RPO zapyta o polską "Żyletę"
Janusz Kochanowski zainteresował się opisaną przez DGP sprawą policjantki pomówionej przez świadka koronnego.
- Na podstawie publikacji z magazynowego wydania 5 - 7 marca "Jestem tylko przypadkową blondynką" rzecznik praw obywatelskich wystąpi z pismem do sądu rejonowego o udzielenie informacji o aktualnym stanie tej sprawy - mówi nam Anna Kabulska z biura rzecznika. Pismo jest właśnie przygotowywane.
Ewa Szklarska, którą z uwagi na skuteczne łapanie złodziei na gorącym uczynku nazywano polską Żyletą, jest oskarżona w głośnej sprawie gangu policjantów. Akt oskarżenia powstał głównie na podstawie zeznań złodzieja samochodowego ps. Patyk, który poszedł na współpracę z organami ścigania. Miała rzekomo widzieć, jak jej partner w połowie lat 90. bierze łapówkę, ale prokurator nie sprawdził, że prawdopodobnie chodzi o inną parę policjantów, i dorzucił jej zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
Proces ciągnie się osiem lat. W tym czasie kobieta została zawieszona w obowiązkach, a w końcu odeszła z policji. Szklarska wygrała już w Strasburgu, gdzie złożyła skargę na przewlekłość postępowania, ale wyroku w polskim sądzie ciągle nie ma.
am
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu