Dziennik Gazeta Prawana logo

Utajnione nazwy organów państwa

30 czerwca 2018

W internetowej bazie orzeczeń sądów administracyjnych dane wszystkich stron sporu są częściowo utajnione. W efekcie obywatel nie może się w prosty sposób dowiedzieć, który minister, dyrektor izby skarbowej czy wójt przegrał z podatnikiem, a także gdzie mieści się organ państwa skarżony w konkretnej sprawie. Czy słusznie?

Każdego roku wojewódzkie sądy administracyjne rozpatrują ponad 60 tysięcy skarg na decyzje organów administracji publicznej. Naczelny Sąd Administracyjny, w ramach kasacji, kolejne 14 tysięcy. Rozstrzygnięcia poszczególnych spraw są odnotowywane w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, którą prowadzi NSA. Jednak przed publikacją z samej sentencji i uzasadnienia usunięte zostają dane pozwalające zidentyfikować organ państwa, który brał udział w sporze z obywatelem czy firmą. Podstawą tzw. anonimizacji orzeczeń jest zarządzenie nr 9 prezesa NSA z 11 lipca 2007 r., które wprowadza obowiązek wykreślenia danych wszystkich stron postępowania. - Nie widzę żadnego powodu, dla którego nazwy organów administracji nie miałyby być jawne. Nazwy organów wydających decyzje czy też podejmujących działania, które są potem skarżone do sądów, nie podlegają ochronie ustawowej - mówi dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.