Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Krakowski urzędnik potrafi. Ma sposób na jeżdżących bez licencji

12 sierpnia 2016

To, co nie udało się w innych miastach, udało się w Krakowie. Tu kierowcy bez licencji już nie grają na nosie wymiarowi sprawiedliwości. Po naukę ruszyły inne miasta

W ostatnim czasie na forach internetowych aż wrze. Kierowcy współpracujący z Uberem z przerażeniem zamieszczają na nich fotokopie wezwań do krakowskiego magistratu i szukają ratunku.

Wezwania brzmią groźnie:

Następnym krokiem jest skierowanie przez samorządowców wniosku o ukaranie do sądu.

Przedstawiciele globalnej korporacji znają problem. Między innymi dlatego, że z prośbą o pomoc zwracają się do niej sami kierowcy. - Zgodnie z informacją udzieloną przez telefoniczną infolinię Uber mam zwlekać z odbieraniem awizo, odmawiać wyjaśnień - relacjonuje na portalu Wykop.pl kierowca ukrywający się pod nickiem Blady Erotoman. Jak dodaje, ostrzega innych chętnych do współpracy z Uberem, którzy nie zdają sobie sprawy, że grozi im seria ukrytych lub jawnych kontroli, a także wezwań do magistratu i sądu.

Za naruszenie o którym mowa powyżej, czyli ujętym w art. 601 par. 1 ustawy z 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1094 ze zm.), grozi kara ograniczenia wolności albo grzywny do 5000 zł.

Udało nam się potwierdzić w Urzędzie Miasta Krakowa, że to poruszenie wśród kierowców nie jest przypadkowe. O ile bowiem w ubiegłym roku pracownicy UM Krakowa zamówili w ramach sprawowanego nadzoru na wykonywaniem transportu drogowego zaledwie dwa przewozy za pośrednictwem Ubera, tak w tym roku było ich już kilkadziesiąt.

Stara podstawa

Do niedawna sądzono, że jedyną ścieżką egzekwowania przepisów od kierowców, jest ta oparta na ustawie z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.). W przypadku jej zastosowania główne zarzuty podczas kontroli, a następnie postępowania w sprawie nałożenia kary dotyczą wykonywania transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz wykonywania przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym. Przepis ten stanowi, że przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej siedmiu osób łącznie z kierowcą. Tego warunku nie spełnia zdecydowana większość tych, którzy decydują się na współpracę z Uberem.

Problem pojawia się także wtedy, gdy opłata za przejazd jest naliczana na podstawie wskazania programu zainstalowanego na smartfonie. A to dlatego, że art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym zabrania używania taksometru przy przewozie okazjonalnym. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 26 lipca 2012 r. (sygn. akt II GSK 902/11) stwierdził zaś, że pod pojęciem taksometru należy rozumieć wszelkie urządzenia techniczne, które służą obliczeniu należności za przejazd według ustalonej taryfy określającej stawkę za przejechany kilometr.

Problematyczne przepisy

Działanie na podstawie ustawy o transporcie drogowym ma jednak dwa słabe punkty. Po pierwsze - jest zastrzeżone dla inspekcji transportu drogowego. To zaś oznacza, że miejscy urzędnicy nie mogą podjąć kontroli na podstawie tych przepisów. To o tyle ważne, gdyż z naszych informacji wynika, że w wielu miejscach ITD wcale nie wyrywa się do kontrolowania i karania kierowców współpracujących z Uberem. Znacznie bardziej zależy na tym miejskim urzędnikom. A to choćby dlatego, że to właśnie miasta współpracują z taksówkarzami, którym działalność Ubera jest nie na rękę. Bo taksówkarze muszą spełniać restrykcyjne warunki, rejestrować działalność, wykupywać licencje - i w efekcie przegrywają coraz częściej z konkurencją, która takich obowiązków unika.

Druga kwestia to techniczny aspekt kontroli. Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy inspektor wykonuje czynności kontrolne w umundurowaniu oraz posługuje się legitymacją służbową. W wielu przypadkach uniemożliwia to w praktyce przeprowadzenie skutecznej kontroli. Kierowcę należy bowiem złapać na gorącym uczynku - sam fakt posiadania urządzenia wykorzystywanego w przejazdach związanych z Uberem nie jest jeszcze karalny.

Waldemar Kołodziejczyk z gdańskiej inspekcji handlowej zwraca uwagę na jeszcze jeden szczegół. Otóż zgodnie z ustawą z 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1059), a także ustawą z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 584 ze zm.), przeprowadzenie kontroli wymaga między innymi doręczenia upoważnienia do przeprowadzenia kontroli, w którym określa się dane kontrolowanego podmiotu. Ponadto niektóre zagadnienia kontrolne wymagają skierowania do przedsiębiorcy wcześniej wysłanego i doręczonego zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli. Kontrolujący z reguły nie wiedzą, czy dany kierowca ma zarejestrowaną działalność gospodarczą, czy nie. Aby nie łamać prawa, powinni każdorazowo uprzedzać o chęci przeprowadzenia kontroli. Efektu łatwo się domyślać: w żadnym pojeździe nie znaleźliby urządzeń świadczących o współpracy z Uberem.

W praktyce więc znacznie skuteczniejsze w egzekwowaniu prawa dla miejskich urzędników okazuje się stosowanie kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. - Wykonujemy jedynie zadania, do których jesteśmy zobligowani przez prawo - zaznacza Wiesław Szanduła, główny specjalista w Urzędzie Miasta Krakowa.

Uber: to bezprawne

Inny pogląd na działania urzędników ma sam Uber. W odpowiedzi na nasze pytanie o problemy kierowców związane z postępowaniami wykroczeniowymi skierowane do rzecznika spółki otrzymaliśmy opinię kancelarii prawnej Sołtysiński Kawecki&Szlęzak. Czytamy w niej, że czynności kontrolne przeprowadzane incognito nie mogą być uznane za przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. - Nieprawidłowości mogą być w naszej ocenie podstawą skargi złożonej w trybie art. 227 kodeksu postępowania administracyjnego - dodaje radca prawny Witold Kurek. Przepis ten określa, że przedmiotem skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub interesów skarżących, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw. Zdaniem mec. Kurka kierowcy mogą się bronić: ich orężem mogłaby być właśnie skarga administracyjna.

Urzędnicy: skargi są, reagujemy

Wiesław Szanduła uważa, iż prawnicy Ubera mylą podstawowe kwestie.

- Ja nie przeprowadzam kontroli incognito. Ba, nie przeprowadzam żadnych kontroli - mówi Szanduła. I dodaje, że tylko ("i aż") wszczyna postępowania wyjaśniające, które mogą ewentualnie skończyć się wnioskiem do sądu o ukaranie za popełnione wykroczenie. W takiej sytuacji oczywiście nie może być mowy o skardze administracyjnej.

- Gdybym nie podejmował działań, nie dopełniałbym swoich obowiązków - twierdzi Szanduła. A że w ostatnim czasie coraz więcej osób się skarży na łamanie prawa przez kierowców współpracujących z Uberem, to i więcej jest samych postępowań. Pracownicy krakowskiego magistratu nie mają zaś przecież zakazu korzystania z usług Ubera.

Ten sposób egzekwowania odpowiedzialności ma jeszcze jedną zaletę w porównaniu z działaniami ITD. Otóż nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, czy dany kierowca świadczył usługę przejazdu bez licencji. Uber bowiem wysyła swoim klientom rachunki drogą elektroniczną. Na nich zaś wskazane jest zarówno imię kierowcy, jak i jego zdjęcie. Tym samym więc niejako sam Uber przyznaje, że dany kierowca świadczył usługę przewozu.

W efekcie tłumaczenia, że urządzenie do świadczenia usług znalazło się w pojeździe przypadkiem - staje się nonsensowne.

Eksperci: urząd ma rację

Zapytani przez nas eksperci o to, czy sposób krakowskich urzędników jest dopuszczalny prawnie, w większości przypadków reagują śmiechem. Powód? Ich zdaniem patent stosowany przez Wiesława Szandułę jest oczywistą kpiną z kierowców współpracujących z Uberem i samej firmy, gdyż nikt nie ma wątpliwości, iż zgłaszający nieprawidłowości pasażerowie nie są przypadkowi. Tyle że jednocześnie zdecydowana większość prawników zaznacza: krakowska metoda jest zgodna z prawem. I świadczyć o tym może choćby pierwszy wyrok skazujący (wyrok Sądu Rejonowego w Krakowie z 6 lipca 2015 r., sygn. akt II W 698/15/K).

Jak twierdzi dr Mariusz Bidziński, wspólnik w kancelarii Chmaj i Wspólnicy, należy oddzielić od siebie dwie kwestie. Jedna to dopuszczalność podejmowanych działań. I tu według niego sprawa jest jasna: nie ma żadnego przepisu, który zabraniałby urzędnikom podejmowania działań opisanych przez Wiesława Szandułę. Druga kwestia to jednak pewna kultura stosowania prawa. Tu dr Bidziński ma więcej zastrzeżeń. - Pod tym względem działanie urzędników, podejmujących próby wyeliminowania z rynku kierowców niestosujących się do wymogów w postaci choćby obowiązku posiadania odpowiednich zgód i zezwoleń, należy uznać za niewłaściwe. Można bowiem w niniejszym przypadku mówić o omijaniu przepisów w celu ścigania przedsiębiorców. To nigdy nie zasługuje na aprobatę - twierdzi ekspert.

Oprócz przedstawicieli kancelarii Sołtysiński Kawecki Szlęzak nie znaleźliśmy jednak ani jednego prawnika, który powiedziałby, że metoda przyjęta w Urzędzie Miasta Krakowa jest zabroniona przez prawo. A rozmawialiśmy z siedmioma ekspertami.

Jak nie kijem, to pałką

Krakowscy urzędnicy stawiają cały szereg zarzutów kierowcom Ubera. Wśród nich:

wykonywanie zarobkowego transportu drogowego bez wymaganej licencji przewozowej

wykonywanie przewozu samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym

nieprawidłowości skarbowe, polegające na nieewidencjonowaniu sprzedaży usługi za pomocą kasy fiskalnej

brak określonego cennika (jedynie przedział cenowy) oraz nagłe podwyżki za kurs, o których konsument dowiaduje się dopiero w trakcie jazdy.

Zdaniem ekspertów w opisywanej sytuacji urzędnicy raczej nie będą też mieli kłopotów z wykazaniem kierowcom naruszeń prawa.

- Świadczenie usług w zakresie przewozu osób stanowi - co do zasady - przejaw działalności gospodarczej, a ta podlega zgłoszeniu (inna sytuacja będzie jednak w przypadku tzw. spółdzielni). Niedopełnienie obowiązku zgłoszenia może skutkować odpowiedzialnością za wykroczenie. Prowadzeniu działalności gospodarczej bez zgłoszenia nierzadko towarzyszą uchylanie się od opodatkowania oraz nieewidencjonowanie obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kas fiskalnych, stanowiące przestępstwa skarbowe - wyjaśnia mec. Mateusz Weredyński z kancelarii Żakiewicz Adwokaci.

A co w sytuacji, gdy dany kierowca współpracujący z Uberem ma zarejestrowaną działalność oraz odprowadza podatki? - Z uwagi na specyfikę usługi, niewykluczone są również postawienie zarzutu naruszenia przepisów ustawy z 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług (Dz.U. poz. 915). I wreszcie pojawia się problem braku licencji, także obwarowany dotkliwymi sankcjami - wylicza Weredyński.

RAMKA 1

Stanowisko Urzędu Miasta Krakowa:

W bieżącym roku zamówiono 66 przewozów Uber, w tym:

5 kursów (czerwiec) - zakończonych kontrolami inspektorów Małopolskiej Inspekcji Transportu Drogowego, którzy nałożyli na każdego z kierowców - w formie decyzji administracyjnej - karę pieniężną w wysokości 16 tys. zł z tytułu wykonywania transportu drogowego osób bez wymaganej licencji (8 tys. zł) oraz wykonywania przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym (8 tys. zł),

61 kursów (kwiecień - 7, maj - 19, czerwiec - 4, lipiec - 31). Aktualnie prowadzone są postępowania wyjaśniające, które znajdują się różnym etapie, tj. przed złożeniem wniosku o ukaranie w sądzie, należy umożliwić osobie podejrzanej złożenie wyjaśnień (Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia wymaga dwukrotnego wezwania na przesłuchanie, a w przypadku niestawienia się - sporządzenia i wysłania osobie podejrzanej notatki służbowej o odstąpieniu od przesłuchania z pouczeniem o możliwości złożenia w ciągu 7 dni pisemnych wyjaśnień). Za czyny te kierowcom grożą kary ograniczenia wolności albo grzywny do 5 tys. zł".

@RY1@i02/2016/156/i02.2016.156.183002200.801(c).jpg@RY2@

Kraków walczy z Uberem

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2016/156/i02.2016.156.183002200.802.jpg@RY2@

Przemysław Antas radca prawny, doradca podatkowy, Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych Antas

Każdy kierowca wykonujący działalność gospodarczą powinien mieć w samochodzie kasę fiskalną. A po wykonaniu przewozu - przepisać cenę z aplikacji Uber do kasy fiskalnej i wydać klientowi paragon. Kierowca, który tego nie robi, naraża się na konsekwencje finansowe i karne. Każda osoba wykonująca zarobkowy przewóz osób powinna też posiadać licencję wymaganą przepisami ustawy o transporcie drogowym. Ustawa jednak przewiduje od tego kilka wyjątków. Jednym z nich jest tzw. przewóz okazjonalny, na który często powołują się kierowcy Ubera. Ustawa obwarowuje jednak możliwość skorzystania z tego wyjątku licznymi warunkami. Przykładowo samochód musi być przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu więcej niż 7 osób. Innym warunkiem jest ustalenie opłaty ryczałtowej przed rozpoczęciem przewozu. Tutaj zaczynają się problemy wielu kierowców Ubera powołujących się na "przewóz okazjonalny". Urzędnicy wytykają im bowiem, że ich samochody nie spełniają kryterium konstrukcyjnego, a opłata nie ma charakteru ryczałtowego. W moim przekonaniu w wielu przypadkach zastrzeżenia urzędników są uzasadnione.

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2016/156/i02.2016.156.183002200.803.jpg@RY2@

Maciej Trąbski radca prawny w kancelarii Gessel

Prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób po drogach krajowych podlega m.in. przepisom ustawy o transporcie drogowym. Obecnie w ustawie tej nie ma miejsca na prowadzenie tego biznesu w sposób, w jaki robią to kierowcy Ubera - bez uzyskania licencji oraz spełnienia wielu innych obowiązków. Nie ulega wątpliwości, że działalność kierowców Ubera jest sprzeczna z prawem. Co ciekawe, warunki współpracy z administratorem aplikacji zawierają wymóg posiadania przez kierowcę wszelkich dokumentów wymaganych przez prawo lokalne. Problem jednak w tym, że choć Uber weryfikuje potencjalnych partnerów pod kątem posiadania prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, zaświadczenia o niekaralności, dokumentów ubezpieczeniowych - to nie weryfikuje posiadania licencji przewozowej, a w czasie szkoleń przedstawiciele firmy otwarcie twierdzą, że licencja nie jest wymagana.

Stąd też Uber jest szczególnym podmiotem zainteresowania urzędników - ponieważ nie ma wątpliwości, że kierowcy używający aplikacji łamią prawo. Urzędnicy mają jednak problem z identyfikacją kierowców, bo pojazdy, którymi jeżdżą, nie są oznakowane.

Krakowscy urzędnicy działają poprawnie. Nie powinniśmy przy tym zastanawiać się, czy urzędnicy aby nie naruszyli przepisów, ale troszczyć o to, aby posiadali oni narzędzia pozwalające na efektywną walkę w obronie uczciwych przewoźników. Urzędnicy informujący o wykroczeniach popełnianych przez kierowców nie naruszają żadnych przepisów i postępują prawidłowo.

Pamiętajmy też, że w wielu krajach europejskich - ostatnio na Węgrzech - Uber został zmuszony do wycofania się z usługi Uber POP. Kierowcy, którzy jeżdżą z Uberem w Polsce, nie mogą czuć się bezpiecznie, narażają się bowiem na wysokie kary, i to nie tylko ze względu na nieposiadanie licencji, ale również np. z uwagi na brak kasy fiskalnej, co może skutkować także odpowiedzialnością karnoskarbową.

Zdani na siebie, czyli co wynika z umowy

Zakładając, że sytuacja kierowców współpracujących z Uberem się właśnie pogarsza, coraz istotniejszy staje się wątek relacji łączącej ich z amerykańską korporacją. Na forach internetowych niektórzy już pytają, czy można... bezkarnie zrezygnować ze współpracy.

I tu mamy dla nich dobrą informację: umowa zawierana pomiędzy kierowcami z operatorem usługi Uber nie przewiduje kar umownych. Jedyne co trzeba zrobić, to zwrócić partnerowi wszelki otrzymany od niego sprzęt oraz ewentualnie uregulować należności, jeśli wykorzystywany był dostęp do internetu za pośrednictwem urządzenia dostarczonego przez operatora.

Druzgocąca analiza

Ale jednocześnie analiza umowy niesie ze sobą wiele negatywnych informacji dla kierowców. Kontrakt bowiem chroni tak naprawdę jedynie Ubera. Za wszelkie naruszenia prawa - np. te wykazane przez miejskich urzędników lub Inspekcję Transportu Drogowego - wszelką odpowiedzialność ponosi jedynie kierowca. Prawnicy są co do tego zgodni: umowa w oczywisty sposób preferuje jedną ze stron, tę silniejszą. Dodatkowo - co także eksperci podkreślają - trzeba pamiętać o tym, że w przypadku zawarcia umowy z Uberem kierowcy nie są chronieni w taki sposób jak konsumenci w relacjach z przedsiębiorcami. Powód jest prozaiczny: kontrakt zawierają teoretycznie równe sobie podmioty, na ogół po obu stronach przedsiębiorcy.

Czy kierowca może wytoczyć proces Uberowi w Polsce?

W pkt. 15 umowy z Uberem czytamy, że poza postanowieniami wymienionymi w kontrakcie reszta kwestii podlega wyłącznie prawu Holandii i będzie interpretowana zgodnie z tym prawem, z wyłączeniem zasad dotyczących norm kolizyjnych. Jeśli jednak przedsiębiorca chciałby pozwać Ubera, powołując się np. na zasady współżycia społecznego (art. 5 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.), to zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - jest taka możliwość. Mowa tu o wyroku w sprawie Google Spain (C-131/12). I choć dotyczył on głównie kwestii ochrony danych osobowych, to Trybunał wskazał również, że choć Google jest spółką prawa amerykańskiego, to jednak podlega przepisom prawa unijnego, gdyż Google Spain, jego spółka zależna, prowadzi na terytorium hiszpańskim działalność gospodarczą. W przypadku Ubera mamy tę samą sytuację. Amerykańską firmę w umowie reprezentuje holenderska spółka Rasier Operations - i to pomimo tego, że w grudniu 2013 r. zarejestrowano Uber Poland sp. z o.o. Zgodnie z wyrokiem TSUE jest zatem możliwość wnoszenia roszczeń na gruncie prawa polskiego.

Nie tylko Uber

Bez wątpienia to właśnie Uber w Polsce jest utożsamiany z usługami transportowymi zamawianymi za pośrednictwem smartfonowej aplikacji, świadczonymi przez kierowców często nieposiadających licencji. Tego typu usługi świadczą jednak także inne podmioty. Kierowcy współpracujący z nimi jednak są traktowani podobnie jak ci będący partnerami Ubera. Dowód? W pierwszym kwartale 2016 r. Inspekcja Transportu Drogowego wspólnie z pracownikami krakowskiego magistratu i z funkcjonariuszami Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie przeprowadziła dwie akcje kontrolne wobec kierowców zrzeszonych w organizacji EKO-TAXI. Efekt: łącznie na przedsiębiorców nałożono 208 tys. zł kar pieniężnych.

RAMKA 2

Stanowisko MF z 15 marca 2016 r. w sprawie ewidencjonowania przejazdów (konieczności posiadania kasy fiskalnej):

"Obecnie obowiązujące rozporządzenie z 4 listopada 2014 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (Dz.U. poz. 1544 ze zm.), obejmujące lata 2015-2016, zawiera (wzorem lat ubiegłych) katalog czynności, do których nie mają zastosowania zwolnienia przedmiotowe, podmiotowe oraz podmiotowo-przedmiotowe, co oznacza, że wykonanie czynności rodzi obowiązek jej ewidencjonowania przy zastosowaniu kasy rejestrującej.

Należy podkreślić, że utrzymano wcześniej obowiązujące wyłączenia ze zwolnień, co oznacza, że z chwilą rozpoczęcia wykonywania m.in. usług przewozów pasażerskich w samochodowej komunikacji oraz przewozu osób oraz ich bagażu podręcznego taksówkami podatnik jest zobowiązany do rozpoczęcia ewidencjonowania sprzedaży, o której mowa w art. 111 ust. 1 ustawy z 11 marca o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 710 ze zm.), przy zastosowaniu kas rejestrujących. W takim przypadku nie ma znaczenia forma płatności za przejazd".

Co w umowie piszczy - rozkładamy kontrakt na części pierwsze

2.2 - (...) ponoszą Państwo wyłączną odpowiedzialność za wybranie najskuteczniejszego i najbezpieczniejszego sposobu świadczenia wszelkich Usług Transportowych; oraz (...) na własny koszt zapewnią Państwo wszelki sprzęt, narzędzia i materiały niezbędne do świadczenia Usług Transportowych

: Oznacza to, iż kierowca nie może żądać od Ubera pokrycia kosztów za eksploatację swojego urządzenia (np. smartfona czy tabletu) ani przedstawiać firmie rachunku za usługi telekomunikacyjne. Przedsiębiorca może z kolei odpowiedzieć za niezabezpieczenie swojego urządzenia (co doprowadziłoby np. do kradzieży danych osobowych z aplikacji).

2.4 - (...) Spółka zachowuje prawo do (...) wyłączenia lub ograniczenia w inny sposób Państwa dostępu do lub użytkowania Aplikacji Kierowcy lub Usług Uber w przypadku naruszenia postanowień niniejszej Umowy, dyskredytowania przez Państwa Spółki lub którejkolwiek z jej Jednostek Stowarzyszonych lub też Państwa działania lub zaniechania szkodliwego dla marki, reputacji lub działalności Spółki lub jej Jednostki Stowarzyszonej, o czym Spółka będzie decydować według swego wyłącznego uznania. Spółka zachowuje również prawo do wyłączenia lub ograniczenia w inny sposób Państwa dostępu lub użytkowania Aplikacji Kierowcy lub Usług Uber z dowolnego innego powodu, wedle wyłącznego uzasadnionego uznania Spółki

: Firma może uznać, że kierowca swoim działaniem lub wypowiedziami bądź czynami wpłynął na reputację Ubera bądź współpracujących z nią instytucji. Wobec tego korporacja może zadecydować o wyłączeniu kierowcy z platformy, bez żadnego uprzedzenia. Warto jednak zaznaczyć, iż umowa stwierdza, że Uber może to zrobić właściwie z każdego innego powodu.

3.1 - (...) Przyjmują Państwo do wiadomości i wyrażają zgodę na to, że każdorazowo: (a) będą posiadać (i) ważne prawo jazdy z odpowiednią kategorią wymaganą do prowadzenia Państwa Pojazdu; oraz (ii) wszelkie licencje, pozwolenia, zgody i upoważnienia, które muszą Państwo posiadać w celu świadczenia usług przewozu osób na rzecz osób trzecich na Terytorium; (...) mogą Państwo być okresowo kontrolowani pod kątem niekaralności i wykroczeń drogowych (...) Spółka zastrzega sobie prawo do wyłączenia lub ograniczenia (...) Państwa dostępu do Aplikacji Kierowcy (...) w dowolnym momencie i według wyłącznego uznania Spółki - jeśli nie spełniają Państwo wymogów określonych w niniejszej Umowie.

: Ten punkt umowy należy uznać za kluczowy. Uber zrzuca z siebie odpowiedzialność za wszelkie nieprawidłowości wykryte w toku kontrolowania kierowcy przez uprawnione organy. Zdaniem ekspertów z tego też powodu podnoszone przez urzędników nieprawidłowości w temacie braku posiadania licencji przewozowych de facto Ubera nie interesują i kierowca nie może mieć roszczeń z tego tytułu wobec amerykańskiego potentata. Firma zostawia sobie również furtkę do zakończenia współpracy z kierowcą w każdej chwili, np. po nałożeniu na niego kary.

3.2 - (...) Państwa Pojazd zawsze: (a) będzie właściwie zarejestrowany i będzie mieć licencję niezbędną, aby można go było wykorzystywać jako pojazd do przewozu pasażerów na Terytorium; (...) będzie zdatny do świadczenia usług przewozu pasażerów określonych w niniejszej Umowie.

: Uber zrzuca z siebie odpowiedzialność za kary nałożone przez urzędników - tym razem za nieposiadanie pojazdu niespełniającego kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym. I choć punkt 3.3 zobowiązuje kierowcę do przesłania wszystkich licencji do firmy przed rozpoczęciem korzystania z aplikacji, to Uber nie wskazuje konieczności posiadania licencji przewozowej, co do której wszyscy eksperci nie mają wątpliwości, że jest wymagana.

4.2 - Spółka zastrzega sobie prawo do zmiany Obliczania Opłaty za Przejazd w dowolnym momencie, według uznania Spółki, w zależności od lokalnych czynników rynkowych (...) Dalsze korzystanie z Usług Uber po każdej takiej zmianie Obliczania Opłaty za Przejazd stanowić będzie Państwa zgodę na taką zmianę.

: To zapis, przed którym przedsiębiorca nie może się zabezpieczyć, bo wynika ze sposobu prowadzenia działalności Ubera. Problem w tym, że Inspekcja Handlowa nakłada kary grzywny na kierowców za to, że ich pojazdy nie posiadają klarownego cennika usług, czego wymagają przepisy ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług.

4.6 - (...) Po wyświadczeniu przez Państwa Usług Transportowych na rzecz Użytkownika Spółka przygotowuje odpowiedni paragon i przekazuje go Użytkownikowi pocztą elektroniczną w Państwa imieniu. (...) Wszelkie poprawki wprowadzane do paragonu Użytkownika wystawionego za Usługi Transportowe należy przesłać Spółce na piśmie w ciągu 3 (trzech) dni roboczych po wyświadczeniu takich Usług Transportowych. W przypadku braku takiego powiadomienia Spółka nie ponosi odpowiedzialności z tytułu błędów bądź nieprawidłowości na paragonach (...)

: Na kierowcy spoczywa obowiązek wprowadzenia wszelkich poprawek do przesyłanych przez Ubera paragonów w formie elektronicznej.

4.7 - (...) Przyjmują Państwo do wiadomości i wyrażają zgodę na to, by takie działania reklamowe lub marketingowe nie upoważniały Państwa do otrzymywania żadnych dodatkowych korzyści finansowych ponad kwoty wyraźnie określone w niniejszej Umowie.

: Działalność kierowcy może być elementem kampanii reklamowej Ubera. Nie można jednak żądać za to dodatkowej zapłaty. Nie wolno również przyjmować napiwków od użytkowników np. za szybki i bezproblemowy kurs.

4.8 - (...) Państwa obowiązkiem jest (a) dopełnienie wszystkich obowiązków w zakresie ewidencji podatkowej oraz obliczenie i uiszczenie wszystkich podatków należnych w związku ze świadczeniem przez Państwa Usług Transportowych zgodnie z wymogami obowiązujących przepisów prawa (...)

: Kierowca musi samodzielnie płacić wszystkie podatki i nie może wymagać od Ubera odprowadzania składek na zasadach analogicznych do stosunku pracodawca-pracownik. Przedsiębiorca musi również podać dane podatkowe Uberowi. Jest jednak odstępstwo od tej reguły. Kierowca może zatrudnić się w tzw. spółdzielni przewozowej, która w jego imieniu współpracuje z Uberem. To ona ma zarejestrowaną działalność. Sam kierowca najczęściej jest zaś wtedy tylko zleceniobiorcą.

9.3 - Spółka ani jej Jednostki Stowarzyszone nie gwarantują dostępności ani funkcjonowania Usług Uber ani Aplikacji Kierowcy. (...) mogą być niedostępne w dowolnym czasie i z dowolnego (...).

: Może się zdarzyć, że kierowca nie będzie mógł świadczyć usługi przewozowej mimo gotowości do pracy. Nie może mieć jednak z tego tytułu żadnych roszczeń wobec Ubera.

10.1 - Zwalniają Państwo (i na życzenie Spółki Uber udzielą Państwo pomocy w zakresie postępowania sądowego) Spółkę oraz jej Jednostki Stowarzyszone, członków ich organów, członków zarządu, pracowników, pełnomocników, następców prawnych i cesjonariuszy z wszelkiej odpowiedzialności, z obowiązku pokrycia wydatków (w tym honorariów adwokackich), z wypłaty odszkodowań, z opłacenia kar, grzywien, składek na ubezpieczenie społeczne oraz podatków (...)

: Eksperci alarmują, że powyższy zapis oznacza, iż nie można wnosić o odszkodowanie od Ubera w zasadzie w żadnym przypadku. Z kolei amerykański koncern może wykorzystać pomoc bądź zeznania kierowcy w jakimkolwiek wytyczonym przeciw niemu procesie. Można się jednak przed tym chronić. Jak? Odpowiedź w ramce "Czy kierowca może wytyczyć proces Uberowi w Polsce?".

11 - Spółka i jej Jednostki Stowarzyszone nie będą ponosić odpowiedzialności na mocy niniejszej Umowy (...) z którychkolwiek z następujących szkód, niezależnie od tego, czy byłaby to odpowiedzialność umowna, deliktowa czy oparta na innych przepisach prawa, nawet jeśli daną osobę poinformowano o możliwości wystąpienia takich szkód: (i) wszelkie szkody przypadkowe, szczególne, przykładowe, wynikowe, odszkodowania retorsyjne lub inne pośrednie szkody dowolnego typu czy rodzaju; lub (ii) szkody majątkowe poniesione przez Państwa lub jakąkolwiek osobę trzecią lub też utrata dokładności danych, utrata transakcji, przychodu, zysków, możliwości użytkowania lub innych korzyści ekonomicznych. (...)

: W uproszczeniu: nie można żądać od Ubera żadnej rekompensaty. Za nic.

12.2 - Każda ze stron może rozwiązać niniejszą Umowę: (a) bez podania przyczyny w dowolnym momencie za uprzednim 7-dniowym (siedmiodniowym) wypowiedzeniem przekazanym drugiej stronie; (b) ze skutkiem natychmiastowym, bez wypowiedzenia, w przypadku istotnego naruszenia postanowień niniejszej Umowy przez drugą stronę; lub (c) ze skutkiem natychmiastowym, bez wypowiedzenia, w przypadku niewypłacalności lub upadłości drugiej strony lub też w momencie złożenia lub przesłania przez drugą stronę wniosku o zamrożenie regulowania zobowiązań (lub podobnego działania bądź zdarzenia) w stosunku do strony rozwiązującej umowę. Ponadto Spółka może rozwiązać niniejszą Umowę lub dezaktywować Państwa Identyfikator Kierowcy ze skutkiem natychmiastowym, bez wypowiedzenia, w odniesieniu do Państwa, w przypadku gdy nie kwalifikują się już Państwo - na mocy przepisów obowiązującego prawa lub standardów i polityk (...) do świadczenia Usług Transportowych lub do prowadzenia Pojazdu, czy też w innym zakresie podanym w niniejszej Umowie.

: Kierowca ma prawo rozwiązać umowę z Uberem za wypowiedzeniem bądź w przypadku, gdy nie wywiązuje się on z postanowień umowy. Warto jednak pamiętać, iż zaprzestanie korzystania z aplikacji może nastąpić w każdej chwili i nie trzeba o tym informować Ubera.

13.2 - Nie są Państwo umocowani do zaciągania zobowiązań w imieniu Spółki lub jej Jednostek Stowarzyszonych i zobowiązują się Państwo nie podawać się za pracownika, pełnomocnika ani upoważnionego przedstawiciela Spółki ani jej Jednostek Stowarzyszonych (...)

: Oprócz oczywistego braku możliwości reprezentowania firmy Uber istotne jest to, że firma nie chce, by ktokolwiek myślał, że między nią a kierowcą występuje relacja pracodawca-pracownik. W każdym kraju podaje się bowiem jedynie za spółkę udostępniającą platformę technologiczną. Według prawników właśnie to pomaga ominąć jej przepisy dotyczące przewoźników.

14.1 - Spółka zastrzega sobie prawo wprowadzania zmian do postanowień niniejszej Umowy w dowolnym momencie, przy czym zmiany te będą wchodzić w życie w momencie opublikowania zaktualizowanej wersji niniejszej Umowy w portalu internetowym dostępnym dla Państwa w ramach Usług Uber.

: Zapis ten oznacza, że kierowca musi być na bieżąco z nowymi wersjami umowy, którą zaakceptował w poprzedniej formie. Jeśli korzysta nadal z aplikacji, firma uważa, że przedsiębiorca przyjął do wiadomości również ewentualną zaktualizowaną wersję umowy. Kierowca powinien zatem na bieżąco sprawdzać zmiany w kontrakcie i weryfikować, czy nadal zgadza się z jego postanowieniami.

@RY1@i02/2016/156/i02.2016.156.183002200.804.jpg@RY2@

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

@RY1@i02/2016/156/i02.2016.156.183002200.805.jpg@RY2@

Jakub Styczyński

jakub.styczynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.