Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Konwencje chronią Zakajewa

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Szef emigracyjnego rządu Czeczenii Ahmed Zakajew jest na wolności, ale sąd prowadzi postępowanie w sprawie możliwości jego ekstradycji do Rosji. Jest jednak pewne, że ogłosi negatywną opinię i nie zgodzi się na jego wydanie.

Wszystko dlatego, że Europejska Konwencja o Ekstradycji nie pozwala krajom członkowskim Rady Europy na wydawanie osób ściganych za przestępstwa polityczne i wojskowe. Powody odmowy, na które sąd może się powołać, są wymienione w art. 3 i 4 tej konwencji. Mówią one, że nie można wydać osoby, wobec której wniosek o ściganie został złożony z motywacji politycznych. Z kolei członek UE nie może wydać także podejrzanego o przestępstwo wojskowe, które nie jest przestępstwem pospolitym.

Warszawski sąd okręgowy odrzucił w piątek wniosek prokuratury o areszt ekstradycyjny wobec Zakajewa. Sędziowie uznali, że ma on status uchodźcy w Wielkiej Brytanii, co oznacza, że na wolności ma czekać na opinię sądu w sprawie dopuszczalności jego ekstradycji.

W 2002 roku Rosjanie oskarżyli Zakajewa m.in. o współudział w przygotowaniu zamachu na teatr na Dubrowce. Wtedy zatrzymała go duńska policja. Odmówiła ekstradycji z powodu uchybień proceduralnych i braków formalnych we wniosku. Zdaniem duńskich władz Rosjanie nie przekazali również przekonujących dowodów na zbrodnie, o które oskarżyli Zakajewa.

Cztery lata później Władimir Putin stwierdził, że jest dostatecznie wiele dowodów, by znowu żądać wydania Zakajewa. Prokuratura oskarżyła wówczas Czeczena o podżeganie do nienawiści.

Maciej Duda

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.