Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Komisja ds. wygaszania AI w Polsce?

Komisja ma nadzorować i kontrolować firmy w obszarze AI
Komisja ma nadzorować i kontrolować firmy w obszarze AIfot. Lightspring/Shutterstock
21 października 2024
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

P rojekt ustawy o sztucznej inteligencji przedstawiony kilka dni temu przez Ministerstwo Cyfryzacji pokazuje kierunek przyszłego nadzoru nad AI. Technologią, która miała stanowić filar cywilizacji i gospodarki. Wyłaniający się z projektu obraz jest niejednoznaczny i może niepokoić, choć w ustawie wprowadzono rozwiązania mogące pomóc w ograniczeniu jarzma bezlitosnych urzędowych oczu. Niektóre z zapisów mogą być odebrane przez przedsiębiorców, badaczy i opinię publiczną jako łańcuch na szyi przytwierdzony do 100-kilogramowej stalowej kuli. Inne zaś mogą być uznane wręcz za łagodne.

Zgodnie z zapisami ma powstać Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Wygląda na to, że „rozwojem” będzie się zajmować głównie z nazwy – w projekcie ustawy można na ten temat znaleźć niewiele. Przykładowy zapis: „podejmowanie działań mających na celu wspieranie oraz monitorowanie rozwoju”. Roczny budżet (maksymalnie 30 mln zł) skutecznie jednak ograniczy realność takich działań. Co ciekawe, konkurs na przewodniczącego ma być otwarty. To doskonałe rozwiązanie. Może też pomóc w uzasadnieniu opinii publicznej, że wybór był merytoryczny. Dokonać ma go premier, tak jak powołać zastępców. W ramach komisji ma funkcjonować Społeczna Rada do spraw Sztucznej Inteligencji. Nie ma tu otwartego konkursu, a ręce przewodniczącego mogą być przez to dodatkowo związane. Kandydatów mogą zgłaszać urzędy (np. RPO), izby gospodarcze, związki zawodowe, uczelnie wyższe. Za pracę w radzie nie przysługuje wynagrodzenie ani nawet zwrot kosztów dojazdu. To może zniechęcać chętnych spoza Warszawy.

Komisja ma proponować nowe rozwiązania prawne, a także zmiany już istniejących. W tym sensie będzie to centrum analityczne. Głównym jej zadaniem jest jednak egzekwowanie Aktu UE o AI. Każdy przedsiębiorca będzie miał możliwość zażądania od komisji interpretacji prawa lub opinii za 150 zł. Komisja będzie oceniać, czy projekt AI przedsiębiorcy zostaje zatwierdzony, jakie wiąże się z nim ryzyko itd. Niedopatrzeniem jest brak terminu, w jakim musi zostać wydana opinia. Wiadomo jednak, że w przypadku negatywnej decyzji i odwołania przedsiębiorcy komisja ma 3 miesiące na rozpatrzenie sprzeciwu. Nie wiadomo więc, jak długo zajmie cały ten proces. I jak w tej sytuacji przedsiębiorca powinien ustalać biznesplan, organizować dofinansowanie itd? Może to np. zawoalowana zachęta, by inwestować w USA, Singapurze lub w Chinach?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.