O swoim biznesie powiedz bankowi tylko tyle, ile trzeba
Przedsiębiorca zawsze może zapytać, czy przekazanie informacji o sobie i kontrahentach ma charakter dobrowolny czy obowiązkowy. Jeśli nie jest to obligatoryjne, najlepiej ich nie podawać
Obowiązek zachowania tajemnicy bankowej nie ma charakteru bezwzględnego. Obecnie są w prawie liczne wyjątki pozwalające na przekazanie przez banki różnego rodzaju instytucjom danych przedsiębiorców. Można je podzielić na dwie grupy: ze względu na przeznaczenie informacji i ze względu na żądanie uprawnionego organu.
W pierwszym przypadku standardową sytuacją jest przekazywanie i przetwarzanie informacji będących warunkiem koniecznym należytego wywiązania się z umowy, na podstawie której wykonywana jest czynność bankowa - ze względu na jej istotę oraz charakter. W takiej sytuacji adwokat lub radca prawny świadczący pomoc prawną na rzecz danego banku także ma dostęp do danych objętych tajemnicą bankową, a będących w związku z wykonywanymi przez niego usługami. Klient banku jednak może mieć pewność, iż wszelkie informacje będą wykorzystywane tylko i wyłącznie w celu, w jakim zostały przez niego przekazane.
Do drugiej grupy wyjątków da się zaliczyć sytuacje, w których informacji na temat przedsiębiorcy żądają uprawnione instytucje. Będzie to np. Komisja Nadzoru Finansowego pobierająca dane w celu realizacji uprawnień nadzorczych nad rynkiem finansowym. Również sąd lub prokurator może żądać od banku udzielenia informacji na temat osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą w związku z toczącym się postępowaniem o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe czy też w ramach pomocy prawnej organom państw obcych.
Lista podmiotów, które w zakresie swojego działania mogą żądać ujawnienia informacji stanowiących tajemnicę bankową, jest długa, a zasady ich udzielania i wykorzystywania są uregulowane najczęściej w ustawach szczególnych. Taka sytuacja występuje m.in. w przypadku policji, służb ochrony państwa, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Żandarmerii Wojskowej i innych służb. Nawet prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma prawo dostępu do takich informacji w zakresie określonym ustawą o postępowaniu w sprawach dotyczących pomocy publicznej.
Ulubiony urząd
Zgodnie z art. 82 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 ze zm.) banki zobowiązane są do sporządzania i przekazywania ministrowi finansów, w formie elektronicznej, comiesięcznych informacji o założonych i zamkniętych rachunkach bankowych, związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Dane te minister udostępnia naczelnikom urzędów skarbowych.
Urząd skarbowy, zainteresowany zawsze żywo szczególnie właśnie przedsiębiorcami, może uzyskać od banku informacje m.in. o:
wliczbie, obrocie i stanie rachunków danego przedsiębiorcy,
wwielkości złożonych depozytów,
wliczbie podpisanych umów kredytowych,
wobrocie papierami wartościowymi.
W związku z tym każdy przedsiębiorca powinien mieć świadomość, iż bank przekaże informacje o jego finansach urzędowi skarbowemu nie tylko w wyniku wszczętych wobec niego postępowań kontrolnych czy też egzekucyjnych.
Jeśli wobec danego przedsiębiorcy wszczęte zostanie postępowanie podatkowe, naczelnik danego urzędu skarbowego dysponuje uprawnieniami pozwalającymi na żądanie od banku dodatkowych informacji na temat środków zgromadzonych na rachunkach przedsiębiorcy.
Dane pod kontrolą
Choć wydaje się to oczywiste, warto zaznaczyć, iż obowiązek zachowania tajemnicy bankowej nie obowiązuje przedsiębiorcy, którego dane ona obejmuje, co potwierdza art. 104 ust. 3 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1376 ze zm.). Wobec tego wszystkie inne osoby chcące uzyskać dostęp do danych firmy rozumie się jako osoby trzecie. Z punktu widzenia przedsiębiorcy najważniejsze jest to, iż ma on zawsze kontrolę nad przepływem informacji jego dotyczących. Bank może udostępnić dane swojego klienta osobom trzecim tylko i wyłącznie na podstawie złożonego pisemnie wniosku z upoważnieniem przedsiębiorcy do ujawnienia jego danych.
Dyskusyjne praktyki
Inną sytuacją, z jaką przedsiębiorca spotkać może się w banku, jest pozyskiwanie i przetwarzanie danych dotyczących jego kontrahentów. W wielu bankach osoba prowadząca działalność gospodarczą i występująca o kredyt jest proszona o dane dotyczące dostawców i odbiorców. Musi wtedy podać m.in.:
wnazwy podmiotów, z którymi współpracuje,
wadresy i numery telefonów do kontrahentów,
wnazwiska i stanowiska osób we wskazanych firmach.
Przez kontrahentów przedsiębiorcy może to zostać uznane za przekazywanie ich danych i nadanie przez to bankowi prawa do ich przetwarzania. Jak w takiej sytuacji postąpić? Przedsiębiorca może zapytać pracownika banku, czy przekazanie tych informacji jest dobrowolne, czy obowiązkowe. Jeśli nie jest to obligatoryjne, lepiej ich nie podawać. Jeśli natomiast taki jest wymóg ze strony banku, przedsiębiorca może podać dane dużych firm, korporacji, których dane są ogólnie dostępne, a dotrzeć do nich jest w stanie każdy zainteresowany.
Niechciane telefony
Bardzo często przedsiębiorcy się skarżą, iż ich dane kontaktowe są wykorzystywane przez banki to tworzenia baz danych. W konsekwencji są nękani dużą liczbą telefonów z banków z rożnego rodzaju ofertami. Dlatego tak ważną kwestią przy podpisywaniu umów z bankami są klauzule dotyczące zgody na przetwarzanie danych osobowych.
W większości umów bankowych klient proszony jest o zaznaczenie, czy wyraża (czy też nie) zgodę na przesyłanie informacji handlowych, kontaktowanie się banku w ramach różnego rodzaju akcji promocyjnych itp. Zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 5 i ust. 4 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U. z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm.; dalej: u.o.d.o.) przetwarzanie danych osobowych (po spełnieniu innych przewidzianych w u.o.d.o. przesłanek) jest dopuszczalne, chyba że osoba, której dane osobowe są w ten sposób przetwarzane, złoży sprzeciw. Wówczas dalsze ich przetwarzanie jest niedozwolone. Bank może pozostawić w swoich bazach podstawowe dane firmy będącej (lub też już niebędącej) jego klientem wyłącznie w celu ponownego wykorzystania ich w celach nieobjętych sprzeciwem. Sprzeciw, o którym mowa, można złożyć w dowolnej formie w każdym momencie. W przypadku rozmowy z konsultantem infolinii lub z pracownikiem banku to bank dysponować będzie dowodem, że w ogóle do tego doszło. Dla klienta bezpieczniejszą z dowodowego punktu widzenia, ale też najwygodniejszą formą będzie złożenie w oddziale banku odpowiedniego pisma lub wysłanie do banku e-maila zawierającego stosowne oświadczenie. Pamiętać należy, aby dokładnie wskazać brak zgody na kontakt telefoniczny i e-mailowy ze strony banku w celach marketingowych, czyli zgody na reklamę, zarówno banku, jak i jego spółek zależnych.
Ważne
Przepisy podatkowe nakładają na banki obowiązek przekazywania fiskusowi odpowiednich informacji o przedsiębiorcach w cyklu miesięcznym, bez żadnego wezwania organu
Ważne
Jeśli bank mimo złożenia sprzeciwu klienta przetwarza jego dane, może on złożyć skargę do generalnego inspektora danych osobowych. Ten, zgodnie z art. 18 ust. 1 u.o.d.o., w drodze decyzji administracyjnej nakazuje bankowi przywrócenie stanu zgodnego z prawem
Adrian Mazur
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu