Znów pat w sprawie Papały
Prawo
Prokurator generalny zorganizował spotkanie swoich podwładnych z Łodzi i Warszawy, którzy lansują dwie wykluczające się wersje śledcze tłumaczące zabójstwo gen. Marka Papały. Ale do przełomu nie doszło.
Spotkanie było próbą wybrnięcia z bezprecedensowej w historii wymiaru sprawiedliwości sytuacji. Warszawscy prokuratorzy bronią przed sądem aktu oskarżenia, w którym udział w morderstwie gen. Papały zarzucają znanym gangsterom Andrzejowi Z. "Słowikowi" i Ryszardowi B. To efekt ich ponaddziesięcioletniego śledztwa. Ale na przełomie kwietnia i maja oskarżyciele z Łodzi zatrzymali innych gangsterów, w tym świadka koronnego Igora Ł., pod zarzutem dokonania tego zabójstwa. Według informacji DGP warszawscy śledczy dowiedzieli się o tym z żółtego paska w telewizji TVN24. - Spotkanie zakończyło się decyzją, że warszawscy prokuratorzy przeanalizują materiały zgromadzone przez kolegów z Łodzi i zweryfikują swoją wersję - mówi rzecznik prokuratora generalnego Mateusz Martyniuk.
Jednak wcale nie jest jasne, czy po weryfikacji stołeczni śledczy wycofają swój akt oskarżenia i uwolnią od zarzutów obydwu gangsterów. Również sąd rozpatrujący tę sprawę otrzyma materiały z Łodzi i wyciągnie wnioski. Wczoraj Maciej Duda i Bertold Kittel, dziennikarze śledczy TVN 24, którzy jako pierwsi poinformowali o zaskakującym przełomie w sprawie gen. Papały, podali kolejną sensacyjną wiadomość. Według nich nie jest wykluczone, że wersje warszawska i łódzka się łączą. Takim spoiwem mogłaby być teza o zleceniu różnym bandytom dokonania zamachu na byłego komendanta policji, czyli tłem nie byłaby banalna kradzież samochodu.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu