Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd Donalda Tuska za, a nawet przeciw nowym regulacjom

27 czerwca 2018

Internet

Do 3 listopada trwają konsultacje społeczne w sprawie Międzynarodowych Regulacji Telekomunikacyjnych (ITR), czyli dokumentów określających funkcjonowanie sieci. Do niedawna polski rząd, a konkretnie odpowiedzialne za przygotowanie polskiego stanowiska Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zapowiadało, że nie ma zgody na oddanie części kompetencji w tym zakresie w ręce Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU). Jednak niespodziewanie MAiC zmieniło zdanie. A to wywołało oburzenie wśród organizacji pozarządowych zainteresowanych regulacjami.

Obecna wersja ITR została przyjęta 22 lata temu i w związku ze zmianami w globalnej rzeczywistości Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny rozpoczął prace nad ich zmianą. I to poważną. W planach jest, aby to właśnie ITU odpowiadał za zarządzanie systemem nazw domen, przydzielaniem im numerów i adresów IP czy regulowaniem roamingu telekomunikacyjnego. To oznacza spore ograniczenie kompetencji poszczególnych państw.

Aby nowe ITR mogły być przyjęte, musi dojść do porozumienia wszystkich 193 państw należących do ITU. Polskie konsultacje społeczne rozpoczęły się kilka miesięcy temu i od początku MAiC zapewniało, że nie zgodzi się na przepisy rozszerzające mandat ITU.

W takim też tonie wypowiadały się organizacje pozarządowe oraz przedsiębiorcy. Zarówno Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji, jak i konkretne firmy, m.in. Google Polska, rekomendowały nieprzystępowanie do ITR. Niespodziewanie jednak MAiC ogłosiło, że "rząd jest otwarty na dyskusję na temat przepisów rozszerzających mandat ITU".

Ta niespodziewana zmiana zaalarmowała kilka organizacji pozarządowych, które ostrzegają, że to przyjęcie nowych ITR może mieć równie poważne skutki jak ACTA.

"Otrzymaliśmy dość zaskakującą odpowiedź przedstawicieli ministerstwa, którzy twierdzą, że polski rząd wciąż jest przeciw rozszerzeniu kompetencji regulacyjnych ITU, natomiast zmieniła się strategia negocjacyjna. I dlatego zamiast jasno mówić «nie», powie «być może - usiądźmy do stołu»" - pisze w komunikacie Fundacja Panoptykon. Jak się okazuje, na zmianę stanowiska przez MAiC wpłynęły opinie kilku rządowych agencji, m.in. UKE i ABW. Samych internautów na razie o zdanie nikt nie pyta.

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.