Policjanci szukali Olewnika
Policjanci, którzy zostali oskarżeni o nieprawidłowości przy sprawie porwanego w 2001 r. Krzysztofa Olewnika, zostali wczoraj uniewinnieni.
Zarzucano im niedopełnienie obowiązków, co miało narazić porwanego biznesmena na utratę życia. Ale Sąd Okręgowy w Płocku uznał, że odpowiedzialność spoczywała na prokuratorze prowadzącym postępowanie. Zdaniem sędziego policjanci starali się wykryć sprawców, co im się udało. Dlatego nie można założyć, że utrudniali śledztwo.
Akt oskarżenia obu policjantów przygotowała Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku, która zajęła się śledztwem w sprawie nieprawidłowości we wcześniejszych działaniach organów ścigania. Zarzuciła im m.in., że nienależycie zabezpieczyli miejsce przekazania okupu porywaczom Olewnika. Prokurator z gdańskiej prokuratury apelacyjnej wnosił wobec obu policjantów o kary więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Domagał się też orzeczenia zakazu pełnienia funkcji kierowniczych w policji przez cztery lata i grzywny po 10 tys. zł. Wyrok uniewinniający płockiego sądu nie jest prawomocny.
kk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu