Niemcy chronią to, co krytyczne, my chcemy regulować wszystko
Prace nad nowelizacją ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC) wchodzą w decydującą fazę. 8 stycznia projekt trafi pod obrady sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Przepisy wciąż budzą wątpliwości. O konsekwencjach i kosztach opowiada prof. Maciej Rogalski, rektor Uczelni Łazarskiego i partner w kancelarii Rogalski i Wspólnicy.
Prace nad ustawą o KSC nabrały tempa, ale kontrowersje nie cichną. Osią sporu jest instytucja Dostawcy Wysokiego Ryzyka. Szacuje się, że w Polsce przepisy uderzą nawet w kilkadziesiąt tysięcy firm. W Niemczech, rynku nieporównywalnie większym, obejmą zaledwie ok. tysiąca podmiotów. Skąd różnica?
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.