Podglądanie zgodne z przepisami
W wielu publicznych miejscach, choćby na dworcach PKP, na parkingach w centrach handlowych, wiszą kamerki. Ciekawi mnie, po co właściwie ten monitoring, a poza tym czy istnieje prawo, które reguluje, co i gdzie można nagrywać - pyta pan Krzysztof.
Jak wynika z badań opinii publicznej przeprowadzonych pod koniec ubiegłego roku na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Polacy uważają, że monitoring przestrzeni publicznej zwiększa bezpieczeństwo. Aż 77 proc. respondentów czuje się bezpieczniej w monitorowanej okolicy. O tym, że jest on skuteczny, niech świadczy fakt, że w latach 2010-2013 operatorzy kamer publicznych zarejestrowali ponad 152 tys. zdarzeń, głównie wykroczeń drogowych. Zapis z monitoringu pozwala na szybką interwencję, koordynację różnych służb i pomoc dla poszkodowanych oraz ustalenie winnych. Co ciekawe, tylko nikły procent zdarzeń w tych monitorowanych okolicach dotyczył spraw kryminalnych, czyli napadów i rozbojów, a to potwierdza tezę, że przestrzeń pod okiem kamery jest prawie wolna od przestępców. Naczelna Izba Kontroli stwierdziła jednak wiele nieprawidłowości w miejskich systemach wizyjnych. Połowa miast nielegalnie przetwarzała dane osobowe, w większości z nich nie zapewniano całodobowej obserwacji z kamer oraz nie uzgodniono z policją zasad współpracy.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.