Matka Madzi zwolniona z aresztu
Prawo
Ponad tysiąc osób przyszło wczoraj na pogrzeb półrocznej Magdy, której poszukiwania, a później tragiczną historię śmierci śledziła cała Polska. W tym samym czasie Sąd Okręgowy w Katowicach podejmował decyzję o wypuszczeniu jej matki Katarzyny W. z aresztu. Kobieta opuściła mury katowickiego zakładu o godz. 16, gdy dobiegały końca uroczystości pogrzebowe.
Wydając decyzję o zwolnieniu Katarzyny W. z aresztu, sąd okręgowy uznał, że obawa ucieczki lub ukrywania się podejrzanej musi być oparta na dowodach, a nie domniemaniach. Uwolnienia matki Madzi domagał się jej obrońca mec. Marcin Szymonek. Katowicka prokuratura stała na stanowisku, że powinna ona przebywać w areszcie "dla własnego dobra". Zdaniem oskarżycieli Katarzyna W. może podjąć próbę ukrycia się lub ucieczki "w celu uniknięcia ostracyzmu społecznego". - Potencjalne zachowanie innych osób nie może uzasadniać tezy o potrzebie izolacji podejrzanej - odpierał te argumenty sąd i przypomniał, że rolą organów porządku publicznego jest zapewnienie podejrzanej bezpieczeństwa.
Po wydaniu decyzji o wypuszczeniu Katarzyny W. z aresztu jej obrońca powiedział, że będzie się starał wykazać niewinność swojej klientki w zakresie stawianego jej zarzutu. Uważa on, że mama Magdy nie dopuściła się zaniedbań przy opiece nad dzieckiem.
- Nadal twierdzę, że mamy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem, co potwierdza opinia biegłych w tej sprawie - powiedział Szymonek. Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały, że Magda zmarła w wyniku urazu głowy.
PAP
Łukasz Bąk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu