Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto odpowiada za (cudze) słowa

Inne obowiązki mają duże, komercyjne portale internetowe, a inne blogerzy piszący non profit. Karanie tych ostatnich za wpisy czytelników może wywołać efekt mrożący i ograniczyć swobodę wypowiedzi

Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że bloger nie może ponosić odpowiedzialności za wpisy umieszczane przez internautów i nie ma też obowiązku ich moderowania. Wyrok dotyczy Andrzeja Jeziora, radnego z Ryglic. Prowadzi on blog, w którym komentuje wydarzenia w gminie. Czytelnicy mogą w nim zamieszczać komentarze. Podczas samorządowej kampanii wyborczej w listopadzie 2010 r. pojawił się wpis, który szkalował burmistrza Ryglic i jego rodzinę. Tego samego dnia zauważył go syn blogera i usunął, uznawszy za obraźliwy. Później robił to jeszcze kilka razy, gdyż autor komentarza ponawiał swoje wpisy.

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.