Marketing regulowany na zbyt wielu poziomach
Wyrok uznający za informację handlową już samą prośbę o opinię na temat kupionego produktu obnaża słabości i problemy prawa dotyczącego marketingu
Klientka kupiła towar, a następnie otrzymała od sprzedawcy e-mail z prośbą o wyrażenie opinii o produkcie. Uznała to za marketing, na który nie wyrażała zgody. Zgłosiła skargę do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Ten uznał, że jest to marketing, ale pod względem RODO nie ma problemu, gdyż zgoda nie jest wymagana. Organ uznał, że ma tutaj zastosowanie prawnie uzasadniony interes administratora.
Klientka była innego zdania i złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.Wskazała, że administrator nie miał prawnie uzasadnionego interesu, bo brakowało zgody z ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 344). WSA przyznał jej rację i uznał, że organ niewystarczająco rozważył kwestię braku zgody z prawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną do istnienia prawnie uzasadnionego interesu z RODO (sygn. akt II SA/Wa 715/22). Żeby nie było zbyt łatwo, ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie dotyczy przesyłania marketingu, lecz informacji handlowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.