Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Prawo kościelne nie musi być w pełni zgodne z RODO

16 sierpnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Zapadł drugi już wyrok uznający, że UODO nie może nakazać usunięcia danych apostatów z ksiąg parafialnych. Zdaniem NSA leży to w wyłącznej gestii kościelnego inspektora ochrony danych

Najnowsze orzeczenie jest w pełni zbieżne z tym, które DGP opisał jako pierwszy w czerwcu 2022 r. Niektóre fragmenty uzasadnienia są wręcz skopiowane. Naczelny Sąd Administracyjny znów doszedł do wniosku, że spełnione zostały wszystkie warunki pozwalające na wyłączenie Kościoła katolickiego spod kontroli prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Mówiąc wprost - apostaci nie mają po co składać skarg do tego organu, jeśli parafia odmawia usunięcia ich danych ze swych ksiąg. Rozpoznawaniem takich skarg może zająć się wyłącznie kościelny inspektor ochrony danych. Ten zaś uznaje, że wykreślanie informacji na temat uzyskanych w przeszłości sakramentów godziłoby w podstawy teologiczne i porządek Kościoła.

RODO zapewnia autonomię

Osoba, która złożyła skargę, początkowo zażądała od dwóch parafii udzielenia informacji na temat tego, jakie jej dane przetwarzają, oraz przesłania ich kopii. Po ich otrzymaniu dodatkowo wniosła o usunięcie jej danych ze wszystkich posiadanych rejestrów. Gdy to nie odniosło skutku, wniosła skargę do prezesa UODO. Ten odmówił wszczęcia postępowania, uznając, że nie ma kompetencji do ingerowania w wewnętrzne sprawy Kościoła. Powołał się na art. 91 RODO, zgodnie z którym jeśli w momencie wejścia w życie unijnego rozporządzenia Kościół stosował szczegółowe zasady ochrony osób, to może je nadal stosować, pod warunkiem ich dostosowania do unijnego rozporządzenia (patrz: grafika).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.