Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Kierownictwo prokuratury bojkotuje nowy regulamin

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Szykuje się kolejne spięcie. Tym razem chodzi o organizację pracy śledczych zaproponowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości

Prokurator generalny i Krajowa Rada Prokuratury (KRP) nie zostawiają suchej nitki na pomysłach resortu Marka Biernackiego w sprawie nowego regulaminu wewnętrznego urzędowania jednostek prokuratury.

Wysuwają najcięższe argumenty: niewypełnienie albo przekroczenie delegacji ustawowej i ryzyko niekonstytucyjności proponowanych rozwiązań. W końcu kwestia zasadnicza: naruszenie niezależności śledczych. Plusy zmian dostrzegają jedynie związkowcy. Ale też zgłaszają pewne wątpliwości.

Strażniczka

Regulamin ma formę rozporządzenia ministra: może on praktycznie narzucić jego treść. Ale nie wsłuchując się w głosy krytyczne, ryzykuje, że sprawa znajdzie swój finał w Trybunale Konstytucyjnym. Żadnej szansy regulaminowi nie daje KRP.

W uchwale podjętej na ostatnim posiedzeniu alarmuje: "Projekt sporządzony został bez wystarczającej wiedzy o funkcjonowaniu prokuratury, znajomości zasad prowadzenia postępowań oraz roli prokuratora przed sądami". I dalej: "zawartość merytoryczna projektu, jego poziom prawny oraz techniczno-legislacyjny dają podstawę do jednoznacznie negatywnej oceny".

Co konkretnie zarzuca rada? Podobnie jak prokurator generalny punktuje to, że rozporządzenie nie realizuje delegacji ustawowej. Nie określa bowiem wcale wewnętrznej struktury organizacyjnej prokuratury. Mówi tylko, że obowiązkowe mają być dwa wydziały - do spraw postępowań przygotowawczych i do postępowań sądowych. O reszcie ma decydować szef jednostki.

I właśnie to zdaniem KRP łamie konstytucyjny zakaz subdelegacji kompetencji: minister bowiem zamierza swoje własne uprawnienia przekazać innym. Zdaniem rady regulamin spowoduje też oczywisty i znaczący wzrost kosztów funkcjonowania prokuratury. Chodzi o koszty prowadzenia spraw, osobowe i organizacyjne. Dlaczego? Wpłynie na to realizacja pomysłu sztywnego określenia właściwości rzeczowej prokuratur okręgowych i apelacyjnych oraz wprowadzenie powiązania tego samego prokuratora ze sprawą na wszystkich etapach postępowania karnego. Tak ustalona właściwość rzeczowa - jak twierdzi KRP - doprowadzi do paraliżu organizacyjnego jednostek prokuratury szczebla okręgowego i apelacyjnego.

W końcu zdaniem rady część ministerialnych rozwiązań łamie zasadę niezależności prokuratorów. Chodzi o pomysł prowadzenia spraw przez współreferentów (współpracujących z prokuratorami), zespoły i o zakres ingerencji zwierzchników w pracę śledczych prowadzących sprawy.

- Wszystkie te propozycje są propozycjami contra legem - grzmi KRP.

Stwierdza też, że projekt - wbrew intencjom ministra sprawiedliwości - nie reguluje kwestii związanych z dostosowaniem działania prokuratury do nowego modelu postępowania karnego, który zacznie obowiązywać 1 lipca 2015 r. W wielu miejscach jest też niezgodny z obowiązującymi ustawami. Dotyczy to choćby kwestii delegacji, ocen okresowych, wizytacji i nadzoru.

Co proponuje KRP? Zaniechanie prac nad regulaminem i powrót do prac nad przygotowanym przez ministerstwo projektem nowej ustawy - Prawo o prokuraturze (utknął on pół roku temu na biurku sekretarza Rady Ministrów).

Uwagi środowiska

Także Rada Główna Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury wyraźnie sygnalizuje potrzebę uchwalenia całkowicie nowej ustawy regulującej funkcjonowanie prokuratury, wraz z nowymi aktami wykonawczymi. Przypomina, że prace nad niemal gotowym projektem praktycznie wstrzymano. Nie są więc czytelne intencje rządu.

Związkowcy - w przeciwieństwie jednak do KRP - wystawiają pozytywną ocenę propozycjom resortu. W uchwale oceniają, że MS "dokonał dużego wysiłku, aby przynajmniej część propozycji wypracowanych wcześniej w ramach projektu ustawy - Prawo o prokuraturze przetransformować na materię regulaminową".

Mocnym punktem nowej regulacji są ich zdaniem zmiany w strukturze organizacyjnej prokuratury. Dziś jest ona dysfunkcjonalna.

"Model ten charakteryzuje się przerostem struktur nie wykonujących zadań należących do istoty zawodu prokuratora, tj. zadań związanych z prowadzeniem postępowań przygotowawczych oraz występowaniem przed sądami powszechnymi" - podkreślają związkowcy.

Jednym z największych osiągnięć projektu MS jest natomiast w ocenie związkowców wprowadzenie obowiązkowego referatu orzeczniczego dla każdego prokuratora. To realizacja jednego z głównych ich postulatów, aby każdy prokurator - tak jak każdy sędzia, w tym funkcyjny - prowadził własne postępowania.

Uwagę związkowców przykuwa też pomysł powiązania oskarżyciela ze sprawą aż do rozprawy w sądzie. To postulat od lat powtarzany przez związek. Zgodnie z projektem do udziału w rozprawie wyznacza się prokuratora, który w danej sprawie prowadził lub nadzorował postępowanie przygotowawcze albo sporządził akt oskarżenia. Zaś wyznaczenie innego prokuratora ma być dopuszczalne wyłącznie w uzasadnionych przypadkach.

Tyle tylko że skoro autor aktu oskarżenia co do zasady miałby występować przed sądem w swojej sprawie, zbyteczne wydaje się tworzenie komórek do obsługi postępowania sądowego. Zwłaszcza tam, gdzie jest to nieobowiązkowe (prokuratury rejonowe) - wskazują związkowcy.

- Kolizja ta wymaga szczegółowego wyjaśnienia przez projektodawcę - postuluje związek.

Chodzi o to, by prokuratorzy mieli jasność: czy wydziały postępowania sądowego miałyby za zadanie obsadę spraw prostych, podczas gdy w skomplikowanych obowiązywałaby zasada powiązania referenta ze sprawą? "Gdyby jednak rozstrzygnąć powyższą wątpliwość w ten sposób, sens tworzenia wydziałów postępowania sądowego w prokuraturach rejonowych jawiłby się co najmniej jako wątpliwy" - przekonują związkowcy.

Właściwość rzeczowa

Ich zdaniem wielkim plusem projektu jest natomiast ustalenie sztywnej właściwości rzeczowej prokuratur okręgowych i apelacyjnych. Analizy wymaga jednak katalog spraw, którymi miałyby się zajmować. Związkowcy sugerują, że w ocenach skutków regulacji MS powinien wyliczyć, jak i komu wzrośnie obciążenie pracą.

Prokuratorzy są też zadowoleni z wprowadzenia obowiązku pełnienia przez śledczych wszystkich szczebli dyżurów, również zdarzeniowych. Podobnie jednak jak KRP i PG, negatywnie oceniają pomysł wprowadzenia współreferentów i instytucji przedstawienia zwierzchnikowi projektów decyzji procesowych.

- Analizujemy argumenty zawarte w stanowisku KRP. Nie ma ich wiele, stąd odniesienie się do nich nie sprawi trudności. Staramy się lepiej opisać instytucje, by uniknąć niepokoju o naruszenie niezależności prokuratorów - komentuje Michał Królikowski, wiceminister sprawiedliwości.

Przekonuje, że instytucja współreferenta zostanie doprecyzowana.

- Bo nie chodzi o to, aby każdy prokurator miał po dwa referaty - swój i cudzy - tłumaczy Michał Królikowski.

Resort zapowiada także wycofanie się z instytucji przedstawienia zwierzchnikowi projektu decyzji. Budzi ona zbyt dużo wątpliwości środowiska i rodzi ryzyko postaw serwilistycznych wśród prokuratorów.

@RY1@i02/2014/173/i02.2014.173.18300100a.803.jpg@RY2@

Nadzór w prokuraturze

Ewa Ivanova

 ewa.ivanova@infor.pl

Projekt rozporządzenia w uzgodnieniach

Obowiązkowy referat oskarżycielski wywoła działania pozorowane

Kwestionuje pan projekt regulaminu prokuratury, który przystosowuje ją do nowego procesu karnego.

Po prostu opiniuję go negatywnie. A zaczynam od tego, że projektodawca wykroczył poza delację ustawową. Regulamin ma kształtować strukturę prokuratur wszystkich szczebli, a projekt tego nie zawiera. Mówi tylko, jakie są zadania prokuratury, i szef jednostki ma dobrać do tego strukturę. Obowiązkowe mają być dwa wydziały: sądowy i postępowań przygotowawczych. Skutkiem tego będzie chaos.

Kolejny słaby punkt?

Projekt ma na celu dostosować prokuraturę do procesu kontradyktoryjnego. Ale w jednym z przepisów zobowiązuje prokuratora, aby informował swego szefa, że sąd zastosował art. 397 kodeksu postępowania karnego - czyli zwrot z rozprawy. Tyle tylko że nie ma po nowelizacji takiego przepisu.

Odesłano do przepisu nieistniejącego?

Tak. Przyjęto też założenie, że wyrzuca się z obecnego regulaminu 200 paragrafów, bo nie mają treści normatywnej. Jak to możliwe? Minister sprawiedliwości, który tworzył obecny regulamin, się pomylił?

Pana konkluzja jest taka, że wiele tych rozwiązań jest niekonstytucyjnych. Czy będzie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego?

Może.

A co z pomysłem wprowadzenia instytucji przedstawiania zwierzchnikowi projektów kluczowych decyzji w celu zapoznania się? Albo z instytucją współreferentów? Są zgodne z niezależnością prokuratorów?

Mogą one rodzić obawy o naruszenie niezależności. Nie wiemy, jakie będą relacje między referentem a współreferentem, który ma wydawać opinię. Co wtedy, gdy opinia rozmija się ze zdaniem prowadzącego sprawę? Ma to rozstrzygać kierownik jednostki. Ale co wtedy, gdy przyzna rację współreferentowi? Czy referent ma się wyłączyć dalej od sprawy? Nie wiem, jaka ma być odpowiedzialność współreferenta. Zniesiono też obecny nadzór służbowy wewnętrzny i zewnętrzny, a w ich miejsce proponuje się pomysł niedoskonały. Istota nadzoru natomiast nie została naruszona.

A zespoły, które mają powstawać? Wiceminister Królikowski mówi, że to lekarstwo na problem delegacji.

Idea może być słuszna. Jest coś ciekawego w tym pomyśle, ale nie wiadomo, jakie będą zasady podległości. Kto za co odpowiada.

Koncepcja obowiązkowego referatu oskarżycielskiego?

To jest efekt filozofii wysadzania prokuratorów zza biurek. Jeśli to by miało wejść w życie, to...

...wielu podziękuje i pójdzie w stan spoczynku.

Nie! Będą szukać pozoru takiej działalności, żeby im nikt nie zarzucił, że tego nie robią. Wezmą - jak dziś niektórzy szefowie jednostek - dwie sprawy o znęcanie i tyle.

@RY1@i02/2014/173/i02.2014.173.18300100a.804.jpg@RY2@

FOT. RAFAŁ SIDERSKI

Andrzej Seremet, prokurator generalny

Rozmawiała Ewa Ivanova

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.