Tylko elektroniczny przepływ informacji
Dane osobowe klientów banków są zabezpieczane, ale rozwój technologii powoduje, że niebezpieczeństwo ich wycieku nadal istnieje. Do takich wniosków doszli uczestnicy debaty zorganizowanej wczoraj w redakcji Gazety Prawnej.
- Definicja danych osobowych także ulega ewolucji i coraz częściej kody PIN, hasła cyfrowe i inne zabezpieczenia stają się informacją o osobie i jej zasobach finansowych - stwierdził w czasie dyskusji Michał Serzycki, generalny inspektor danych osobowych.
Winę za nieszczelność systemów bankowych ponoszą nie tylko pracownicy tych instytucji, którzy kody trzymają pod klawiaturą swoich komputerów, ale także sami klienci - stwierdził Arwid Mednis, partner Kancelarii Wierzbowski Eversheds.
- Dlatego trzeba w ustawie zapisać konieczność odbywania szkoleń w zakresie ochrony danych przez pracowników firm zajmujących się finansami. Klientów zaś należy skutecznie przestrzegać przed bezprawnym uzyskiwaniem informacji przez oszustów za pomocą internetu (tzw. phishing).
Dyskutanci stwierdzili, że konieczne jest uregulowanie outsorcingu usług bankowych w prawie bankowym, tak aby informacje o klientach nie wyciekały za granicę. Podobnie ustawowej regulacji wymaga zbieranie i przetwarzanie danych dla celów statystycznych. Prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz podkreślił, że ochrona danych klientów wiąże się ściśle z tajemnicą bankową, która w Polsce jest dobrze chroniona. W tym celu zlikwidowano między bankami przekazywanie informacji tradycyjną metodą na papierze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.