Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Koniec sporu o bestie?

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Rząd wygasza kontrowersyjną ustawę o sprawcach niebezpiecznych. Obecne przepisy będą prawdopodobnie uznane za niekonstytucyjne

Do ustawy (lex Trynkiewicz - Dz.U. z 2014 r. poz. 24) ma być dodany art. 3a przesądzający, że ustawa będzie miała zastosowanie jedynie do osób skazanych za czyn popełniony przed dniem wejścia w życie obecnie procedowanej w Sejmie dużej nowelizacji kodeksu karnego, czyli przed 1 lipca 2015 r. Wobec skazanych po tej dacie nie będzie się stosować środków leczniczo-terapeutycznych orzekanych przez sąd cywilny, lecz środki zabezpieczające, orzekane już przez sąd w postępowaniu karnym.

Czy wygaszanie dyskutowanej ustawy to de facto przyznanie się do błędu i dowód, że projektodawca jest pogodzony z ewentualną niekonstytucyjnością obecnych rozwiązań (wnioski w tej sprawie leżą już w Trybunale Konstytucyjnym)?

- Określenie "wygaszanie" nie jest najszczęśliwsze. Od początku wiadomo było, że ustawa o postępowaniu względem sprawców niebezpiecznych jest rozwiązaniem wyjątkowym - mówi Michał Królikowski, wiceminister sprawiedliwości. Dodaje, że wynikło to z dwóch przyczyn - amnestii pokomunistycznej oraz nowych zasad orzekania kary względem sprawców z ograniczoną poczytalnością, obowiązujących od 1997 r., przy braku możliwości stosowania względem nich izolacyjnego środka zabezpieczającego. Wiceminister przekonuje, że nowelizacja ustaw karnych pozwala na wprowadzenie rozwiązania docelowego i przyjęcie zasady, że do czynów popełnionych po wejściu w życie nowych regulacji nie będzie się stosowało przepisów "ustawy o bestiach".

- To w jakimś sensie przyznanie się do błędu przez projektodawcę. Ustawę skrojono pod konkretną sytuację, aby zaspokoić oczekiwania opinii publicznej i naprawić błędy ustawodawcy. Ale zrobiono to nieudolnie - uważa prof. Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Przeniesienie tych środków do kodeksu karnego świadczy o tym, że tryb postępowania cywilnego przewidziany w ustawie o sprawcach niebezpiecznych ma charakter pozorny i nie nadaje się do orzekania w takich sprawach. Zastosowanie procedury cywilnej to nieudolna próba obejścia ograniczeń wynikających z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - twierdzi dr Jacek Skrzydło, adwokat, członek komisji ds. postępowań konstytucyjnych Naczelnej Rady Adwokackiej.

O nietrafności regulacji mówi też Barbara Grabowska, prawniczka z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Przepisy lex Trynkiewicz od początku powinny być w kodeksie karnym. Zastanawiam się, jakie to będzie miało znaczenie dla trybunału. Czy będzie to sygnał świadczący o obejściu prawa i naruszeniu zasady demokratycznego państwa prawa, czy też będzie to ocenione jako działanie dopuszczalne ze strony ustawodawcy - komentuje.

Wniosek do TK w sprawie ustawy złożyli prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich (sygn. akt K 11/14), i prezydent (sygn. akt K 6/14). Jakie środki będą stosowane w miejsce przewidzianych w spornym akcie? Projektowany art. 93a k.k. zakłada m.in. pobyt w zakładzie zamkniętym. - Chodzi o orzekanie izolacyjnego środka zabezpieczającego, innego niż kara, na czas nieokreślony, wtedy gdy będzie to konieczne i proporcjonalne - wskazuje wiceminister Królikowski.

O zastosowaniu środka zadecyduje sąd w wyroku skazującym. - Będzie mógł skomponować karę pozbawienia wolności, z reguły krótkoterminową, ze względu na zmniejszenie stopnia winy wynikające z ograniczenia poczytalności, oraz izolację związaną ze stanem niebezpieczeństwa sprawcy - precyzuje Królikowski.

@RY1@i02/2014/123/i02.2014.123.18300010a.802.jpg@RY2@

"Naród chce, by bestia siedziała"

Współpraca Anna Krzyżanowska

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.