Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Projekt Ministerstwa Cyfryzacji wprowadza cenzurę

21 stycznia 2025
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Łukasz Olejnik: Kto miałby uznawać, czym jest prawda, a czym fałsz? Urząd państwowy? A może polityk?

Wyobraźmy sobie internet po wejściu w życie przepisów, które – jak planuje resort cyfryzacji – pozwolą Urzędowi Komunikacji Elektronicznej bez udziału sądu blokować szeroki zakres treści: od nawoływania do przestępstwa, przez materiały pirackie, do wpisów naruszających czyjąś cześć. Jak będzie wtedy wyglądała debata publiczna?

doktor-lukasz-olejnik-niezalezny-konsultant-badacz-zwiazany-z-kings-college-london-38389111.jpg
Doktor Łukasz Olejnik, niezależny konsultant, badacz związany z King's College London

Powiedzmy wprost: ten projekt wprowadza cenzurę. Cenzura to filtrowanie i blokowanie treści poprzez ich edycję, ograniczenie lub usunięcie, gdy są uznane za nieaprobowane. Efekt projektu dokładnie wpisuje się w definicję słownikową (SJP PWN): „urzędowa kontrola publikacji, widowisk teatralnych, audycji radiowych itp., oceniająca je pod względem politycznym lub obyczajowym”. Technicznie mowa tu o prawnych ramach cenzury. Jeśli komuś nie podoba się to słowo, może oczywiście określać to zjawisko przy użyciu eufemizmów, ale ja nie jestem politykiem.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.