogli jeździć z prędkością 140 km/godz.
● Na ukaranie za wykroczenie udokumentowane fotoradarem będzie 180 dni
Rozszerzone zostaną uprawnienia Inspekcji Transportu Drogowego (ITD). Funkcjonariusze tej służby skontrolują także kierowców samochodów osobowych i motocykli. Zatrzymają też do kontroli kierowcę, co do którego mają podejrzenie, że prowadzi pojazd pod wpływem alkoholu, lub takiego, który spowodował zagrożenie w ruchu drogowym. Takie uprawnienia daje im nowelizacja ustawy - Prawo o ruchu drogowym, która wejdzie w życie 31 grudnia 2010 roku.
- W tej chwili inspektorzy transportu drogowego, widząc kierowcę np. samochodu osobowego, który rażąco narusza przepisy ruchu drogowego, formalnie nic nie mogą zrobić. Zmiana prawa wprost pozwala zatrzymać do kontroli taką osobę - mówi Marcin Flieger z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Obecnie inspektorzy transportu drogowego kontrolują kierowców samochodów ciężarowych i autobusów. Jednak wkrótce skontrolują pozostałych uczestników ruchu drogowego, w dodatku dostaną pokaźny arsenał do walki z piratami drogowymi. Najdalej w trzy miesiące od wejścia w życie tych przepisów zostaną im przekazane wszystkie stacjonarne fotoradary. Co prawda zgodnie nowelą na drogach pozostaną tylko te, w których są urządzenia do rejestracji wykroczeń. Atrapy znikną. W dodatku fotoradary pozostaną wyłącznie w niebezpiecznych miejscach, które wskaże policja, kierując się statystykami dotyczącymi wypadków.
- Nie oznacza to, że policja przekaże inspekcji cały swój sprzęt. W dalszym ciągu będziemy ścigać piratów drogowych radarami ręcznymi czy nieoznakowanymi pojazdami - zapewnia Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji.
Główna Inspekcja Transportu Drogowego będzie miała też pieczę nad specjalnym Centrum Nadzoru Nad Ruchem Drogowym, gdzie trafią wszystkie zarejestrowane wykroczenia ze stacjonarnych fotoradarów. Centrum ma być skomputeryzowane i niemal automatycznie ustalać personalia właściciela pojazdu, którym popełniono wykroczenie.
- Mimo że od 31 grudnia uprawnienia Inspekcji Transportu Drogowego będą szersze, to kontrole przy użyciu stacjonarnych urządzeń rejestrujących będziemy mogli wykonywać dopiero od 1 lipca 2011 roku. Do tego czasu planujemy też uruchomienie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym - mówi Marcin Flieger.
Kierowców cieszy zapewne to, że fotoradary pozostaną tylko w miejscach niebezpiecznych. Przede wszystkim nie będzie pustych masztów i będą one widoczne.
- Chodzi o to, by kierowcy zwolnili w miejscach niebezpiecznych. Dlatego kierowca musi wiedzieć, że tam, gdzie rzeczywiście jest fotoradar, musi jechać zgodnie z przepisami, bo w przeciwnym razie zostanie ukarany - mówi Krzysztof Tchórzewski,wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury, w której powstały te przepisy. W jego przekonaniu rozwiązania wprowadzone do ustawy sprawią, że kierowcy zwolnią w miejscach niebezpiecznych.
ITD będzie miała prawo do używania urządzeń, które zmierzą średnią prędkość na danym odcinku drogi z jednego punktu do drugiego. Oznacza to, że kierowcy przy wjeździe na dany odcinek drogi zostanie zrobione np. zdjęcie i podana dokładna godzina. Przy zjeździe z danego odcinka również zostanie podany czas. Na tej podstawie automat wyliczy średnią prędkość i ustali, czy kierowca pokonał daną trasę szybciej niż czas potrzebny do jej pokonania przy jeździe z dopuszczalną prędkością. Jeżeli okaże się, że np. kilometrowy odcinek pokonał ze średnią prędkością 100 km/godz., a w tym miejscu na całym odcinku jest 90 km/godz., to zapłaci mandat.
Nowelizacja pozwala kierowcom samochodów osobowych jeździć nieco szybciej na autostradach i drogach ekspresowych. Do 140 km/godz. pojedziemy autostradą, a do 120 km/godz. na dwujezdniowych drogach ekspresowych. W obu przypadkach oznacza to podniesienie limitu prędkości o 10 km/godz.
Marek Kąkolewski z KGP tłumaczy, że to krok w dobrym kierunku i nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo na takich trasach.
- W takich miejscach jest bardzo mało wypadków, mimo że kierowcy już obecnie na autostradzie przekraczają 130 km/godz. i 110 na drogach ekspresowych - tłumaczy. Dodaje, że takie drogi są szerokie i w miarę proste. Ponadto ich nawierzchnie są równe i to powoduje, że są znacznie bezpieczniejsze od pozostałych tras.
Zgodnie z nowelą teoretycznie będzie można jeździć też szybciej niż pozwalają przepisy i znaki drogowe. Od 1 lipca 2011 roku zacznie obowiązywać przepis, który określa, że fotoradary zarejestrują wykroczenie, gdy kierowca przekroczy dozwoloną prędkość o ponad 10 km/godz. Jednak zapis ten dotyczy tylko tolerancji przy pomiarach fotoradarów, gdyż te urządzenia nieco się mylą.
- Kierowca nie może też cały czas patrzeć na prędkościomierz - zaznacza Krzysztof Tchórzewski.
Jednak przepis ten nie dotyczy np. radarów czy wideorejestratorów, z których w dalszym ciągu będzie korzystać policja.
W noweli określono, że właściciel pojazdu nie uniknie mandatu, gdy zdjęcie z fotoradaru będzie nieczytelne. Zmieniono bowiem także kodeks wykroczeń w taki sposób, by nie było wątpliwości, że jeżeli właściciel pojazdu nie wskaże, kto prowadził pojazd, w momencie gdy fotoradar zrobił zdjęcie w związku z przekroczeniem dozwolonej prędkości, to zostanie ukarany grzywną.
- Przepis ten kładzie kres sporom, z jakiego przepisu kwalifikować taki czyn - z art. 65 par. 2 czy z art. 97 kodeksu wykroczeń - mówi prof. Ryszard Stefański z Uczelni Łazarskiego, ekspert od ruchu drogowego i przepisów karnych. Dodaje, że ustawa jednoznacznie przesądza, że straż miejska może żądać od właściciela pojazdu wskazania, kto w danym czasie kierował pojazdem.
@RY1@i02/2010/237/i02.2010.237.183.010a.001.jpg@RY2@
Kontrole fotoradarowe na drogach
Łukasz Kuligowski
lukasz.kuligowski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu