Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Gdy sędzia nie zauważy, że już orzekał

27 czerwca 2017
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Prawidłowa obsada składu orzekającego należy do podstawowych gwarancji procesowych rzetelnego rozpoznania sprawy

Stan faktyczny

Sprawa dotyczyła trzech sędziów orzekających w sprawie lustracyjnej w II instancji. I tak w styczniu 2015 r. sa?d okre?gowy (jako sąd I instancji) po rozpoznaniu wniosku prokuratora oddziałowego biura lustracyjnego wydał orzeczenie, w kto´rym stwierdził, z˙e J.S. złoz˙ył zgodne z prawda? os´wiadczenie lustracyjne. Wśród sędziów był W.N. Prokurator zaskarżył to orzeczenie na niekorzys´c´ osoby lustrowanej. Sprawa trafiła więc do sądu apelacyjnego i przewodnicza?cy wydziału karnego wyznaczył do rozpoznania sprawy skład, w którym (jako sędzia sądu okręgowego delegowany do sądu apelacyjnego) znalazł się W.N. Kiedy jeden z sędziów, przewodniczący wydziału, przygotowywał sie? do sprawy, zauwaz˙ył, z˙e W.N. nie moz˙e uczestniczyc´ w postępowaniu, gdyz˙ orzekał w sprawie w I instancji. Polecił kierowniczce sekretariatu przepisanie zarza?dzenia o wyznaczeniu składu, a w miejsce W.N. wpisanie innego se?dziego. Był przekonany, z˙e kierowniczka wykonała polecenie i podpisał nowe zarza?dzenie bez sprawdzenia. Ponownie jako członek składu wymieniony w nim jednak został W.N. O tym, że nie moz˙e orzekać i zostanie zasta?piony se?dzia, który zainicjował zmianę, poinformował przed rozpoznaniem sprawy W.N., a także drugiego z sędziów wyznaczonych do składu. Cała trójka pozostawała w przes´wiadczeniu, z˙e bła?d popełniony przy pierwotnym wyznaczeniu składu został już naprawiony. Nadszedł jednak termin rozprawy, w której w składzie orzekającym pojawił się sędzia W. N.

W trakcie rozprawy z˙aden z se?dzio´w nie zauwaz˙ył, z˙e polecenie o zmianie składu nie zostało wykonane ani nie sprawdził akt pod ka?tem prawidłowos´ci wyznaczonego składu. Już po fakcie przewodnicza?cy wydziału karnego sa?du okre?gowego dopatrzył się nieprawidłowości i zwro´cił sie? do prezesa tego sa?du o rozwaz˙enie wysta?pienia do prezesa sa?du apelacyjnego z inicjatywa? kasacji. Kasacja została wniesiona przez prokuratora generalnego. Sa?d Najwyz˙szy uchylił orzeczenie i przekazał sprawe? do ponownego rozpoznania. Uznał, z˙e orzeczenie wydane w II instancji przez sa?d, w kto´rym orzekał se?dzia uczestnicza?cy w wydaniu orzeczenia w I instancji, zapadło z obraza? przepisu procedury karnej (art. 40 par. 1 pkt 6 kodeksu postępowania karnego). Takie zaś naruszenie jest bezwzgle?dna? przyczyną odwoławcza?. Sędzia, kto´ry wyrokował w I instancji, był wyła?czony z mocy prawa od orzekania na etapie odwoławczym.

Przebiegiem sprawy zainteresował się rzecznik dyscyplinarny. Zainicjował postępowanie wobec całego składu sądu rozpoznającego tę sprawę lustracyjną w II instancji. Żaden z tych sędziów nie był do tej pory karany dyscyplinarnie i wszyscy mieli dobrą opinię w pracy. W.N. był wielokrotnie delegowany do orzekania w sa?dzie apelacyjnym.

Sa?d dyscyplinarny uznał wszystkich trzech sędziów za winnych. Stwierdził przy tym, że jest to przewinienie mniejszej wagi, odsta?pił więc od wymierzenia im kary. Wskazał, z˙e reguła? powinno byc´ dokładne sprawdzenie, czy se?dzia delegowany nie brał udziału w wydaniu zaskarz˙onego orzeczenia. Bła?d ten był jednak wynikiem niedopatrzenia. W konsekwencji zdaniem tego sa?du nie było konieczne nakładanie kar dyscyplinarnych. Juz˙ sam bowiem udział w poste?powaniu dyscyplinarnym w charakterze obwinionych był dla nich dostateczna? dolegliwos´cia?. Sędziowie się odwołali, argumentując, że przewinienie miało znikomą szkodliwość społeczną.

Sa?d Najwyz˙szy utrzymał w mocy zaskarz˙ony wyrok (wyrok z 8 czerwca 2017 r., sygn. akt SNO 22/17)

Uzasadnienie

SN wyjaśnił, że przewinienie dyscyplinarne polegaja?ce na oczywistej i raz˙a?cej obrazie prawa moz˙e byc´ popełnione przez se?dziego wyła?cznie w ramach poste?powania sa?dowego i w zasadzie jedynie przez naruszenie takich przepiso´w, kto´re nie wia?z˙a? sie? z samym orzekaniem, a maja? na celu zapewnienie prawidłowego i sprawnego przebiegu sprawy. Obie cechy muszą wyste?powac´ jednoczes´nie. Aby doszło do popełnienia przez se?dziego przewinienia dyscyplinarnego wskutek obrazy prawa, naruszenie musi byc´ zarazem oczywiste i raz˙a?ce. Za oczywista? obraze? prawa uznaje sie? bła?d łatwy do stwierdzenia, popełniony, mimo z˙e znaczenie naruszonego przepisu nie powinno nasuwac´ wa?tpliwos´ci nawet u osoby o przecie?tnych kwalifikacjach prawniczych, a jego zastosowanie nie wymaga głe?bszej analizy. Tak było z naruszeniem przez sędziów art. 40 k.p.k. O tym zaś, czy obraza prawa przez se?dziego jest raz˙a?ca, decyduja? oceniane na tle konkretnych okolicznos´ci negatywne skutki naruszenia prawa w sferze intereso´w uczestniko´w poste?powania lub wymiaru sprawiedliwos´ci. Sa?d apelacyjny - zdaniem SN - trafnie uznał naruszenie art. 40 par. 1 pkt 6 k.p.k. za jeden z takich przypadko´w. Wyja?tkowo łatwy do uniknie?cia bła?d wszystkich obwinionych sędziów, dotycza?cy fundamentalnej normy w katalogu gwarancji rzetelnego procesu, spowodował znaczna? przewlekłos´c´ poste?powania w niezbyt skomplikowanej sprawie, przyczyniaja?c sie? do tworzenia negatywnego obrazu wymiaru sprawiedliwos´ci w opinii publicznej.

KOMENTARZ

@RY1@i02/2017/122/i02.2017.122.070000200.804.jpg@RY2@

fot. Wojtek Górski

Bartłomiej Przymusiński sędzia

Sędziowie nie są oceniani - te słowa często ostatnio padają z ust polityków. Omawiane orzeczenie pokazuje, jak bardzo drobiazgowa jest ocena pracy sędziów i jak chwila nieuwagi może spowodować daleko idące skutki. W toku zapewne kilkunastu spraw na wokandzie sędziowie przeoczyli, że jeden z nich orzekał w tej sprawie w niższej instancji i nie może rozpoznawać apelacji. Nie był to błąd zamierzony, lecz nieuwaga. Nieuwaga, która ostatecznie nie wpłynęła na treść końcowego orzeczenia, lecz skutkowała koniecznością uchylenia wyroku. W jej wyniku sąd w tym składzie otrzymał wytyk judykacyjny. Dla sędziego jest to poważna ujma na wizerunku. Do tego doszło jeszcze oskarżenie przez rzecznika dyscyplinarnego i ostatecznie stwierdzenie przewinienia dyscyplinarnego.

Chciałbym zwrócić uwagę na dojrzałą i odpowiedzialną postawę przewodniczącego wydziału (i zarazem jednego z orzekających w tej sprawie sędziów), którzy po zorientowaniu się, iż został popełniony błąd, sam o tym fakcie zawiadomił, aby została wniesiona kasacja. Żadna ze stron sama z siebie tego błędu nie zauważyła. Wszystkie skutki popełnionego błędu zostały usunięte. Uważam, że mimo odstąpienia od kary, sędziowie zostali potraktowani surowo.

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.