Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Obniżyłbym próg, od którego kradzież jest przestępstwem

26 czerwca 2018

Gdybym mógł zmienić jeden przepis

@RY1@i02/2014/196/i02.2014.196.000001500.802.jpg@RY2@

Maciej Ptaszyński dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu

Podniesienie progu wykroczenia z 250 zł do jednej czwartej najniższego wynagrodzenia powoduje, iż granica przestępstwa stała się względna i zmienna - już samo to jest kuriozalne. Poza tym oznacza to przyzwolenie na dokonywanie większych kradzieży, ponieważ zmniejsza się zagrożenie karą. To de facto przerzucenie odpowiedzialności za walkę z przestępczością na obywateli.

Problem związany z tym przepisem nie dotyczy tylko branży handlowej. Obejmuje on między innymi także logistykę, hurtownie czy zakłady produkcyjne. Choć w handlu jest zauważalny najbardziej. Oznacza bowiem, iż np. kradzież tańszego telefonu komórkowego, tabletu, roweru, perfum nie jest już przestępstwem, a wykroczeniem zagrożonym jedynie mandatem. Uderza to przede wszystkim w mniejsze placówki, gdzie z przyczyn finansowych lub infrastrukturalnych nie da się zapewnić stałej ochrony - zresztą i to nie zawsze pomaga, bo osoba przyłapana na kradzieży dostaje mandat zwykle do 500 zł, więc za chwilę może kraść ponownie w innym miejscu. Obecnie działają już zorganizowane grupy specjalizujące się w kradzieżach do określonej kwoty. Co więcej, niektóre z tych grup tworzą specjalne fundusze na pokrycie kosztów mandatów - tak było już wcześniej, jednak podniesienie kwoty progowej umożliwia zabranie większej ilości artykułów, co jest wykorzystywane. Przez to liczba kradzieży rośnie, zarówno w kategoriach ilościowych, jak i wartościowych. Mówi się już o kilkunastoprocentowym wzroście od czasu wprowadzenia nowych przepisów.

Firmy w zaistniałej sytuacji tracą przede wszystkim na towarach - to straty w skali kraju liczone w miliardach złotych. Ponadto pozostaje problem, co zrobić wówczas z VAT-em - to dodatkowa strata dla firm. Traci też państwo. W górę idą także koszty ochrony i monitoringu.

Nie oznacza to, że problem ten nie istniał w przeszłości. Cały kłopot jednak w tym, iż teraz po prawie podwójnym podniesieniu progu wykroczenia (co samo w sobie jest zachętą) i przy praktycznie braku możliwości ustalenia, czy zatrzymana osoba dokonała w przeszłości podobnych wykroczeń, straty mogą jeszcze wzrosnąć i nie ma w tej chwili środków, by to zahamować.

Optymalne byłoby przywrócenie przynajmniej dawnego progu 250 zł lub nawet ustalenie go poniżej tej kwoty. Kradzież pozostaje kradzieżą, bez względu na wartość tego, co ukradziono. Jeżeli to się jednak nie uda, warto, by stworzono przynajmniej skuteczny rejestr osób popełniających wykroczenia - tak żeby walczyć z tymi, którzy dopuszczają się ich wielokrotnie i czynią z tego sposób na zarabianie. Niestety na przeszkodzie stoi wiele przepisów, które między innymi utrudniają identyfikację takich osób i nie pozwalają efektywnie gromadzić informacji o popełnianych przez nich czynach.

Not. PO

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.