Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Prokuratura sądowa to wizja utopijna

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

@RY1@i02/2014/061/i02.2014.061.18300090d.802.jpg@RY2@

Jacek Skała szef Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP

Środowisko prokuratorskie jest mocno podzielone. Nawet głównych aktorów w tej grze - prokuratora generalnego i przewodniczącego Krajowej Rady Prokuratury - więcej dzieli, niż łączy. Wyraźnie było to widać podczas wtorkowej konferencji w Senacie poświęconej prokuraturze. Dlaczego nie ma jednej, wspólnej koncepcji przyszłej prokuratury wśród samych prokuratorów?

W czasie debaty starły się ze sobą dwa poglądy dotyczące modelu prokuratury. Trzeba powiedzieć, że głos prokuratora generalnego o konieczności doskonalenia obecnego modelu jest silniej osadzony w realiach niż przewodniczącego KRP Edwarda Zalewskiego, który mówił o potrzebie stworzenia prokuratury sądowej koncentrującej się na procesie, a nie śledztwach i dochodzeniach. Ten ostatni pogląd to głos bardziej z gatunku science fiction. My natomiast musimy - w kontekście treści rządowego projektu prawa o prokuraturze i niedawno dokonanej reformy kodeksu postępowania karnego - rozmawiać o realiach. A te nakazują podjęcie działań, które usuną patologiczną sytuację, w której ponad jedna trzecia prokuratorów nie prowadzi postępowań przygotowawczych i nie odwiedza sądowej sali.

O tych realiach, kwestii wprowadzenia w lipcu 2015 r. kontradyktoryjnego procesu, także dyskutowano...

Co to za dyskusja, która toczy się bez udziału prokuratorów na co dzień zajmujących się prowadzeniem postępowań? KRP nie zaprosiła na tę konferencję przedstawicieli związku, który jest organizacją liczącą 3600 członków. A to na nasz wniosek rada zajmowała stanowiska w kluczowych sprawach - zamrożenia wynagrodzeń czy propozycji PG godzących w niezależność prokuratorów prowadzących śledztwa. Można odnieść wrażenie, że nie chciano usłyszeć naszego poglądu na temat pożądanego kształtu prokuratury, bo od dawna alarmujemy, że kontradyktoryjny proces wymaga wręcz rewolucyjnej reformy tej instytucji. Bez niej prokuratorzy nie podołają nowym obowiązkom, a w konsekwencji posypią się uniewinnienia, czyli sprawcy przestępstw z uwagi na uprzywilejowaną pozycję w procesie unikną odpowiedzialności.

Przewodniczący KRP przekonuje, że reforma procesu karnego wymusi powstanie prokuratury sądowej. Pan w to nie wierzy?

Samo się nic nie zrobi. Nie było takiego projektu, nie ma i nie będzie. Brakuje woli politycznej. Bo czy można wyobrazić sobie oddanie całości śledztw Policji? Czy policjant po szkole w Legionowie byłby w stanie rozstrzygnąć skomplikowane zagadnienia np. przy takiej sprawie jak Amber Gold? Pomysł, aby prokurator wkraczał dopiero w sądzie, to jakaś wizja akademicka, na dziś utopijna. Podobnie jak koncepcja wprowadzenia sędziów śledczych. W części Rady i na Rakowieckiej dominuje wciąż pogląd, że tymi samymi rękami co dziś prokuratorzy wykonają dwa razy więcej pracy, którą egzekwować się będzie poprzez wzmożenie nadzoru i zaostrzenie reżimu dyscyplinarnego.

Rozmawiała Ewa Ivanova

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.