Samorząd może spowodować wszczęcie postępowania karnego wobec przedsiębiorcy, który wyzbył się majątku
Gmina jako oskarżyciel posiłkowy chce doprowadzić do wszczęcia postępowania karnego przeciwko mojej osobie o czyn z art. 300 kodeksu karnego. Chodzi o darowiznę nieruchomości lokalowej dla dziecka, co miało uchronić majątek przed wierzycielami firmy. Mam kilkadziesiąt tysięcy długu z tytułu kar nałożonych w związku z zamówieniami publicznymi. Czy grozi mi odpowiedzialność karna?
Tak, istnieje ryzyko poniesienia odpowiedzialności karnej przez przedsiębiorcę, który wyzbył się składnika swojego majątku. Jednak ostateczna ocena tego działania należeć będzie do sądu, który będzie analizował konkretny stan faktyczny. Zacznijmy od tego, że poszkodowany podmiot (czy to osoba fizyczna, czy prawna) ma prawną możliwość występowania w postępowaniu karnym przeciwko sprawcy potencjalnego przestępstwa, w tym czynu opisanego w podanym zapytaniu. Uprawnienie takie wynika z art. 53 kodeksu postępowania karnego. Stanowi on, że w sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego pokrzywdzony może działać jako strona w charakterze oskarżyciela posiłkowego, obok oskarżyciela publicznego lub zamiast niego. Zapewne więc taki status posiada poszkodowana gmina.
Przechodząc zaś do analizy podanej problematyki pod względem odpowiedzialności karnej, odnieść się należy zasadniczo do regulacji zawartej w art. 300 par. 1 kodeksu karnego (dalej: k.k.). Z tej normy wynika, że „kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku – podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Zatem ustawodawca przewidział dotkliwą odpowiedzialność karną dla osób, które swym działaniem powodują ograniczenie możliwości odzyskania wierzytelności przez uprawniony podmioty, którym może być np. gmina. Aby jednak należycie wyjaśnić istotę ww. mechanizmu odpowiedzialności, warto przytoczyć wypracowane na kanwie ww. przepisu orzecznictwo sądowe. I tak w postanowieniu Sądu Najwyższego z 12 grudnia 2018 r. (sygn. akt III KK 134/18) wskazano, że: „art. 300 par. 1 k.k przewiduje odpowiedzialność tego, kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku. Nie może budzić wątpliwości, że przestępstwo w nim określone należy do kategorii indywidualnych. Wprawdzie ustawa nie posługuje się wprost nazwą „dłużnik” na określenie podmiotu czynu zabronionego, ale skoro do istoty tych przestępstw należy działanie na szkodę „swojego wierzyciela”, to jego sprawcą może być jedynie dłużnik. Z kolei w wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 13 listopada 2014 r. (sygn. akt II Aka 194/14) podano m.in., że: „sposób i forma, a w konsekwencji ważność zbycia (usunięcia) składnika majątku są dla przepisu art. 300 par. 1 k.k. obojętne. Dla przestępności rozważanego czynu obojętny więc będzie fakt, czy czynność taka była skuteczna z punktu widzenia prawa oraz (ewentualnie) z jakiego powodu. Istotny jest tutaj zamiar sprawcy – dłużnika, który przez omawianą czynność zakłada pokrzywdzenie wierzyciela albo dąży do tego, chociażby przez takie rozporządzenie swoim majątkiem, w konsekwencji którego (z punktu widzenia wierzyciela) zaspokojenie jego roszczeń jest utrudnione”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.