Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Policja: ze stadionów mają zniknąć wielkie transparenty

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Barwne oprawy meczów zagrażają bezpieczeństwu i należy ich zakazać - do takiego wniosku doszła Komenda Główna, interpretując przepisy ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych

Zgodnie z art. 57a wspomnianej ustawy, kto w miejscu i w czasie trwania masowej imprezy sportowej używa elementu odzieży lub przedmiotu w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania osoby, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2 tys.zł. Zgodnie ze stanowiskiem KGP taka redakcja przepisów zmusza kluby piłkarskie do zmiany regulaminów.

- Nasza opinia prawna została rozesłana do jednostek terenowych policji. Wskazujemy w niej, że tzw. sektorówki (duże transparenty wciągane z dolnego sektora na górną część trybuny - red.) utrudniają identyfikację kibiców i mogą być używane do zasłaniania twarzy podczas popełniania przestępstwa - potwierdza Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji.

Za realizowanie zaleceń KGP zabrała się m.in. Komenda Stołeczna Policji. Jak czytamy w piśmie skierowanym do dyrektorów do spraw bezpieczeństwa warszawskich klubów sportowych: Legii, Polonii, a także Narodowego Centrum Sportu, "istnieje konieczność zmiany regulaminów obiektów celem uniemożliwienia wnoszenia na teren stadionów elementów opraw, a także flag sektorowych. Doświadczenia ostatnich lat wskazują, iż elementy takie wykorzystywane były przez pseudokibiców do odpalania środków pirotechnicznych, jak też maskowania swojego wizerunku przed dokonywaniem przestępstwa".

- Przepisy ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych (u.b.i.m.) w żadnym fragmencie nie zabraniają wprost wnoszenia lub posiadania na stadionie czy w innym miejscu, gdzie odbywa się impreza masowa, tzw. sektorówek czy elementów oprawy, np. flag - zauważa prokurator Cezary Kąkol, autor komentarza do tej ustawy.

Jego zdaniem wniesienie takiego przedmiotu samo w sobie nie rodzi odpowiedzialności za przestępstwo albo wykroczenie na gruncie ustawy. - Ostatnia nowelizacja również nie wymusza dokonania zmian w regulaminach w kierunku całkowitego zakazania wnoszenia elementów opraw, a także flag sektorowych - dodaje Kąkol.

Co na to kluby? - Otrzymaliśmy to pismo 15 lutego. Mamy jednak pewne wątpliwości co do jego treści i zawartej w nim interpretacji - mówi DGP Michał Kocięba, rzecznik prasowy Legii Warszawa.

Regulamin Stadionu Narodowego zawiera już odpowiednie zapisy: rozmiar wnoszonych przez kibiców flag nie może przekraczać 2 x 1,5 m.

Eksperci uważają, że stanowisko zaprezentowane przez KGP to ewidentna nadinterpretacja art. 57a.

- Policja rozszerza zakres kryminalizacji tego i tak bardzo obszernego przepisu, który w literalnym brzmieniu budzi znaczne wątpliwości Sądu Najwyższego - podkreśla dr Marcin Warchoł z Instytutu Prawa Karnego UW.

- Chociaż jestem zwolennikiem przepisu zabraniającego zakrywania przez kibiców twarzy, to uważam, że należy go interpretować ściśle. Postępując inaczej, szybko można dojść do absurdu - zauważa prof. Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Przecież każdy przedmiot może zostać użyty do zasłonienia twarzy, czemu więc flaga sektorowa ma być szczególnie wyróżniona - wtóruje Łukasz Siwy, radca prawny w kancelarii Młynarczyk Puchała.

- Generalny zakaz wnoszenia sektorówek nie jest zasadny. Mogą one uatrakcyjniać widowisko sportowe i być dobrą rozrywką dla kibiców. Petardy, race i inne niebezpieczne przedmioty pirotechniczne powinny być wychwytywane przy wejściu przez służbę porządkową lub informacyjną, tym bardziej że u.b.i.m. daje instrumenty prawne ku temu - podkreśla prokurator Kąkol.

Jego zdaniem problemem nie jest to, w jaki sposób są wykorzystywane sektorówki, ale to, że niewłaściwa jest kontrola przy wejściu, a także inspekcja stadionów przed meczem (np. gdy race czy petardy zostały ukryte). Zauważa, że zdarza się również, iż służby porządkowe świadomie przymykają oko na tego typu przedmioty i zezwalają na wniesienie ich na stadion.

- Organizator imprezy jest de facto zmuszony uwzględnić jednak tego rodzaju opinie i pisma. Inaczeje wojewoda na podstawie art. 34 może zamknąć stadion, opierając się na negatywnej ocenie policji w zakresie przewidywanego stanu bezpieczeństwa - zauważa Marcin Warchoł.

Zdaniem ekspertów policja nadinterpretuje przepisy

Anna Krzyżanowska

anna.krzyzanowska@infor.pl

Podstawa prawna

Ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych (Dz.U. z 2009 r. nr 62, poz. 504 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.