Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Paser powinien naprawić szkodę wyrządzoną przestępstwem

28 czerwca 2018

Procedura karna

Czy w przypadku przestępstwa paserstwa są osoby pokrzywdzone? Na to pytanie odpowie Sąd Najwyższy.

Bez pokrzywdzonych

Do SN wpłynęło zagadnienie prawne o następującej treści: czy przedmiotem ochrony art. 291 par. 1 kodeksu karnego (przestępstwo paserstwa) jest własność, a w konsekwencji czy właściciel mienia jest podmiotem bezpośrednio pokrzywdzonym tym przestępstwem?

Sąd rejonowy, który zdecydował się wystąpić z tym problemem do SN, miał rozpatrzyć zażalenie prokuratora okręgowego na zarządzenie prezesa SR, w którym domagał się on uzupełnienia braków formalnych aktu oskarżenia poprzez m.in. wskazanie pokrzywdzonego. Prokurator uznał, że prezes dokonał błędnego przyjęcia, że w sprawie o przestępstwo z art. 291 par. 1 k.k. występują pokrzywdzeni. Podkreślił, że w przypadku paserstwa pomiędzy właścicielem mienia a czynem paserstwa występuje ogniwo pośrednie w postaci kradzieży, a więc "właściciel mienia jest pokrzywdzonym przestępstwem kradzieży, ale już nie przestępstwem paserstwa".

Zdaniem SR w sprawie wyłoniło się zagadnienie prawne wymagające wykładni. W uzasadnieniu pisma skierowanego do SN wskazano, że ten problem prawny jest różnie interpretowany przez sądy, a rozbieżności występują także na gruncie orzecznictwa SN.

Wśród przykładów owych rozbieżności sąd pytający wskazał na wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach w sprawie o sygn. akt II AKa 87/11, w którym stwierdzono, że "aby daną osobę można było uznać za pokrzywdzoną, szkoda, którą ona poniosła, musi bezpośrednio wynikać z przestępstwa. Natomiast w wypadku przestępstwa paserstwa osoba, której skradziono samochód, jest tylko pośrednio pokrzywdzona tym występkiem (...)". Katowicki sąd uznał więc, że nie było podstaw do dopuszczenia osób do udziału w postępowaniu karnym w charakterze oskarżycieli posiłkowych, a tym bardziej nie było podstaw do orzeczenia na ich rzecz nawiązek.

Sąd pytający przytoczył również rozstrzygnięcie SN w sprawie o sygn. akt I KR 74/84. Stwierdzono w nim, że obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem może nałożyć na tego, kto tę szkodę wyrządził (a więc np. na sprawcę czy podżegacza), ale na tego, kto z popełnionego przestępstwa odniósł jedynie korzyść majątkową (a więc na pasera) - nie.

Inne spojrzenie

SR wskazał jednak, że w orzecznictwie spotyka się zupełnie inne niż wyżej przedstawione rozumienie tego problemu. I tak: w wyroku SN w sprawie o sygn. akt III KK 399/10 wskazano: "pogląd, że sprawca (paser) pomagający w ukryciu samochodu pochodzącego z przestępstwa nie może odpowiadać w całości za szkodę wyrządzoną tym przestępstwem, jest rażąco błędny w świetle ratio legis art. 46 par. 1 k.k.". Przytoczony przepis mówi o obowiązku naprawienia wyrządzonej przestępstwem szkody.

Podobnie wypowiedział się SR w Chorzowie, który w postanowieniu w sprawie o sygn. akt II K 324/12 stwierdził wprost, iż "(...) przestępstwo paserstwa, jako przestępstwo przeciwko mieniu, zawsze popełnione jest na szkodę określonego podmiotu".

I do takiego rozumienia tego problemu skłania się również sąd, który postanowił wystąpić z zagadnieniem prawnym do SN. Wskazuje on w uzasadnieniu, że art. 291 par. 1 k.k. nie przez przypadek został umieszczony w XXXV rozdziale kodeksu karnego. Dobrami prawnymi chronionymi przepisami tego rozdziału są bowiem własność, ograniczone prawa rzeczowe, a także prawa obligacyjne. Tak więc np. w przypadku przestępstwa kradzieży przedmiotem ataku nie jest kradziona rzecz, ale prawo własności rzeczy przysługujące innej osobie. "O ile bezsporne jest, że paser nie wyjmuje rzeczy (a więc przedmiotu czynności wykonawczej) bezpośrednio spod władztwa uprawnionego, o tyle trudno pogodzić się z poglądem, że swoimi czynnościami nie godzi bezpośrednio w prawo do tej rzeczy" - argumentuje SR.

Jego zdaniem więc zapatrywania o braku bezpośredniości pokrzywdzenia i rzekomym ogniwie pośrednim wynikają z niewłaściwej identyfikacji przedmiotu ochrony (dobra prawnego) art. 291 par. 1 k.k. i przyjęcia, że jest nim konkretna rzecz uzyskana za pomocą czynu zabronionego, a nie prawo własności rzeczy.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.