Konkurs w internecie: oddaj nam swoje dane
W sieci trudno wygrać nagrodę, ale telefon od marketingowca murowany
Najszybszy wygrywa! Kliknij i wygraj! Wygrałeś nagrodę! - krzyczą reklamy internetowych konkursów. Obiecywany telefon wygrać w nich nie jest łatwo. Za to na pewno uczestnicy mogą spodziewać się telefonów z ofertami marketingowymi.
Organizacja konkursów w sieci stała się popularną metodą na zdobywanie baz danych osobowych. Prowadzące je firmy reklamują się, że zdobywają dane kilku tysięcy osób dziennie. Mechanizm jest prosty: "Gratuluję! To nie żart! Wypełnij formularz i wygraj! Potwierdź nagrodę!" - zachęcają reklamy konkursów, w których, jak zapewniają organizatorzy, wystarczy szybko wpisać dane osobowe, by wygrać smartfon, tablet czy telewizor.
Wzięliśmy udział w kilku takich konkursach. Zgodnie z instrukcją zostawiliśmy dane osobowe: imię, nazwisko, datę urodzenia, numer telefonu, adres e-mailowy, adres zamieszkania. Telefon rozdzwonił się następnego dnia:
- Czy brała pani udział w konkursie "Najszybszy wygrywa"?
- Brałam.
- Gratuluję, została pani laureatką tego konkursu. Teraz uwaga: system generuje nagrodę. Gratuluję, to nowa nokia C2-02 tylko za złotówkę. Dostanie pani też cztery godziny rozmów miesięcznie za darmo. Wszystko tylko za 49 zł abonamentu miesięcznie w umowie na dwa lata.
Później dzwoni pani Kasia ze szkoły języków obcych Speak Up i przekonuje, że wygrałam 1350 zł dofinansowania na naukę angielskiego. Przekonywano mnie też w e-mailu, że wygrałam 1000 zł, jeśli kupię wino w specjalnej ofercie za 199 zł, w tym jedna butelka gratis.
Internet jest pełen postów: "Oszuści! Żadnych nagród nie przyznają, budują bazy danych i sprzedają je na lewo i prawo!".
- Jak to więc jest: przyznają państwo nagrody w swoich konkursach czy nie? - pytam Marcina Kosteckiego, prezesa firmy ClickQuickNow, jednego z organizatorów takich konkursów. Prezes zapewnił, że nagrody są: w "Najszybszy-wygrywa" do tej pory wygrało kilka osób, bo nagroda jest przyznawana raz na kwartał, a w "Wygrywasz-codziennie", jak sama nazwa mówi, nagroda trafia do szczęśliwca każdego dnia. I że są dostępne protokoły ich przyznania. Długo opowiadał o zbieraniu danych, o tym, że nie ma mowy o handlu nimi, a jedynie są one przekazywane partnerom marketingowym. Na koniec jednak odmówił autoryzacji wypowiedzi.
Kilka innych firm, z którymi próbowaliśmy się skontaktować, nie odpowiedziało na pytania. Ich milczenie nie jest zaskakujące. Jak oceniają eksperci, prawna formuła "powierzenia danych osobowych" w takim przypadku nie ma zastosowania. - Powierzyć można takie dane innemu podmiotowi tylko do realizacji celów własnych, a nie cudzych. Marketing na rzecz innej firmy jest ewidentnie celem cudzym - ocenia dr Paweł Litwiński z Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów. GIODO zaś poinformował nas, że w sprawie firmy ClickQuickNow urząd "prowadzi dwa postępowania związane z przedmiotową problematyką".
Internet jest pełen postów, że konkursy w sieci to oszustwo
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu