Kodeks nie determinuje uprawnień uczestnika procesu
Uchwała Sądu Najwyższego przesądza, że to sam prokurator decyduje, po której ze stron postępowania wszczętego subsydiarnym aktem oskarżenia staje
Do niedawna zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i w literaturze brak było jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o rolę i zakres uprawnień prokuratora w toczącym się na podstawie subsydiarnego aktu oskarżenia postępowaniu sądowym. Pozostawało dyskusyjne, czy w powyższych postępowaniach prokurator jest pełnoprawną stroną postępowania, jeśli zaś nie, jaki jest jego status i jakiego rodzaju uprawnienia i obowiązki posiada. W związku z poważnymi wątpliwościami pojawiającymi się na gruncie praktyki sądowej 18 grudnia 2013 r. Sąd Najwyższy wskutek rozpatrzenia zagadnienia prawnego przedstawionego przez prokuratora generalnego podjął uchwałę w sprawie (sygn. akt I KZP 24/13) określającą rolę prokuratora w postępowaniach toczących się na podstawie subsydiarnego aktu oskarżenia. W uchwale tej Sąd Najwyższy jednoznacznie potwierdził, że prokuratorowi, który na podstawie art. 55 par. 4 k.p.k. bierze udział w sprawie wszczętej na podstawie aktu oskarżenia wniesionego przez oskarżyciela posiłkowego, przysługują prawa strony tegoż postępowania.
Po której stronie
Poprzednio zgodnie z wytycznymi prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta w sprawie działań prokuratorów w sprawach, w których pokrzywdzony uzyskał uprawnienie do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia (PG VII G 021/23/12) z 30 listopada 2012 r., na prokuratorów prokuratur powszechnych został nałożony obowiązek uczestnictwa we wszystkich postępowaniach sądowych zainicjowanych takim aktem oskarżenia. Jednocześnie w dokumencie tym prokurator generalny określił, iż uczestniczący w powyższych postępowaniach prokuratorzy mogą podejmować zgodnie z zasadą obiektywizmu konieczne czynności zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego.
Każdorazowo od uznania prokuratora zależeć miało, po której ze stron postępowania zasiadał, a co za tym idzie, jakiego rodzaju czynności podejmował w toku postępowania. Przy tym nie określono żadnych kryteriów, jakimi powinien się kierować, aby doszło do pełnej realizacji wspomnianej zasady obiektywizmu. Na gruncie prowadzonych postępowań pojawiały się wątpliwości prokuratorów, a nawet sądów orzekających co do zakresu ich uprawnień, a nawet miejsca, w którym powinni oni zasiąść podczas rozpraw sądowych.
W praktyce trudno byłoby sobie wyobrazić sytuację, w której prokurator - pomimo iż w sprawie dwukrotnie wydane zostało postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa lub dochodzenia albo postanowienie o umorzeniu postępowania przygotowawczego - popierałby subsydiarny akt oskarżenia. Choć z formalnego punktu widzenia nie ma do tego przeciwwskazań.
Również zgodnie z poglądem Sądu Najwyższego użyty w art. 55 par. 4 k.p.k. zwrot "udział w postępowaniu" w żadnej mierze nie determinuje ani nie ogranicza zakresu uprawnień procesowych podmiotu, którego udział w określonych sytuacjach przewidują przepisy k.p.k. Dwukrotne wydanie przez prokuratora postanowienia o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania nie powoduje bowiem skonsumowania czy wygaśnięcia uprawnień prokuratora do udziału w tym postępowaniu. Zdecydował o tym wprost ustawodawca, tworząc przepisy kompetencyjne w tym zakresie, a ponadto wiążąc z uprawnieniami odpowiednie obowiązki sądów powszechnych (chociażby przesłanie każdorazowo prokuratorowi odpisu subsydiarnego aktu oskarżenia, zawiadomienie o odstąpieniu od oskarżenia przez oskarżyciela posiłkowego).
Interes prawny
Sąd Najwyższy, uzasadniając swoje stanowisko, uznał sprawy z subsydiarnego aktu oskarżenia za sytuacje analogiczne do postępowań, w których prokurator uprawniony jest do ingerencji w sprawie czynów ściganych z oskarżenia prywatnego. Tu urząd prokuratorski posiada uprawnienia do wszczęcia takiego postępowania z urzędu albo wstąpienia do już toczącego się, i to na każdym jego etapie, jeżeli wymaga tego interes społeczny.
Pojęcie strony postępowania karnego, co podkreślił Sąd Najwyższy, nie zostało zdefiniowane w ustawie ani nie jest jednolicie ujmowane w doktrynie. Jednak zdaniem Sądu Najwyższego należy podzielić pogląd, że stronami postępowania karnego są ci jego uczestnicy, którzy działając w postępowaniu we własnym imieniu, posiadają interes prawny w wydaniu konkretnego rozstrzygnięcia. Rola prokuratora w procesie karnym zaś nie musi sprowadzać się jedynie do funkcji oskarżyciela. Może zdarzyć się bowiem, że w zgodzie z dobrem i interesem publicznym prokurator będzie dążył do wydania wyroku uniewinniającego.
W myśl ustawy o prokuraturze (Dz.U. z 1985 r. nr 31, poz. 138 z późn. zm.) również na gruncie typowych postępowań z oskarżenia publicznego, w przypadku gdy wyniki postępowania sądowego nie potwierdzają zarzutów oskarżenia, prokurator odstępuje od oskarżenia, przez co przestaje być oskarżycielem publicznym. Uczestniczy jednak nadal w toczącym się postępowaniu. Posiada również prawo do wniesienia środka odwoławczego na korzyść oskarżonego, pomimo że uprzednio występował w procesie jako oskarżyciel publiczny w odwrotnej roli.
Wybór prokuratora
Samo brzmienie przepisu art. 55 par. 4 k.p.k. nie daje podstaw do stwierdzenia, że w przypadku postępowania toczącego się wskutek wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia prokurator występuje w nim jako oskarżyciel publiczny. Fakt wzięcia udziału prokuratora w takim postępowaniu na podstawie tego przepisu nie nakazuje bowiem prokuratorowi podejmowania czynności wspierających tezy subsydiarnego aktu oskarżenia. Sąd Najwyższy dostrzegł bowiem, iż fakt uprzedniego dwukrotnego umorzenia postępowania pozwala zakładać, że nie będzie on wypełniał funkcji oskarżyciela publicznego; przeciwnie, będzie występował jako rzecznik praworządności, również na korzyść oskarżonego.
Dotąd w praktyce sądowej przejawem podejmowania czynności na korzyść oskarżonego w sprawach z subsydiarnego aktu oskarżenia było składanie przez prokuratorów wniosków o skierowanie sprawy na posiedzenie w celu umorzenia postępowania. Dzięki potwierdzeniu przez Sąd Najwyższy, iż prokurator biorący udział w toczącym się postępowaniu jest pełnoprawną jego stroną, można jednoznacznie przyjąć, że posiada on uprawnienie również do składania wniosków dowodowych, wniosku o sporządzenie i doręczenie wyroku wraz z uzasadnieniem, a wreszcie do składania środków zaskarżenia. To w przyszłości może oznaczać większą aktywność prokuratorów w działaniach na korzyść oskarżonych w postępowaniach wszczętych na podstawie subsydiarnych aktów oskarżenia.
Jak się wydaje, uchwała w praktyce może rozwiązać istniejące dotąd wątpliwości co do udziału prokuratorów w sprawie. Przedstawiona w niej argumentacja prawna oraz poglądy jednoznacznie potwierdzają również kierunek wytycznych wydanych przez prokuratora generalnego, iż każdorazowo sam prokurator zadecyduje - biorąc za podstawę ochronę praworządności - po której ze stron opowie się w toczącym się postępowaniu. Czy będzie aktywnie uczestniczył w popieraniu aktu oskarżenia, czy też przeciwnie, będzie podejmował czynności na korzyść oskarżonego.
Ważne
Zgodnie z art. 55 par. 1 kodeksu postępowania karnego w razie powtórnego wydania przez prokuratora postanowienia o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania pokrzywdzony przestępstwem może w terminie miesiąca wnieść do sądu własny (subsydiarny) akt oskarżenia
@RY1@i02/2014/044/i02.2014.044.18300130a.101.jpg@RY2@
Maria Beroud adwokat Wierzbicki Adwokaci i Radcowie Prawni
Maria Beroud
adwokat Wierzbicki Adwokaci i Radcowie Prawni
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu