Sejm pozbawił nadziei stacje paliw
Posłowie wyczyścili kodeks karny tak, aby niemożliwa była interpretacja, która pozwalałaby uznać, że kradzież każdej ilości paliwa będzie przestępstwem
Pierwotnie ostatnia nowelizacja kodeksu karnego przewidywała dodanie do art. 278 nowego paragrafu 1a przewidującego specjalny typ kradzieży w postaci przywłaszczenia cudzej karty bankomatowej lub paliwa ciekłego lub gazowego. Jednocześnie w kodeksie wykroczeń zaproponowano dodanie art. 130 par. 2, zgodnie z którym art. 119 k.w. nie stosuje się właśnie do kradzieży paliwa czy gazu. Bo zgodnie z art. 119 k.w. kradzież o wartości do 500 zł jest traktowana jako wykroczenie, a dopiero powyżej tej kwoty jest to przestępstwo.
Propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości spotkała się jednak z dużą krytyką ekspertów specjalizujących się w prawie karnym. Wskazywali oni m.in. na to, że gdyby zmiany weszły w życie, przestępstwem byłaby kradzież choćby litra paliwa czy nawet zapalniczki, że nie ma uzasadnienia dla różnicowania ochrony jednej kategorii rzeczy ruchomych względem innych, czy wreszcie na to, że nowe przepisy spowodują wiele problemów praktycznych z kwalifikacją prawną poszczególnych czynów. Przykładowo kradzież butli z gazem, która jest obecnie wykroczeniem, byłaby traktowana zarówno jako wykroczenie (kradzież butli), jak i przestępstwo (kradzież znajdującego się w środku gazu).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.