Urząd z rozdwojeniem jaźni
Nie milkną zarzuty, że prezes UODO podejmuje decyzje zgodne z linią władzy i nie reaguje, gdy o interwencję proszą obywatele. Cierpi reputacja instytucji, która od lat uczyła Polaków, jak ważna jest prywatność
W dyskusji z prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie ma już miejsca na merytorykę. Dane mu narzędzia są bowiem wykorzystywane w celach politycznych – mówi dr Maciej Kawecki, wcześniej koordynator prac nad reformą ochrony danych osobowych w Ministerstwie Cyfryzacji, a dziś dziekan Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie, specjalista (of counsel) w Kancelarii Maruta Wachta.
– Z wielką przykrością podzielam opinię, że prezes UODO podejmuje obecnie decyzje odpowiadające w określonych sprawach stanowiskom partii rządzącej – ocenia dr Ewa Kulesza, pierwszy generalny inspektor ochrony danych osobowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.