Wstrzymać prace nad sztuczną inteligencją?
Wyzwań na styku prawa, technologii i człowieka jest bardzo dużo. Zakazy i nakazy nie rozwiążą wszystkich problemów
Jakiś czas temu w internecie zawrzało w związku z listem otwartym podpisanym przez m.in. Elona Muska i Steve’a Wozniaka, w którym wezwano do czasowego wstrzymania prac nad sztuczną inteligencją. Powodem ma być zbyt dynamiczny rozwój rozwiązań jak ChatGPT, które mogą zaszkodzić ludzkości na wiele sposobów. Sygnatariusze wskazują na potrzebę uporządkowania spraw związanych ze sztuczną inteligencją, także w obszarze prawa i regulacji oraz przeciwdziałania ryzyku powstania czegoś, co w nauce nazywamy silną sztuczną inteligencją, będącą próbą odwzorowania człowieka. W wielu miejscach nie sposób nie zgodzić się z jego autorami, którzy postulują m.in. konieczność tworzenia dedykowanych organów nadzorczych czy wprowadzenia niezależnych audytów systemów AI, lecz jednocześnie narracja opierająca się na budowaniu strachu przed hollywoodzką wizją narzędzia, jakim jest sztuczna inteligencja, odbiera w jakimś sensie powagę tego listu.
Wkrótce pojawiły się informacje na temat planowanych i wdrażanych zakazów i nakazów związanych z wykorzystaniem narzędzia OpenAI w związku z naruszeniami w obszarze prywatności i ochrony danych osobowych. Działania te – przynajmniej oficjalnie – rozpoczął włoski organ, a w jego ślad zamierzają iść także inne państwa, nie tylko w Unii Europejskiej. Temat moratorium na rozwiązania oparte na uczeniu maszynowym i przetwarzaniu języka naturalnego stał się przedmiotem szerszej dyskusji, także wśród przeciętnych obywateli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.