Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

W jaki sposób prawo chroni funkcjonariuszy publicznych i instytucje samorządowe

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 54 minuty

Każdy, kto narusza nietykalność, dopuszcza się czynnej napaści lub znieważa funkcjonariusza publicznego, a więc także pracownika samorządowego, podlega odpowiedzialności karnej. Przestępstwem jest także zmuszanie urzędnika do wydania określonego rozstrzygnięcia. Nawet osiem lat więzienia grozi osobie, która pracownikowi gminy, powiatu czy województwa proponuje łapówkę za załatwienie sprawy w określony sposób.

Pracownicy jednostek samorządu terytorialnego, a więc urzędów gmin, powiatów i województw, są funkcjonariuszami publicznymi. Status taki przysługuje również pracownikom organów kontroli państwowej lub kontroli samorządu terytorialnego. Nie dotyczy to jedynie osób, które pełnią wyłącznie czynności usługowe.

Fakt, iż pracownikom jednostek samorządu terytorialnego przysługuje status funkcjonariuszy publicznych, ma dla nich bardzo ważne znaczenie praktyczne. Podczas wykonywania swoich służbowych obowiązków, a także w trakcie realizacji zadań związanych z ich pracą, są oni szczególnie chronieni. Przede wszystkim dodatkowe gwarancje ochronne dają im przepisy prawa karnego, które przewidują surową odpowiedzialność osób zakłócających prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego.

Ostatnia nowelizacja kodeksu karnego, która weszła w życie 8 czerwca, jeszcze bardziej zaostrza odpowiedzialność za popełnienie takich przestępstw. Zwiększyła ona bowiem m.in. wysokość grzywien nakładanych na osoby, które dopuściły się przestępstwa.

Zgodnie z nowymi zasadami sąd może wymierzyć maksymalnie nie 360 stawek dziennych grzywny, ale 540 takich stawek. Wysokość jednej stawki dziennej może wynieść od 10 zł nawet do 2 tys. zł. Jeżeli sąd zdecyduje się na nadzwyczajne obostrzenie kary, to grzywna będzie mogła wynieść aż 810 stawek dziennych. Przy nadzwyczajnym obostrzeniu kary nowe przepisy zwiększają też wymiar orzeczonej kary ograniczenia wolności. Maksymalnie może ona teraz wynieść nie półtora roku, jak było do tej pory, ale dwa lata.

Tak surową karą grzywny lub ograniczenia wolności może zostać ukarana osoba, która narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego. W tym przypadku sąd może jej wymierzyć także karę pozbawienia wolności. Nie może ona jednak przekroczyć trzech lat.

Przestępstwo to polega na naruszeniu nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Naruszenie nietykalności cielesnej oznacza zachowanie, które - zgodnie z przyjętymi obyczajami - nie powinno mieć miejsca ze względu na przysługujące człowiekowi prawo do nietykalności. Chodzi tu np. o popchnięcie, kopnięcie, szarpanie, oblanie płynem, lekkie spoliczkowanie, pociągnięcie za ucho czy oplucie. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy sprawca czynu wywołał jakikolwiek skutek, czyli np. uszczerbek na zdrowiu funkcjonariusza.

Nietykalność cielesna funkcjonariuszy publicznych nie jest chroniona w każdym czasie. Obejmuje ona jedynie czas pełnienia przez niego obowiązków służbowych. Pracownik samorządowy nie jest więc chroniony w swoim czasie wolnym od pracy. W takiej sytuacji może on wystąpić jedynie na drogę sądową z prywatnym aktem oskarżenia.

Naruszenie nietykalności cielesnej prywatnej osoby jest bowiem przestępstwem z art. 217 kodeksu karnego. Od zasady tej jest jednak pewien wyjątek. Jeżeli dojdzie do naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza poza czasem pracy, ale będzie to miało związek z pełnieniem jego obowiązków służbowych, to również korzysta on z dodatkowej ochrony, a sprawca czynu musi się liczyć z odpowiedzialnością za popełnione przestępstwo. Jego ściganie nie będzie miało charakteru prywatnego, ale publiczny. Oznacza to, że tak a sprawa będzie prowadzona przez organy ścigania - policję i prokuraturę. Aby zarzucić sprawcy popełnienie tego przestępstwa, trzeba mu udowodnić, że wiedział on, iż osoba, którą zaatakował, jest funkcjonariuszem publicznym. Organy ścigania muszą także wykazać, że napastnik działał umyślnie.

Jeżeli wina sprawcy zostanie udowodniona, to za popełnione przestępstwo może zostać on ukarany grzywną, karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat trzech. Jeśli jednak w toku procesu okaże się, że czyn napastnika wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza publicznego, to sąd może zastosować nadzwyczajne załagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Na łagodniejszą karę sprawca może liczyć np. w sytuacji, gdy został on sprowokowany przez aroganckie, niemiłe lub wręcz wulgarne zachowanie urzędnika.

Dodatkowa ochrona nietykalności cielesnej przysługuje nie tylko funkcjonariuszowi publicznemu, ale także osobom przydzielonym mu do pomocy. Chodzi tu o osoby, które zostały skierowane urzędowo do pomocy funkcjonariuszowi publicznemu, lub osoby, które udzielają takiej pomocy na prośbę funkcjonariusza.

Z dodatkowej ochrony prawnej mogą ponadto skorzystać osoby, które same, z własnej woli i inicjatywy pomagają funkcjonariuszowi publicznemu w wykonaniu ciążących na nim obowiązków służbowych. Ostatecznie przesądził o tym Sąd Najwyższy, który jednoznacznie wskazuje, że osoba, która samorzutnie pomaga funkcjonariuszowi publicznemu w wykonaniu jego obowiązków służbowych, staje się - w ujęciu przepisów art. 233, art. 235 i art. 236 k.k. - osobą do pomocy funkcjonariuszowi publicznemu przybraną (np. wyrok SN, OSNKW 1972, nr 5, poz. 92).

Z poniesieniem surowej odpowiedzialności karnej muszą się liczyć także osoby, które dopuszczą się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. Chodzi tu o gwałtowne działanie nakierowane na spowodowanie co najmniej naruszenia nietykalności cielesnej osoby pokrzywdzonej. Czynna napaść nie obejmuje swoim zakresem jednak takich zachowani jak szarpnięcia, oplucia czy oblania wodą. Musi mieć ona charakter bardziej intensywny od naruszenia nietykalności cielesnej i wyrządzać pokrzywdzonemu większą szkodę i dolegliwość fizyczną.

Przestępstwo czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego odróżnia od przestępstwa naruszenia jego nietykalności także to, że do jego zaistnienia wymagane jest zaistnienie tzw. współuczestnictwa koniecznego.

Oznacza to, że czyn może być popełniony przez co najmniej trzy osoby. Artykuł 223 kodeksu karnego wymaga bowiem, aby sprawca działał wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, a więc co najmniej dwiema. Sprawcą tego przestępstwa może być także jedna osoba. W takim przypadku jej odpowiedzialność na podstawie tego przepisu będzie jednak uzależniona od użycia przez nią broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu lub środka.

Nie wystarczy, aby sprawca używający niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego wyłącznie demonstrował ich posiadanie. Konieczne jest, aby doszło do takiego ich użycia, które zagraża życiu i zdrowiu funkcjonariusza publicznego.

Także w przypadku tego przestępstwa znaczenie ma czas jego popełnienia. Sprawca musi dokonać czynnej napaści podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych przez funkcjonariusza publicznego. Tylko w takiej sytuacji pracownik samorządowy korzysta z dodatkowej ochrony prawnej.

Jeżeli organy ścigania udowodnią, że napastnik działał w takim czasie, oraz że jego zachowanie miało charakter umyślny, to za jego zachowanie grozi mu kara od roku aż do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Należy pamiętać, że dodatkowa ochrona przed napastnikiem przysługuje nie tylko funkcjonariuszowi publicznemu, ale także wszystkim osobom, które zostały mu przydzielone do pomocy.

Wszystkie organy państwowe, w tym także jednostki samorządu terytorialnego, powinny działać w sposób niezakłócony. Przede wszystkim powinny mieć możliwość swobodnego, pozbawionego wszelkich nacisków, wykonywania swoich ustawowych zadań. W celu zagwarantowania właściwego funkcjonowania instytucji państwowych i samorządowych prawo karne penalizuje wszelkie zachowania, które zmierzają do wymuszenia na funkcjonariuszu lub organach publicznych określonego zachowania.

Zgodnie z art. 224 kodeksu karnego kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe organu administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech. Przestępstwo to polegać może np. na wymuszeniu określonej czynności lub przeszkodzeniu w czynności urzędowej organu.

W każdym przypadku sprawca swoim zachowaniem chce osiągnąć założony przez siebie cel, który najczęściej jest różny od tego, jaki swoim działaniem chce osiągnąć organ administracji. W przypadku tego przestępstwa sprawca w celu uzyskania korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia wywiera wpływ na czynności organu za pomocą przemocy lub groźby bezprawnej.

W pierwszym przypadku zachowanie sprawcy polega na działaniu przeważającą siłą, czyli taką, dzięki której sprawca uzyskuje siłową przewagę, chociażby przez krótki okres. W drugim na grożeniu danej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, grożeniu spowodowania postępowania karnego przeciwko adresatowi groźby lub osobie dla niego najbliższej albo też na grożeniu rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej.

Przestępstwo to dokonane jest już w momencie podjęcia czynności o znamionach przemocy lub groźby bezprawnej dla wywarcia wpływu na czynności urzędowe odpowiednich organów. Nie ma znaczenia, czy zachowanie sprawcy wywoła określony skutek, czyli np. czy dojdzie do zmiany decyzji organu lub organ nie będzie w stanie wydać określonego rozstrzygnięcia.

Do zaistnienia tego przestępstwa konieczne jest jednak, aby czynność organu miała charakter urzędowy. Musi być ona więc zgodna z przepisami prawa określającymi zadania i tryb postępowania danego organu. Ochronie podlegają zatem tylko czynności prawne danego organu. Za ich zakłócenie sprawca może trafić do więzienia nawet na trzy lata.

Takiej samej karze podlega sprawca, który stosuje przemoc lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej.

Wszystkie wypadki czynnego oporu przeciw decyzjom funkcjonariuszy lub zmierzające do uniemożliwienia mu wydania rozstrzygnięcia są zabronione. Pracownik samorządowy musi mieć bowiem zagwarantowaną swobodę podejmowania swoich czynności służbowych.

Dla odpowiedzialności z tego przestępstwa nie ma znaczenia, czy sprawca, stosując przemoc lub groźbę karalną, osiągnął zamierzony cel w postaci zmuszenia funkcjonariusza publicznego lub osoby przydzielonej mu do pomocy do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej. Wystarczy, że podjął w tym kierunku próbę. Jeśli zatem funkcjonariusz publiczny nie ulegnie presji i naciskom na jego osobę i wykona swoje służbowe obowiązki zgodnie z wcześniejszymi założeniami, to napastnik i tak będzie ponosił odpowiedzialność karną.

Jeśli na skutek kierowanych pod adresem funkcjonariusza publicznego gróźb lub przemocy dozna on ciężkiego lub średniego uszczerbku na zdrowiu, to napastnik podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy nawet do pięciu lat.

Przepisy prawa karnego w sposób szczególny chronią także dobre imię osoby będącej funkcjonariuszem publicznym oraz powagę reprezentowanego przez nią urzędu. Dlatego też, odmiennie niż w stosunku do zwykłych obywateli, uregulowano odpowiedzialność za znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przydzielonej podczas i w związku z pełnieniem czynności służbowych. Do popełnienia tego przestępstwa dojdzie wówczas, gdy sprawca dokona ujemnej oceny zachowania osoby, względem której kieruje swoje uwagi. Może ona przybrać różną postać, np. wypowiadania słów obelżywych, wykonywania gestów czy znaków o charakterze lekceważącym.

Znieważenie funkcjonariusza może ponadto mieć formę pisemną lub ustną, rysunku albo druku. W każdym przypadku takie obelżywe słowa lub gesty muszą być kierowane pod adresem funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przydzielonej. Dodatkowo zniewaga musi być wyrażona podczas i w związku z pełnieniem przez te osoby obowiązków.

Dodatkowa ochrona czci przysługuje nie tylko funkcjonariuszowi publicznemu, ale także urzędowi, w którym jest on zatrudniony. Karalne jest więc znieważenie lub poniżenie konstytucyjnego organu Polski. W tym przypadku oprócz znamienia znieważania ustawodawca wprowadził drugi sposób bezprawnego zachowania, jakim jest poniżenie. Jest to pojęcie szersze od znieważenia. Obejmuje ono wszelkie odezwy i zachowania zmierzające do pozbawienia w opinii publicznej należnego szacunku oraz autorytetu, jakim powinny się cieszyć w społeczeństwie organy władzy.

Chodzi tu o takie organy, jak np. Sejm, Senat, prezydent, Rada Ministrów czy organy samorządu terytorialnego. W każdym przypadku osoba dokonująca obrazy organu państwowego musi działać publicznie. Oznacza to, że sprawca dopuszcza się czynu w miejscu ogólnie dostępnym dla bliżej nieokreślonego kręgu osób. Dodatkowo sprawca musi działać umyślnie, czyli z zamiarem znieważenia funkcjonariusza publicznego lub organu państwa.

Sprawca, który dopuszcza się znieważenia funkcjonariusza publicznego, może zostać ukarany grzywną, karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Za publiczne znieważenie lub poniżenie państwowego organu grozi natomiast grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch.

Prawidłowość działania funkcjonariuszy publicznych i pewność, że osoba podejmująca czynności organu jest osobą do tego powołaną, są jednymi z najważniejszych zasad, dzięki którym obywatele nabierają zaufania zarówno do urzędników, jak i organów państwa. Dlatego też przepisy prawa karanego przewidują nawet rok pozbawienia wolności dla osoby, która podaje się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją.

Podawanie się za funkcjonariusza publicznego może polegać na oświadczeniu sprawcy, że nim jest, ale także poprzez przystąpienie do wykonywania konkretnej czynności, należącej do kompetencji danej kategorii funkcjonariuszy.

Natomiast do wyzyskiwania błędnego przeświadczenia innej osoby, że sprawca jest funkcjonariuszem publicznym, wystarczy, aby takie przekonanie po stronie tej osoby istniało. Sprawca zaś, uświadamiając sobie ten fakt, wykorzystuje to jako dogodną okazję do wykonywania czynności związanej z daną funkcją. Samo podanie się za funkcjonariusza nie jest jednak karalne. Musi być ono bowiem połączone z przystąpieniem do wykonywania zadań, do których ma on uprawnienia. Przestępstwo to może popełnić każdy. Także funkcjonariusz publiczny, który podejmuje działanie nie wchodzące ani merytorycznie, ani formalnie w zakres jego uprawnień. Ważne jednak, by sprawca tego przestępstwa działał umyślnie, a więc posiadając pełną świadomość, że podaje się za urzędnika, którym faktycznie nie jest.

Funkcjonariusze publiczni, jak np. pracownicy samorządowi nie tylko są narażeni na to, że ulegną pokusie i przyjmą łapówkę, ale także na to, że nawet, jeżeli nie będą chcieli jej przyjąć, to ktoś może im ją zaproponować. W takiej sytuacji każdy pracownik samorządowy czy inna osoba publiczna musi pamiętać o tym, że próba wręczenia łapówki również jest przestępstwem i każdy, komu taka propozycja jest składana, ma obowiązek zawiadomienia o niej organy ścigania, jak np. policja i prokuratura.

Art. 229 kodeksu karnego mówi o tym, że każdy, kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8, ma na celu głównie ochronę funkcjonariuszy publicznych.

W przypadku przestępstwa łapownictwa czynnego funkcjonariusze publiczni powinni pamiętać o tym, że nie tylko wręczanie np. drogich prezentów jest łapówką, ale jest nią także sprzedawanie ich za symboliczną cenę. Jeżeli zatem ktoś proponuje za pomyślnie wydaną decyzję administracyjną np. bilet na wycieczkę zagraniczną za 100 zł, to również jego zachowanie jest próbą wręczenia łapówki i funkcjonariusz publiczny takiej propozycji nie powinien przyjąć.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej,

poseł, senator, radny,

poseł do Parlamentu Europejskiego,

sędzia, ławnik, prokurator, funkcjonariusz finansowego organu postępowania przygotowawczego lub organu nadrzędnego nad finansowym organem postępowania przygotowawczego, notariusz, komornik, kurator sądowy, syndyk, nadzorca sądowy i zarządca, osoba orzekająca w organach dyscyplinarnych działających na podstawie ustawy,

osoba będąca pracownikiem administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, chyba że pełni wyłącznie czynności usługowe, a także inna osoba w zakresie, w którym uprawniona jest do wydawania decyzji administracyjnych,

osoba będąca pracownikiem organu kontroli państwowej lub organu kontroli samorządu terytorialnego, chyba że pełni wyłącznie czynności usługowe,

osoba zajmująca kierownicze stanowisko w innej instytucji państwowej,

funkcjonariusz organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego albo funkcjonariusz Służby Więziennej,

osoba pełniąca czynną służbę wojskową,

z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym korzystają również sołtysi oraz przewodniczący zarządów osiedli i dzielnic na podstawie ustawy o samorządzie gminnym.

@RY1@i02/2010/115/i02.2010.115.092.0004.001.jpg@RY2@

Naruszenie nietykalności cielesnej

organy administracji rządowej, tj. Radę Ministrów wraz z wchodzącymi w jej skład ministrami oraz podległymi im działami administracji rządowej,

inne organy państwowe, w tym m.in.: Sejm, Senat, sądy powszechne, a także terenowe organy administracji rządowej, jak np. wojewodowie i podporządkowane im organy administracji ogólnej, terenowe organy administracji podporządkowane bezpośrednio poszczególnym ministrom, a także organy gminy działające w ramach zadań zleconych im przez organy państwowe,

organy samorządu terytorialnego, czyli sejmik województwa, zarząd województwa, rada powiatu, zarząd powiatu, rada gminy, wójt, burmistrz i prezydent miasta.

Łapownictwo bierne (sprzedajność) - art. 228 kodeksu karnego

Łapownictwo czynne (przekupstwo) - art. 229 kodeksu karnego

Płatna protekcja - art. 230 kodeksu karnego

Czynna płatna protekcja (handel wpływami) - art. 230a kodeksu karnego

Nadużycie funkcji publicznej (nadużycie władzy) - art. 231 kodeksu karnego.

Arkadiusz Jaraszek

arkadiusz.jaraszek@infor.pl

Ustawa z 6 czerwca 1997 roku - Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.